REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Wiadomości

Firmy

Kryzys omija farmację

Beata Chomątowska 15-06-2009, ostatnia aktualizacja 15-06-2009 02:15
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
GlaxoSmithKline to największy producent farmaceutyków  na naszym rynku. Ale po piętach depcze mu Polpharma.
źródło: Rzeczpospolita
GlaxoSmithKline to największy producent farmaceutyków na naszym rynku. Ale po piętach depcze mu Polpharma.

Polscy producenci leków nie odczuwają załamania koniunktury. Dzięki wysokiej rentowności mogą wyjść z obecnego kryzysu bez większego szwanku

Raport o znaczeniu sektora farmaceutycznego dla polskiej gospodarki przygotowany na zlecenie Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (skupia największe krajowe firmy z branży) pokazuje, że przedsiębiorstwa wytwarzające leki osiągają znacznie lepsze wyniki niż pozostała część przemysłu przetwórczego. W latach 2001 – 2008 średni poziom wskaźnika rentowności brutto dla tej grupy firm wyniósł niemal 11,8 proc., podczas gdy dla całego sektora przetwórczego nieco ponad 4,2 proc.

Eksperci IBnGR zauważają też, że wskaźniki rentowności brutto w branży farmaceutycznej w ciągu ostatnich ośmiu lat zachowały relatywnie stały poziom (9,2 – 13,7 proc.). Nawet w okresie poprzedniego spowolnienia gospodarczego (2001 – 2002) nie odbiegały szczególnie od wartości obserwowanych w pozostałych latach. Ich zdaniem te cechy pozwalają przypuszczać, że w najbliższych latach przemysł farmaceutyczny, mniej wrażliwy na wahania koniunktury, może mieć coraz większe znaczenie dla polskiej gospodarki, poprawiając wynik całego sektora przedsiębiorstw.

Tym bardziej że firmy farmaceutyczne przeznaczają średnio 70 proc. zysków na inwestycje oraz badania i rozwój, wydając na ten cel coraz więcej: w 2008 r. nakłady inwestycyjne w branży wzrosły w porównaniu z poprzednim rokiem o 21,2 proc. (681,4 mln zł). Łącznie w latach 2003 – 2008 firmy wytwarzające leki w Polsce zainwestowały ponad 3,2 mld zł.

3,2 mld zł w latach 2003 – 2008 zainwestowały w Polsce firmy farmaceutyczne

Dobra prognoza nie oznacza jednak, że producenci farmaceutyków nie będą się musieli w najbliższych latach uporać z kilkoma ważnymi problemami. Pierwszy kłopot to niewłaściwe funkcjonowanie Urzędu Rejestracji Leków, na co od lat narzekają firmy. Ten stan pogarsza jeszcze przedłużający się wakat na stanowisku prezesa urzędu (trwa konkurs), przez co rejestracja nowych produktów praktycznie stanęła w miejscu. Uniemożliwia to krajowym firmom wprowadzanie ich na rynek i może się odbić na tegorocznych przychodach).

Druga sprawa związana jest z refundacją leków. – Dziś lek generyczny (tańszy odpowiednik opatentowanego preparatu) może być wprowadzony na listę leków refundowanych tylko wtedy, gdy jego cena jest równa bądź niższa od najtańszego leku refundowanego. O cenie preparatów arbitralnie decyduje więc urzędnik. W efekcie ten spośród producentów, któremu uda się umieścić swój lek jako pierwszy w wykazie, otrzymuje nań wyższą cenę. Taka firma na mocy decyzji administracyjnej zyskuje więc większe możliwości, jeśli chodzi o oferowanie rabatów, programów lojalnościowych itp., niż ci, którzy wejdą na rynek później. Naszym zdaniem jest to sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami równości podmiotów i wolności gospodarczej – mówi „Rz” Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Krajowi producenci (którzy narzekają, że zazwyczaj jako pierwsze na listy trafiają preparaty z importu, bo krajowe rejestrowane są z dużym opóźnieniem) postulują, aby ceny leków, które mają konkurencję w postaci zamienników, mógł wyznaczać sam ich wytwórca. – Jedyną granicą byłaby cena najdroższego preparatu z wykazu refundacyjnego, która jednak w tym wypadku pełniłaby wyłącznie funkcję porządkową. Ceny byłyby negocjowane z Ministerstwem Zdrowia tylko w przypadku leków, na które jakiś producent ma monopol – mówi Śledziewski. – Producenci, chcąc sprzedać swoje leki, będą więc musieli konkurować głównie ceną – w jakim zakresie, zadecyduje rynek.

Producenci chcą też, aby limity refundacyjne były oparte nie – jak dotąd – na cenie leku najtańszego w wykazie, ale na cenach preparatów stanowiących 30 proc. rynku (może to być jeden preparat lub średnia ważona dwóch – trzech leków).

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: b.chomatowska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zysk netto Orlenu nieco niższy od prognoz

Zysk netto spółki wzrósł do 1443 mln zł z 541 mln zł rok wcześniej, ale i tak był niższy od średniej prognoz analityków, którzy zakładali zysk o ponad 100 mln zł wyższy >>