REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

USA

Kryzys pogrąża McCaina

Piotr Gillert 01-10-2008, ostatnia aktualizacja 01-10-2008 06:33

Kryzys finansowy i polityczny pat w Kongresie mogą pogrążyć republikanów w listopadowych wyborach. Ich kandydat na prezydenta USA potrzebuje teraz spektakularnego sukcesu

Na miesiąc przed wyborami prezydenckimi kampanię wyborczą przysłonił ogromny cień narastającego kryzysu finansowego. Obaj kandydaci rozmawiali wczoraj z prezydentem Bushem, obaj wezwali również Kongres do jak najszybszego przyjęcia pakietu ratunkowego. Obaj starają się też zrzucić winę za całe zamieszanie na drugą stronę. – Obama wykazał brak przywództwa – oświadczył doradca gospodarczy McCaina Douglas Holtz-Eakin.

W odpowiedzi kampania demokraty zarzuciła obozowi rywala stosowanie „tych samych brudnych zagrywek”, z powodu których „Amerykanie są zdegustowani Waszyngtonem”. Zdaniem Baracka Obamy winę za kryzys ponoszą republikanie. Wielu amerykańskich komentatorów mówi o szerszym kryzysie zaufania do rządzącego establishmentu politycznego. Mimo że projekt ustawy o ratowaniu rynków finansowych popierały i republikańska administracja, i demokratyczne przywództwo Kongresu, i szefowie Zarządu Rezerwy Federalnej oraz Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy, a także kandydaci na prezydenta obu partii – znaczna część wyborców gwałtownie sprzeciwia się pakietowi ratunkowemu.

Rozwścieczeni wyborcy

Szczególnie republikańscy kongresmeni są przerażeni gwałtowną reakcją swych wyborców na propozycję ratowania Wall Street przez państwo. Obawiają się, że odwrócą się od nich podczas wyborów do Kongresu, jakie towarzyszyć będą wyborom prezydenckim. – Republikańscy wyborcy są rozwścieczeni ośmioma latami rozbudowywania rządu i uznają, że miarka się przebrała, że trzeba powiedzieć „stop”. Że nie chcą już dalszego rozrostu państwa pod żadnym pretekstem. A zatem jest to otwarty sprzeciw wobec polityki administracji Busha. Republikanie przestali jej ufać – mówi „Rz” Norman Ornstein, politolog prawicowego American Enterprise Institute.

Sprzeciw może pomóc części kongresmenów w uratowaniu posady na Kapitolu. Jednak w dalszej perspektywie brak działania może kosztować republikanów znacznie więcej. – Jeśli to doprowadzi do prawdziwego załamania systemu finansowego, ludzie będą obwiniali republikanów – mówi nam Ornstein.

Grożą też im oskarżenia, że w krytycznym dla losów gospodarki momencie wdali się w polityczne rozgrywki, najpierw rozbijając porozumienie wypracowane w zeszłym tygodniu, potem wracając do negocjacyjnego stołu, by ponownie storpedować nowo uzyskany konsensus podczas głosowania w Izbie Reprezentantów (133 republikańskich kongresmenów było przeciw).

Ale i demokraci nie mogą spać spokojnie – w końcu przeciw ustawie było 95 kongresmenów z tej partii. Ale choć większość mediów wyraża rozczarowanie obiema stronami sceny politycznej, to główną ofiarą w kampanii prezydenckiej wydaje się republikanin John McCain.

Potrzebują drugiej Palin

Według politologa Thomasa Schallera jesteśmy świadkami „początku końca Johna McCaina”. – Jeśli Obama wygra te wybory, to patrząc wstecz, uznamy wydarzenia tego i zeszłego tygodnia za przełomowy moment kampanii – twierdzi Schaller.

Jak wynika z najnowszych sondaży, przewaga, którą Obama zyskał nad rywalem, gdy zaczął się kryzys, utrzymuje się na stałym poziomie od 6 do 8 punktów procentowych. Republikanin potrzebuje nagłego zwrotu akcji, czegoś na miarę ogłoszenia nominacji na wiceprezydenta Sary Palin, by odwrócić niekorzystny bieg wydarzeń. Próba przedstawienia siebie w roli zbawcy narodu na razie się nie powiodła. – McCain wrócił do Kongresu, by udowodnić, że potrafi wypracować ponadpartyjny konsensus w momencie kryzysu. Nic z tego nie wyszło. Nie uczestniczył nawet w rozmowach, jedynie wydzwaniał. Nie świadczy to o nim najlepiej – uważa Ornstein.

Podobnego zdania jest publicysta i współtwórca libertariańskiego Cato Institute David Boaz. – McCain ma mizerne szanse na wygraną – mówi „Rz”.

Przed debatą

Jutrzejsza debata kandydatów na wiceprezydenta może wzbudzić większezainteresowanie wśród amerykańskich widzów niż piątkowe starcie Baracka Obamy i Johna McCaina.

Tak przynajmniej wynika z ocen amerykańskiej prasy.

Pierwszemu i jedynemu bezpośredniemu starciu między senatorem Josephem Bidenem i gubernator Alaski Sarah Palin towarzyszy bezprecedensowe zainteresowanie. Powodem jest nie tylko finansowy kryzys, który paraliżuje świat polityki, ale też osoba republikańskiej kandydatki.

– Nie mogę się doczekać spotkania z senatorem Bidenem. Nigdy nie poznałam go osobiście, a słyszałam o jego przemówieniach w Senacie, od kiedy byłam w drugiej klasie podstawówki – oświadczyła Palin podczas wiecu wyborczego.

oprac. p.g.

Przeczytaj więcej o:  finansowy, kryzys, mccain

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przynajmniej zebra była trzeźwa...

To, że kierowca był pijany, drogowych stróżów prawa chyba zdziwiło mało. Na pewno nie tak, jak siedząca na ramieniu mężczyzny papuga, a zwłaszcza - ulokowana na tylnym siedzeniu zebra >>