Sędziowie
Trzecia władza o swoim statusie
- Sądy same będą zarządzać finansami
- Usowicz: Sędziowie nie odpuszczą, rząd nie oszczędzi
- Sędziowie i prokuratorzy bez stanu spoczynku
- Domagalski: Wyrzeczenia powinny objąć wszystkich proporcjonalnie
- O sędziowskich zarobkach mówi konstytucja
- Polscy sędziowie na tle Europy zarabiają dobrze
- Sędziowie bez zmian emerytur
- Wynagrodzenie kuratora sądowego niezgodne z konstytucją?
Zmniejszenie kognicji sądów mogłoby spowodować oszczędności dla budżetu, które można przeznaczyć na sędziowskie wynagrodzenia – sugeruje Marek Celej sędzia sądu apelacyjnego w Sądzie Okręgowym w Warszawie
Apolityczni sędziowie podejmują rozstrzygnięcia o zasadniczej doniosłości politycznej, które mogą wpływać nie tylko na wyniki wyborów powszechnych, ale również na wiarygodność polityków. Unikanie konfliktu między sędziami a politykami jest z tych powodów co najmniej trudne lub wręcz niemożliwe.
Wyrazem tego jest też stałe narażenie sędziów na niebezpieczeństwo nacisków ze strony większości sprawującej władzę w formie bardziej lub mniej widocznej dla ogółu, np. przez dążenie do stanowienia takiego prawa, które ograniczałoby lub minimalizowało znaczenie władzy sądowniczej, ograniczało niezależność sądów, podporządkowując je władzy wykonawczej, czy też przez rozszerzanie kognicji sądów w celu wykazania ich nieskuteczności. Wyrafinowaną formą takiej działalności jest ciągła reorganizacja w sądownictwie i sposób szkolenia sędziów, a także sianie niepokoju w środowisku przez ciągłe zmiany w systemie wynagradzania.
Niedawno opublikowany raport o wysokości zarobków sędziów europejskich („Efficiency and quality of justice" – CEPEJ 2010) obrazuje przepaść między zarobkami polskich sędziów a sędziów z Europy. Polska znajduje się na 14. miejscu, lecz nie o miejsce chodzi najbardziej. Ważniejsze jest, że młodzi sędziowie zarabiają 18 000 euro, co w porównaniu z europejską średnią – 53 000 euro – oznacza około trzech razy mniej.
Czy przy tak dużej dysproporcji wynikającej z interpretacji przepisu, zgodnie z którym ustanawiane są warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi obowiązków, polscy sędziowie mogą uważać przepis konstytucyjny za zrealizowany?
Czy istnieje taka możliwość, by nasze wynagrodzenia chociaż przybliżyć do wysokości wynagrodzeń sędziów np. z Irlandii (pensja 147 961 euro), Szwajcarii (109 940 euro) czy też Anglii (105 526 euro). Nawet sędziowie państw dawnego bloku socjalistycznego pod względem wysokości zarobków biją nas na głowę (w Słowacji 25 303 euro, a w Czechach 22 374 euro); przy czym raport uwzględnia wynagrodzenia sędziów w 2008 r., a zarobki polskich sędziów w 2010, tj. po podwyżce i zmianie zasad wynagradzania.
We współczesnych państwach demokratycznych wzrosło znaczenie władzy sądowniczej i roli sędziów w decydowaniu o sprawach publicznych, co jest konsekwencją przenikania się w Europie kultury prawa stanowionego i kultury prawnej prawa tworzonego przez sędziów.
Daleka droga
Polska, przystępując w 2004 r. do UE, zobowiązała się w rozsądnym czasie podnieść wynagrodzenie sędziów do poziomu średniej unijnej. Droga do osiągnięcia tego celu jest ciągle daleka, choć pojęcie rozsądnego czasu też nie jest precyzyjne.
Po fali protestów środowiska w 2008 r. rząd zmienił zasady wynagradzania sędziów: zastosowano mechanizm waloryzacyjny z gwarancją nieobniżania średniej, od której nalicza się wynagrodzenie. Kierownictwo resortu sprawiedliwości wyraziło pogląd, że status materialny sędziów systematycznie się podnosi, gdyż od 2005 r. uposażenie wzrosło o 40 proc.
Polscy sędziowie zarabiają średnio 18 tys. euro rocznie. Średnia europejska wynosi 53 tys. euro
Wynik ten osiągnięto, stosując przelicznik w odniesieniu do przyrostu średniej wysokości pensji w kraju. W takim ujęciu przyrost wynagrodzenia sędziów prezentuje się dobrze i porównując w ten sposób, okazuje się, że wyprzedzamy nawet Niemcy, Hiszpanię czy Francję. Inaczej rzecz wygląda w porównaniu ze średnią pensją w tych krajach i poziomem życia niemieckiego czy hiszpańskiego sędziego. Pensja sędziów w Irlandii jest od pięciu do sześciu razy wyższa od średniej w tym kraju (u nas współczynnik 2,5).















