Przewrotka
Gołota napisał wiersz dla Szymborskiej
Wisława Szymborska, jak przekonywali jej przyjaciele, była wielką fanką Andrzeja Gołoty. Bokser przyśle na pogrzeb wieniec, napisał też wiersz na cześć zmarłej noblistki
"Braknie mi Ciebie w moim narożniku / mimo że nigdy nie stąpałaś po ringu. / Pozostaną wiersze. "Dziękuję" to za mało..." - wiadomość tej treści przesłała żona Gołoty Krzysztofowi Kraśnickiemu z Polskiego Związku Bokserskiego.
Według "Gazety Krakowskiej" bokser nie zjawi się na jutrzejszym pogrzebie poetki, ale przyśle wieniec złożony z 89 białych róż. Tyle lat skończyłaby w tym roku Szymborska.
Pięściarz i poetka nigdy ze sobą nie rozmawiali. Jednak doszło do ich przypadkowego spotkania, oboje jedli obiad w tej samej restauracji. Gołota wzbudził sensację, otaczała go chmara fotoreporterów, na Szymborską nikt nie zwracał uwagi.
Zdarzenie to dało sposobność przyjacielowi noblistki Bronisławowi Majowi - poecie słynącemu z poczucia humoru - do wygłoszenia żartu o ewentualnym związku poetki i boksera. Żart był powtarzany i zaczął żyć własnym życiem.
Podobno noblistka oglądała walki boksera. Kiedy ten wystąpił w "Tańcu z gwiazdami" śledziła jego postępy. W jej mieszkaniu miały znajdować się podobizny Gołoty. Maj (jako Andrzej Gołłota) wydał tomik z rzekomymi wierszami boksera zatytułowany "Sobie a guzom".








