Chiny
Zakaz chiromancji w chińskich przedszkolach
W mieście Taiyuan, stolicy prowincji Shanxi w środkowych Chinach, zakazano prowadzenia w przedszkolach testów chiromantycznych, mających określać poziom inteligencji i uzdolnienia dzieci.
- Wydaliśmy okólnik, krytykujący trzy przedszkola (w Taiyuan), które oferowały czytanie z dłoni za 1200 juanów (190 USD) od osoby - powiedział przedstawiciel lokalnych władz oświatowych i podkreślił, że chiromancja w przedszkolach została zakazana.
Reuters odnotowuje, że kiedy zaczęto oferować te testy, mające m.in. określać uzdolnienia artystyczne, językowe, czy matematyczne, wielu rodziców chętnie poddawało im swoje pociechy. Niektórzy skarżyli się jednak później na wysokie koszty, a także kwestionowali metodologię. Okazuje się, że przedszkola zlecały co prawda wyczytanie z dłoni malucha predyspozycji, ale kosztami obciążały rodziców, nawet jeśli ci nie byli zainteresowani.
Władze ustalają, czy firma, która opracowała owe testy - Shanxi Daomeng Culture Communication Co. - nie naruszyła prawa.
Prowadzona w Chinach polityka jednego dziecka zwiększyła troskę rodziców o przyszłość i wykształcenie potomstwa w oczekiwaniu, że im lepiej usytuuje się w życiu, tym łatwiej przyjdzie mu zapewnić potem rodzicom opiekę na starość.
Pomysł czytania przyszłości z dłoni maluchów jest krytykowany np. przez pediatrów jako stosowanie "bezpodstawnej technologii".
Chiromancja i inne metody przepowiadania przyszłości oraz określania charakteru i uzdolnień mają w Chinach bardzo długą, mocno zakorzenioną tradycję, mimo zniechęcania do takich praktyk przez władze, które uważają je za zabobony.
Wielu Chińczyków, włącznie z przedstawicielami władz, korzysta z pomocy rozmaitych wróżbitów w kwestiach finansowych, kariery i spraw osobistych, w tym wybrania takiego czasu na narodziny dziecka, aby miało ono szczęśliwe życie.















