Firmowy samochód - artykuły
Tworzenie lepszych czasów
Jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu w naszym kraju flotę samochodową kojarzono ze statkami, portem, morzem etc., a odpowiedzialnymi za zarządzanie pojazdami byli w dużej mierze pracownicy działów personalnych, finansowych, administracji, czy też osoby mające trochę większe (od pozostałych pracowników) pojęcie o motoryzacji.
Jacek Częścik, prezes Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych
Mniej więcej od 1999 r. mogliśmy zauważyć postępującą krystalizację branży flotowej. Pojawiało się coraz to więcej firm zajmujących się zarządzaniem flotami pojazdów służbowych, firm wynajmujących pojazdy, a także mediów flotowych (głównie prasa). Zaczęto organizować szkolenia dla fleet menedżerów (wtedy nazywanych kierownikami parków lub taborów samochodowych), konferencje, plebiscyty oraz testy flotowe.
Po kilku latach branża flotowa w naszym kraju stała się prężnie działającym elementem gospodarki. Zachodnie firmy z branży CFM rozpoczęły ekspansję na naszym rynku, a i rodzime nie pozostały w tyle. Osoby odpowiedzialne za flotę stały się coraz bardziej świadome wyzwań, jakie niesie za sobą należyte zarządzanie pojazdami służbowymi. Stowarzyszenie Kierowników Flot Samochodowych jest tego dobitnym przykładem.
Wszystko, można by rzec rozwija się jak należy, tzn. zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej. Każde przedsiębiorstwo w zależności od etapu swojego rozwoju, wybiera z rynku najbardziej optymalne produkty, usługi, dzięki którym będzie mogło stać się atrakcyjniejsze dla otoczenia.
I tak też się dzieje w branży flotowej - jedni kupują samochody za gotówkę, inni wybierają leasing, jeszcze inni full service leasing, zdarzają się i tacy, dla których najlepszy jest kredyt. Dla kolejnych zbawieniem w uzyskaniu znacznych redukcji kosztów utrzymania floty samochodowej okazuje się zakup urządzeń do monitorowania pojazdów, podczas gdy innym wystarczą raporty z zakupu paliwa poprzez karty paliwowe. Nikt nie ma monopolu na zarządzanie samochodami firmowymi.
Niedawno przeczytałem wypowiedź jednego z szefów firm zajmujących się wynajmem długoterminowym, że struktura flot samochodowych w Polsce w porównaniu do krajów tzw. starej UE jest w większości przypadków archaiczna. Zastanawiałem się, skąd tak surowa (niesprawiedliwa) ocena? Być może jest to tak zażarta walka o klienta, że w grę poszły już argumenty natury emocjonalnej zamiast merytorycznej ? Czas pokaże.
Cyfry oczywiście nie kłamią, w Polsce ok. 30 proc. flot samochodowych korzysta z usług firm CFM, podczas gdy w starej UE średnio 70 proc.. Proszę jednak zauważyć, że nasza gospodarka znajduje się na innym etapie rozwoju w porównaniu do krajów zachodniej Europy, gdzie leasing oraz zewnętrzne zarządzanie pojazdami znane już było w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Nie można więc w ekspresowym tempie uzyskać czegoś, co w innych krajach rozwijało się przez ponad 40 – 50 lat.
Dlatego też pragnę wyrazić uznanie dla wszystkich przedsiębiorstw i przedsiębiorców funkcjonujących w naszym kraju w ciągu ostatnich 20 lat, którzy pomimo tak niestabilnych przepisów (głównie podatkowych), tak wysokich kosztów zatrudnienia, tak mało przychylnej polityki motoryzacyjnej kolejnych rządów, są w stanie należycie funkcjonować, tworząc sobie, a tym samym nam wszystkim tzw. lepsze czasy.













