Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

A na drzewach zamiast liści...

Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN i TVN 24
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
25 lat federacji młodzieży walczšcej. Ten antykomunistyczny ruch to kuŸnia kadr III RP
Co łšczy Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Premiera, wiceministra sprawiedliwoœci Krzysztofa Kwiatkowskiego, historyka Sławomira Cenckiewicza oraz dziennikarza TVN 24 Bogdana Rymanowskiego? Jako uczniowie szkół œrednich zaangażowali się w walkę z komunizmem w ramach Federacji Młodzieży Walczšcej. Organizacja założona w 1984 r. obchodzi dzisiaj 25. rocznicę istnienia. [wyimek]Nie byliœmy potulnymi barankami. Podejmowaliœmy walkę - [i]Bogdan Rymanowski dziennikarz TVN 24, kiedyœ w FMW[/i][/wyimek] Wszyscy zgodnie zapewniajš, że nie czujš się kombatantami. – Daleko nam do tego, co robili nasi starsi koledzy, ale jakiœ udział w opozycji wobec komunizmu mieliœmy – mówi „Rz” Krzysztof Kwiatkowski.
FMW, z którš zwišzanych było kilka tysięcy uczniów i młodych robotników, zasłynęła nie tylko z kolportażu pism drugiego obiegu, ulotek i wydawania podziemnych gazet. Jej członkowie brali też aktywny udział we wszystkich większych manifestacjach drugiej połowy lat 80. Ich znakiem firmowym były ostre zadymy. – Można powiedzieć, że byliœmy takim zbrojnym ramieniem opozycji – œmieje się Rymanowski, w FMW majšcy pseudonim Karol Ski. – Sam jestem dzieckiem Nowej Huty. U nas każdego 13. były manifestacje, które kończyły się ganianiem z ZOMO po całej dzielnicy. Nie byliœmy potulnymi barankami. Podejmowaliœmy walkę – mówi Rymanowski. Jak przyznaje, miał sporo szczęœcia w porównaniu z kolegami, którzy byli wyrzucani ze szkół czy bici na komisariatach. – Raz w 1987 r., w czasie akcji ulotkowej na Rynku Głównym w Krakowie, złapałem ogon. Zostałem zapakowany do suki i spędziłem 48 godzin na dołku w milicyjnym areszcie. Dostałem też kolegium w wysokoœci ówczesnych 90 tys. zł, którego nie zapłaciłem – wspomina. Federacja wyjštkowo silna była też na Pomorzu. – W liceum dzieliłem czas na trzy rzeczy: naukę, przyjaŸnie i niechęć do komunizmu. Można powiedzieć, że dwie ostatnie się ze sobš zazębiały – wspomina Tomasz Arabski, w FMW znany pod pseudonimem Arab. – W Trójmieœcie łatwo było działać w młodej opozycji. Praktycznie wszyscy znajomi w niej byli. Większym bohaterstwem było to np. w Lęborku, gdzie milicja i ORMO ostro się wyżywały na osobach, które demonstrowały sprzeciw wobec ustroju. Arabskiego do działania w FMW wcišgnšł kolega ze szkoły Olgierd Buchocki („Buchol”), który dziœ zajmuje się wydawaniem ksišżek. – Można powiedzieć, że zaraziłem się tym właœnie w czasach Federacji – mówi „Rz” Buchocki. – Drukowaliœmy pisma, ulotki i gazetki. Organizowaliœmy też wykłady i wyjazdy, na których przekazywano nam wiedzę np. o historii, której nie było w szkołach. Łšcznie Federacja Młodzieży Walczšcej w ponad 40 swoich oœrodkach wydawała ok. 140 podziemnych tytułów prasowych. Jedno z największych pism, gdański „Monit”, do którego pisali m.in. Buchocki, Mariusz Roman („Powstaniec”) i Robert Kwiatek („Jacek”), miało ponad 100 numerów. W gdańskiej Federacji działał też historyk Sławomir Cenckiewicz. Współautor głoœnej ksišżki „SB a Lech Wałęsa” do ruchu trafił poprzez stadion. – Od poczštku lat 80. chodziłem na mecze Lechii. Praktycznie każdy mecz kończył się bijatykš z ZOMO i wykrzykiwaniem: „Precz z komunš!”. Większoœć kumpli z młyna (sektor najzagorzalszych kibiców) zwišzana była z Federacjš i tak tam trafiłem – wspomina Cenckiewicz. Tam uczył się najnowszej historii Polski. Brał też udział w jednej z ostatnich głoœnych akcji FMW: okupacji budynku KW PZPR w Gdańsku w styczniu 1990 r. W Zgierzu Federację zakładał obecny wiceminister sprawiedliwoœci Krzysztof Kwiatkowski. – Roznosiliœmy ulotki, braliœmy udział w manifestacjach w Łodzi – wspomina Kwiatkowski. Opowiada, jak malował na murach napisy: „Solidarnoœć Walczy”, „A na drzewach zamiast liœci będš wisieć komuniœci” itp. – Łódzka organizacja i tak należała do wyjštkowo spokojnych. W Krakowie odwiedzałem Wojciecha Polaczka („Dłuto”) z tamtejszej FMW. Pokazywał mi butelki z benzynš, które w każdej chwili były gotowe do użycia – opowiada Kwiatkowski. – Kto wie, jak to by się skończyło, gdyby nie Okršgły Stół. Naszymi idolami byli młodzi ludzie z powstania warszawskiego. Gotowi byliœmy walczyć – mówi „Rz” stateczny dziœ dziennikarz Bogdan Rymanowski. To właœnie Okršgły Stół stał się poczštkiem końca FMW. – Częœć osób zaangażowała się po stronie komitetów obywatelskich. Wielu jednak uznało te rozmowy za zdradę. Przecież miało nie być żadnych rozmów z komunistami – mówi Cenckiewicz. [ramka][srodtytul]Członkowie FMW będš œwiętować [/srodtytul] Osoby zaangażowane w działalnoœć Federacji Młodzieży Walczšcej będš œwiętować w sobotę w Muzeum Powstania Warszawskiego 25. rocznicę powołania organizacji. Całoœć obchodów organizowanych przez Stowarzyszenie FMW rozpocznie się o godzinie 10. Dwie godziny póŸniej w muzealnej kaplicy zostanie odprawiona msza œw. w intencji zmarłych działaczy FMW. Wœród pozostałych punktów obchodów sš m.in.: gra miejska, warsztaty drukarskie, wystawa, pokaz filmów i konferencja poœwięcona historii FMW. Uroczystoœci zakończy wieczorny Apel Młodych Poległych oraz koncert, na którym wystšpi m.in. bard „Solidarnoœci” Przemysław Gintrowski. [i]—js[/i] [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL