SKOK
Mniej zamożni też mogą oszczędzać i pożyczać
Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe świadczą usługi pod wieloma względami podobne do bankowych. Jednak ich model działania jest zupełnie inny. Obsługują tylko swoich członków i nie są nastawione na osiąganie zysku
W świetle prawa kasy są spółdzielniami finansowymi. Ze świadczonych przez nie usług mogą korzystać tylko członkowie, czyli udziałowcy tych organizacji. Także oni mogą kierować polityką spółdzielni za pośrednictwem wybranych przez siebie władz. Oczywiście, w praktyce wpływ na władze jest o wiele większy w małych kasach, działających lokalnie.
W odróżnieniu np. od komercyjnych banków, SKOK nie wypłacają dywidend zewnętrznym udziałowcom. Uzyskana nadwyżka bilansowa wraca do członków pod postacią obniżki stóp procentowych kredytów i wyższego oprocentowania depozytów.
Kasy nie pozyskują z zewnątrz kapitału na prowadzenie działalności. Budują go poprzez działania wewnętrzne, korzystając z zatrzymywanej co roku nadwyżki bilansowej. Dane liczbowe pokazują, że ta metoda może być całkiem skuteczna. W zeszłym roku i przez pierwsze trzy kwartały tego roku aktywa spółdzielczych kas systematycznie rosły. Co ważne, przez cały ten czas utrzymywała się nadwyżka kwoty zebranych depozytów nad udzielonymi pożyczkami. Wpływało to korzystnie na stabilność systemu i uczyniło go mniej wrażliwym na kryzys. Wpływ na zmniejszenie ryzyka ma też to, że kasy udzielają wielu pożyczek na niewysokie kwoty. Dlatego kłopoty pojedynczych członków nie powinny zachwiać ich stabilnością finansową.
Usługi spółdzielni finansowych często kierowane są do osób, które nie są klientami banków. Jest to – w zależności od specyfiki kraju, w którym działają kasy – ludność wiejska, ludzie ubodzy, należący do mniejszości etnicznych, szczególnie potrzebujący edukacji finansowej. W Polsce edukacją taką zajmuje się związane z systemem SKOK Stowarzyszenie Krzewienia Edukacji Finansowej. W czterech miastach udziela ono wszystkim zainteresowanym (nie tylko członkom kas) bezpłatnych porad finansowych. Najwięcej osób zgłasza się z problemami dotyczącymi spłaty kredytów.
Specyfikę spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych można dostrzec także w ich ofercie. Kasy kierują swoje usługi również do osób niezamożnych. Wiele SKOK nie określa minimalnej kwoty depozytu. Lokatę można więc założyć, dysponując nawet niewielką sumą.
Kasy stawiają także na dostępność pożyczek dla osób o niewielkich dochodach. Co prawda ich koszt jest zbliżony do bankowego, ale wymagania stawiane klientom – duże mniejsze. W największej kasie, SKOK Stefczyka, minimalny miesięczny dochód, jakim trzeba się wylegitymować, to 400 zł netto miesięcznie. Kilka innych kas w łagodniejszy sposób ocenia zdolność kredytową emerytów i rencistów.
Cechą szczególną oferty depozytowej SKOK jest znacznie wyższe oprocentowanie w porównaniu z lokatami bankowymi. Obecnie w wybranych kasach można znaleźć depozyty zapewniające ponad 8 proc. odsetek w skali roku. Wyższe jest też oprocentowanie rachunków bieżących. Mogą one służyć nie tylko do prowadzenia bieżących rozliczeń, ale też do oszczędzania.
Część kas różnicuje oprocentowanie zarówno lokat, jak i pożyczek, w zależności od tego, jak długo klient jest członkiem SKOK i ile wykupił udziałów. Banki rzadziej stosują preferencje dla stałych klientów, a jeśli już to robią, to nagradzają raczej za korzystanie z wielu usług tej samej instytucji.
Nietypowy produkt można znaleźć w ofercie TFI SKOK. Jest to fundusz SKOK Etyczny 1. Przy doborze papierów wartościowych do portfela kieruje się on nie tylko potencjalnym zyskiem, ale też tym, czy emitent tych papierów prowadzi działalność niebudzącą zastrzeżeń etycznych.
O SKOK pisaliśmy w „Moich Pieniądzach”: 19 i 26 listopada, 3, 10, 17 i 24 grudnia
Nie tylko w Polsce- Spółdzielnie oszczędnościowo-kredytowe działają w kilkudziesięciu krajach świata. Zwykle stawiają sobie za cel świadczenie usług osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym i finansowym.
- W Stanach Zjednoczonych spółdzielnie takie obsługują osoby o niskich dochodach, w tym imigrantów. Za ich pośrednictwem przesyłane są pieniądze. Oferują również rachunki oszczędnościowe. Ich członkami są zwykle osoby, które wcześniej nie korzystały z usług bankowych.
- W Meksyku, Nikaragui, Gwatemali, Hondurasie, Salwadorze i na Jamajce spółdzielnie oszczędnościowo-kredytowe stały się głównym dystrybutorem przekazów pieniężnych w rejonach rolniczych. Umożliwiają też osobom o niskich dochodach otwieranie rachunków oszczędnościowych i zaciąganie pożyczek.
- W Gwatemali, na Jamajce, w Ekwadorze, na Sri Lance i w Kenii systemy spółdzielni oszczędnościowo-kredytowych są największym źródłem usług z zakresu mikrofinansowania.
- W Hondurasie, na Sri Lance, w Brazylii i Meksyku spółdzielnie oszczędnościowo-kredytowe świadczą ponad połowę usług finansowych na obszarach wiejskich. Także w Kanadzie i Australii na niektórych terenach wiejskich, z których wycofały się komercyjne banki, spółdzielnie są podstawowymi dostawcami usług finansowych.
- Na Filipinach i w Ekwadorze spółdzielnie takie nie tylko świadczą usługi finansowe, ale też zajmują się edukacją, szczególnie ubogich wiejskich kobiet. Zapewniają im nie tylko dostęp do produktów oszczędnościowych i pożyczkowych, ale też edukują je w zakresie ochrony zdrowia i prawidłowego żywienia.
- W latach 90. ubiegłego stulecia w okresach zaburzeń społecznych i wojen spółdzielnie kredytowe w Gwatemali, Salwadorze oraz Nikaragui działały jako małe, demokratyczne instytucje, mające oparcie w miejscowych społecznościach. Gdy nadszedł czas odbudowy po konfliktach, Światowa Rada Związków Kredytowych (WOCCU) podjęła współpracę z tymi spółdzielniami, aby promować aktywność gospodarczą w rejonach wiejskich. Dziś z usług spółdzielni oszczędnościowo-kredytowych korzysta w tych krajach ponad 700 tys. członków.
- Spółdzielnie oszczędnościowo-kredytowe dały impuls do rozwoju gospodarki Rwandy zniszczonej w latach 1994 – 1996 w wyniku najbardziej brutalnych konfliktów wojennych w najnowszej historii. Dziś spółdzielnie działają w całej Rwandzie i finansują większą część produkcji rolnej kraju.
- W Kolumbii banki wycofały się z obszarów wiejskich i małych miast, gdzie spotykały się z przemocą i rabunkami ze strony partyzantki, handlarzy narkotyków i służb paramilitarnych. Natomiast spółdzielnie oszczędnościowo-kredytowe wciąż rozwijają się w rejonach wiejskich, ponieważ są własnością miejscowych społeczności.
- Więcej informacji na ten temat znajduje się na stronie internetowej Światowej Rady Spółdzielni Oszczędnościowo-Kredytowych www.woccu.org.














