Regulacje i prawo
Po pierwsze: nie przeszkadzać rynkowi
Nowa szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej przyznaje, że ani ona, ani chyba nikt w Europie nie rozwiązała jeszcze dylematu, jak pogodzić postulat spadku cen usług telekomunikacyjnych, którego oczekują klienci, z koniecznością inwestycji w nowoczesną infrastrukturę szerokopasmową, czego oczekuje Komisja Europejska. Jest jednak zwolenniczką ostrej redukcji hurtowych stawek za terminację w sieciach mobilnych od początku przyszłego roku. Zbyt wielu planów swojej kadencji nie chce jednak zdradzać. Jak mówi, do szczegółów będzie gotowa za miesiąc
rpkom.pl: - Jakie będą pani pierwsze decyzje jako prezesa UKE?
Magdalena Gaj, przezes UKE: - Dziś tego nie wiem. Spotkamy się za miesiąc i wtedy możemy o tym porozmawiać.
- Praca w UKE się toczy swoim torem. Czy w pani ocenie są sprawy, o których już dziś można powiedzieć, że wymagają zmiany?
- Nie. Nie sprowokujecie mnie też do oceny poszczególnych, indywidualnych decyzji wydawanych do tej pory przez Prezesa UKE. Ja będę podejmowała swoje niezależne decyzje, w zależności od tego „ jaki będzie materiał dowodowy w sprawie”.
Jak wyobraża sobie pani niezależność prezesa UKE od rządu?
- Prezes UKE jest niezależny od rządu. Rząd – jest to zapisane i zagwarantowane przepisami prawa – nie może wydawać dyspozycji w zakresie indywidualnych rozstrzygnięć, czy decyzji. W Polsce nie mamy problemu z niezależnością regulatora od rządu. Regulator przede wszystkim powinien być niezależny od rynku telekomunikacyjnego.
- Obecny podział kompetencji między regulatora a rząd pani zdaniem jest ustalony odpowiednio, czy powinien się zmienić?
- Wydaje mi się, że jest wszystko w porządku. Nie widzę potrzeby zmian.
- Czy prezes UKE potrzebuje dodatkowych uprawnień?
- Po nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego Prezes UKE będzie miał większe kompetencje w zakresie gospodarki częstotliwościami, ale zbyt małe jeszcze w kontekście porządkowania widma i racjonalnego jego wykorzystania. Dziś w Prawie telekomunikacyjnym zawarty jest ogólny przepis, że Prezes UKE stoi na straży racjonalnego wykorzystania pasma, może przeprowadzać kontrolę itd. itp., ale w pakiecie telekomunikacyjnym zmiany idą w kierunku stworzenia skutecznej polityki zarządzania częstotliwościami, stworzenia polityki zarządzania częstotliwościami przez państwo. Ta polityka będzie tworzona przez ministerstwo administracji i cyfryzacji we współpracy z UKE. Obejmie również możliwość odbierania częstotliwości, jeśli miałoby to doprowadzić do ich bardziej efektywnego wykorzystania.
- Jak pani wyobraża sobie kształt dwóch najważniejszych przetargów na częstotliwości: 1800 MHz w tym roku i 800 MHz najprawdopodobniej w roku przyszłym? Mówiła pani m.in., że z jednej strony trzeba dbać o konkurencyjność na rynku, z drugiej trzeba o tzw. efekt fiskalny?
- Jeśli mówimy o konkurencyjności, to na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, czy w przetargu na 1800 MHz wystartuje ktoś nowy, nie działający jeszcze w Polsce. Po drugie, o konkurencyjności już funkcjonujących na naszym rynku podmiotów. Biorąc pod uwagę pierwszą płaszczyznę mogę powiedzieć, że nie widzę zainteresowania polskim rynkiem nowego podmiotu, który musiałby budować swoją sieć od początku. Myślę więc, że przetarg powinien iść w kierunku stworzenia większej konkurencyjności wśród obecnych graczy, dbałości o to, żeby nie została zachwiana.
Nasz rynek jest bardzo konkurencyjny i dojrzały. Będziemy starali się wyważyć te dwa kryteria: konkurencyjności – ale nie przesadnie – i ceny za częstotliwości.
- A co będzie decydujące w przetargu na 800 MHz?
- Analizowałam, jak podobne przetargi przebiegały w Europie: w Niemczech, we Francji, w Szwecji, Hiszpanii i we Włoszech. Wszędzie tam została zastosowana czysta aukcja. Ja na pewno będę chciała odbyć rundę spotkań z regulatorami w tych krajach, aby opowiedzieli o swoich doświadczeniach. Nie będę tego przesądzać dziś, bo każde słowo waży na planach biznesowych przedsiębiorców.
- Jak idą prace nad rozporządzeniem o zmianie Krajowej Tablicy Przeznaczeń Częstotliwości?
- Rozporządzenie to dotyczy uwolnienie przez wojsko zarówno zakresu 1800 MHz, jak i 800 MHz, prace są na ukończeniu. Wstrzymują nas tylko kwestie formalne. W ciągi najbliższego tygodnia, czy dwóch rozporządzenie powinno znaleźć się na Radzie Ministrów i wtedy będziemy mogli ogłosić efekty.












