NBA
Szarża "Kawalerzystów" trwa nawet bez LeBrona Jamesa
Koszykarze Cleveland Cavaliers jako pierwsi w tym sezonie w lidze NBA wygrali 50 meczów. Pokonali u siebie San Antonio Spurs 97:95
Szalę zwycięstwa na korzyść "Kawalerzystów", grających bez czołowego zawodnika LeBrona Jamesa (kontuzja prawej kostki), przechylił na dziewięć sekund przed końcową syreną Mo Williams, skutecznie egzekwując dwa rzuty wolne.
Williams zdobył 17 punktów, natomiast o jeden mniej Delonte West. Wśród gości wyróżnił się z 38 punktami brązowy medalista olimpijski z Pekinu Argentyńczyk Manu Ginobili. W ich szeregach zabrakło Tony'ego Parkera, który po złamaniu ręki będzie pauzował przez sześć tygodni.
Dwunasty mecz z rzędu wygrali Dallas Mavericks. Tym razem ich wyższość musieli uznać we własnej hali koszykarze Minnesota Timberwolves 112:125. Teksańczycy nie przegrali od 16 lutego i z dorobkiem 44-21 plasują się na drugim miejscu w Konferencji Zachodniej, za broniącymi tytułu mistrzów NBA Los Angeles Lakers (46-18). Najcelniej wśród Mavericks rzucali Shawn Marion - 29 punktów, Dirk Nowitzki - 24 i Caron Butler - 23, natomiast w zespole gospodarzy Al Jefferson - 36 punktów i 13 zbiórek.
Serię czterech porażek przerwali New Orleans Hornets, pokonując przed własną publicznością Golden State Warriors 135:131. Dwadzieścia asyst i 16 punktów miał Darren Collison. Tym samym wyrównał rekord sezonu asyst, którego posiadaczem był dotychczas Steve Nash z Phoenix Suns. Po 28 punktów zdobyli Marcus Thornton i David West. Tyle samo punktów zaliczył wśród pokonanych Anthony Morrow, który popisał się stuprocentową skutecznością, trafiając we wszystkich sześciu rzutach zza linii 6,25 m.








