Motoryzacja
Biznes w chmurach
Dla człowieka interesu podróż samochodem to strata czasu. Jedyną opcją na szybkie dotarcie do wyznaczonego celu jest samolot. Klasa biznes w liniach regularnych czy podniebne taksówki zapewniają z jednej strony komfort, z drugiej – prestiż niezbędny do prowadzenia biznesu.
Człowiek sukcesu nie ma ani chwili do stracenia. Dla niego podróżowanie samochodem po polskich drogach to strata czasu, a co za tym idzie – pieniędzy. Zwłaszcza gdy w ciągu dnia musi zaliczyć dwa, trzy spotkania w odległych od siebie miejscach. Do tego dochodzą częste podróże zagraniczne (nierzadko na inne kontynenty) oraz niespodziewane wyjazdy w interesach, które wymuszają możliwość szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce.
Dlatego środkiem lokomocji najchętniej wybieranym przez biznesmenów i menadżerów dużych i mniejszych firm są samoloty. A jako że klient biznesowy to klient najlepszy (dochody ze sprzedaży biletów klasy biznes stanowią znaczną część dochodów linii lotniczych), przewoźnicy dwoją się i troją, by sprostać oczekiwaniom pasażerów. Tym bardziej że konkurencja w tej branży rośnie z roku na rok. Oprócz linii regularnych, które od lat podwyższają poziom usług w klasach biznes i pierwszej, na rynku pojawiły się podniebne taksówki, gotowe przewieźć klienta w każdej chwili, w dowolne miejsce na świecie. Coraz bardziej popularne staje się też kupowanie własnych maszyn, a także korzystanie z programu współwłasności samolotów. Wszystko to ma jeden cel – podniesienie poziomu mobilności kadry zarządzającej, a także minimalizowanie kosztów dosyć drogich podróży powietrznych.
Kryzys na rynku wymógł na firmach wprowadzenie oszczędności, co spowodowało, że część branży biznesowej przesiadła się do tanich linii lotniczych. Nie zmienia to jednak faktu, że ludzie interesu wciąż chętnie korzystają ze znacznie droższej klasy biznes. Choć ceny biletów w niższej klasie zachęcają potencjalnych klientów, jednak komfort, jaki zapewnia klasa biznes, zwłaszcza na trasach międzykontynentalnych, wciąż kusi ludzi sukcesu. Klienci wybierają ją z jednej strony ze względu na możliwość swobodnej pracy, z drugiej – na możliwość odpoczynku, który wpływa na poziom wydajności. Nabywca droższego biletu nie traci czasu na wyczekiwanie w kolejkach do odprawy, bo na lotniskach korzysta ze stanowisk odprawy priorytetowej. Co więcej, niektóre linie (np. narodowy przewoźnik LOT) oferuje swoim biznesowym klientom już na poziomie zakupu biletu pierwszeństwo – specjalne stanowisko ticketingowe w biurach sprzedaży oraz dedykowany numer do Call Center. W sprzyjających okolicznościach nie musi pojawiać się w porcie dwie godziny przed odlotem (jak zwykli to czynić pasażerowie klasy ekonomicznej). A nawet jeśli jest zmuszony do oczekiwania na rejs, do jego dyspozycji pozostają salony VIP, w których napije się dobrej kawy, zje śniadanie czy lunch, skorzysta z Internetu lub obejrzy serwis informacyjny czy mecz piłki nożnej.
– Salon VIP na naszym lotnisku stworzono z myślą o najbardziej wymagających klientach, którym zależy również na zachowaniu prywatności – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina. – Odwiedzają go najbogatsi Polacy, biznesmeni, wysocy urzędnicy państwowi i wszyscy ci, którzy cenią sobie dyskrecję, czas i bezpieczeństwo. Salon znajduje się w odseparowanej od reszty terminala strefie i gwarantuje pełną odprawę biletowo-bagażową, celną i paszportową w jednym. Oprócz takich udogodnień, jak możliwość skorzystania z Internetu, zapewnia specjalne pomieszczenie do prowadzenia ważnych rozmów.
Jedni tną koszty, gdzie się da, inni oczekują poprawy serwisu i wciąż są gotowi słono za niego płacić. W nowoczesnej klasie biznes wygodne fotele są sterowane automatycznie. Każdy pasażer ma do dyspozycji sporych rozmiarów stolik, lampkę do czytania, dostęp do szerokopasmowego Internetu i ekran, na którym może oglądać programy telewizyjne z niemal wszystkich krajów świata, filmy, zrelaksować się przy grze komputerowej lub skorzystać z kursu nauki języków obcych. Catering w klasie biznes w niczym nie przypomina nienadających się do jedzenia papek serwowanych w klasie ekonomicznej. Owoce morza, potrawy kuchni koszernej czy wegetariańskiej, najlepsze alkohole – w tej części pokładu dania przypominają propozycje z najlepszych restauracji. Przykładowo, dla LOT-u menu dla podróżnych w klasie biznes opracował znany szef kuchni Robert Sowa. Klient biznesowy po wylądowaniu na lotnisku docelowym ma możliwość wzięcia prysznica, a jeśli ma problem z poruszaniem się w przestrzeni, może skorzystać z usługi przewodnika, który doprowadzi go na przykład do taksówki. Linie lotnicze, walcząc o biznesmenów, wciąż poszerzają swoją ofertę i wychodzą naprzeciw wymaganiom ważnych klientów. Największe europejskie linie lotnicze, jak Grupa Air France-KLM, Bristish Airways, Lufthansa i SAS, każdego roku rozbudowują ofertę skierowaną do podróżujących klasą biznes. Najwięcej usług przygotowano dla pasażerów długich lotów międzykontynentalnych. To głównie na klientach biznesowych, podróżujących na długich rejsach, linie zarabiają najwięcej.















