Zwierzęta i ludzie
Za trzydzieści lat wyginą wolne tygrysy?
W Chinach zostało już mniej niż 50 tygrysów na wolności. W klatkach żyje ich 6 tys. Na całym świecie w naturalnych warunkach żyje 3,5 tys. tych drapieżników
- Dane o liczbie dzikich tygrysów w Chinach są bardzo przygnębiające. Ich populacja w Tybecie i na południu wciąż maleje - powiedziała Xie Yan, dyrektor jednego z programów chińskiego Stowarzyszenia Ochrony Przyrody.
Obrońcy przyrody wskazują na handel skórami i kośćmi tygrysów; za tygrysią skórę na czarnym rynku uzyskuje się do 20 tysięcy dolarów.
Najgorzej przedstawia się sytuacja tygrysów w Tybecie i Yunnanie, ponieważ ich populacja jest tam nie tylko mała, ale także odosobniona - powiedziała Xie. W grudniu sąd w Yunnanie wymierzył karę 12 lat więzienia za zabicie i zjedzenie być może ostatniego już w Chinach tygrysa indochińskiego.
- Tygrysy na północy mają się lepiej, populacja jest stabilna - mówi Xie.
Ocenia się, że na wolności w 12 krajach azjatyckich i Rosji pozostało 3 500 tygrysów. Wiek temu było ich około 100 tysięcy. Podgatunek balijski wyginął wskutek polowań w 1937 roku, tygrys perski, nazywany też kaspijskim - w latach 60., a na Jawie tygrysa widziano po raz ostatni w 1970 roku. Indochińskich tygrysów pozostało niecały tysiąc w dżunglach Laosu, Wietnamu, Kambodży, Tajlandii i Birmy.
Tymczasem w niewoli w Chinach trzymanych jest około 6 tysięcy tygrysów - niezdolnych do zaadaptowania się ponownie do życia na wolności. Jest to największa na świecie populacja tygrysia w niewoli.
Sytuacja jest paradoksalna - we własnym środowisku naturalnym tygrysy wyginą w ciągu trzech dziesięcioleci, o ile nie podejmie się środków zaradczych - uważa organizacja obrońców przyrody WWF.














