REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » First Class » Felietony

Felietony

Po prostu stańcie się lepsi

Piotr Czarnowski 14-12-2010, ostatnia aktualizacja 14-12-2010 00:28
Piotr Czarnowski
źródło: First Class
Piotr Czarnowski
Redakcja poleca:

Chyba każde pokolenie w okresie młodzieńczego buntu uważa, że świat jest zły, a później, kiedy dorośnie – że nie jest taki zły, ale zmierza ku gorszemu.

Zawsze więc mamy powód do frustracji. W krajach dobrobytu jest ona traktowana bardzo poważnie, bo stanowi poważne zjawisko społeczne. Jako jedno z lekarstw wymyślono zadanie: co byś zrobił, żeby uczynić świat lepszym? No i okazało się, że co piąty człowiek nie zrobiłby absolutnie nic. Ta grupa jest bardzo liczna w bogatych krajach europejskich, a stosunkowo niewielka w USA. Badań chyba nie prowadzono w Polsce, bo tu mamy przecież całe grupy społeczne, które żyją właśnie z tego, że nic dla innych nie robią. Politycy na przykład.

Najwięcej ludzi (34%) uważa, że to, co mogą zrobić najlepszego dla świata, to samemu być dobrym człowiekiem. Jest w tym głęboki sens. Marriott senior (ten od hoteli) zwykł podobno pytać kandydatów do pracy o to, czy ważniejszy jest zadowolony klient czy zadowolony pracownik. Prawidłowa odpowiedź brzmiała: pracownik, bo jeśli on będzie szczęśliwy, to zadba również o szczęście klienta. Ponieważ badania dotyczyły świata trochę innego niż nasz, termin „dobry człowiek” oznacza też człowieka uczciwego, np. płacącego podatki, i życzliwego dla świata, nie tylko bliźnich, ale także np. zwierząt.

Dużo mniejsza jest grupa wierząca, że świat można poprawić działaniem dobroczynnym i dbałością o środowisko, a najmniejsza – że dzięki religii. To zresztą koresponduje z odpowiedziami na pytanie o największe zagrożenia. Terroryzm i wojna zajmują pierwsze miejsca, globalne ocieplenie, CO2, a nawet katastrofy naturalne są dużo dalej.

Teraz coś, co pasuje do nas: tylko kilka procent ludzi wierzy, że nadzieję na przyszłość dają pieniądze. Ponieważ w kraju rabującym mieszkańców na uczciwe dojście do pieniędzy praktycznie nie ma szans, więc tą grupą nie warto się zajmować. Najwięcej ludzi wierzy, że szczęśliwą przyszłość gwarantują rodzina i przyjaciele, mniej ludzi polega na postępie nauki. Nikt nie wierzy w dobre rządy.

Jeśli więc chcecie sprawić komuś prawdziwy prezent, to po prostu stańcie się lepsi. To zadanie o wiele trudniejsze niż kupowanie prezentów materialnych i na dodatek wymagające konsekwencji.

Prezenty to ciekawy temat także w ujęciu międzynarodowym. Na przykład co dobrego Europie dała Ameryka? Prawie połowa Europejczyków uważa, że przede wszystkim filmy, choć zdarzają się ciekawostki przyrodnicze. 1% Francuzów uważa, że Ameryka dała im dobrą kuchnię. Tak samo uważa 4% Brytyjczyków, ale to akurat nic dziwnego. Co do kultury: Europejczycy uważają, że wpływ Ameryki na Europę jest znacznie bardziej negatywny niż pozytywny.

No więc co złego dała nam Ameryka? Generalnie Europejczycy są zgodni – właśnie kuchnię. Na obronę Francuzów trzeba powiedzieć, że tak uważa 65% z nich. Ale na drugim miejscu wymieniane są filmy. Nawet sami Amerykanie wierzą, że ich produkcja jest beznadziejna. Pewnie dlatego, że tam nie oglądają naszych seriali.

Najlepsze, że statystycznie tylko 11% Europejczyków było w Ameryce, a są kraje, z których 99% ludzi nigdy tam nie pojechało. Większość opinii zatem nie jest oparta na rzetelnych porównaniach. I to zapewne tłumaczy, dlaczego wśród wszystkich europejskich nacji tylko jedna wybija się w ocenie, że amerykański wpływ na świat w ostatnich latach był pozytywny. To nacja, która dała w prezencie Ameryce na 99 lat kawałek swojego kraju na bazę wojskową, biorąc na siebie wszystkie zagrożenia, a wszystko, co dostała w zamian, to jakże cenną opinię, że jest „dobra”. I to wtedy, kiedy inne nacje koniecznie chcą Amerykanów od siebie wyrzucić. I gdzie sprawiedliwość? Przecież jeśli chcecie spróbować prawdziwej polskiej kuchni, to musicie pojechać do Chicago. Jeśli chcecie spotkać najlepszych polskich naukowców i lekarzy – szukajcie ich między Bostonem a Kalifornią. Czy za ten międzykontynentalny polski wkład moglibyśmy dostać coś w zamian? Choćby ten aquapark, o który tak starał się wójt gminy podarowanej Amerykanom. Mała rzecz, a tak wielu ucieszy.

Przeczytaj więcej o:  pracownik, prezenty, rodzina

First Class
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>