Masz pytanie
Czy starosta może wiedzieć, ile zarabiają lekarze
Podmiot, który utworzył szpital, może kontrolować, czy prawidłowo gospodaruje on mieniem i publicznymi pieniędzmi. Nie jest jednak pewne, czy ma prawo żądać udostępnienia wykazu wynagrodzeń na konkretnych stanowiskach
- Czy starostwo powiatowe (organ założycielski publicznego zakładu opieki zdrowotnej) ma prawo żądać od tego zakładu udostępnienia listy płac pracowników, bez podania imion i nazwisk z podziałem na oddziały w szpitalu. Ponieważ dotyczy to konkretnego stanowiska, które występuje tylko pojedynczo na każdym oddziale, jest możliwa identyfikacja konkretnych osób. Czy jest to zgodne z ustawą o ochronie danych osobowych? – pyta czytelniczka.
Zbyt lakoniczny opis zgłoszonych wątpliwości powoduje, że jednoznaczna odpowiedź na to pytanie jest trudna. Nie wiadomo np., czy chodzi o kontrolę i czy osoby ją przeprowadzające proszą o informacje o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska w oddziałach zakładu opieki zdrowotnej (ZOZ), czy chodzi o szeregowych pracowników.
Kontrola nad placówką
Zgodnie z ustawą z 3 marca 2000 o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (DzU nr 26, poz. 306 ze zm.) dane o wynagrodzeniu kierowników samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej, w tym te o przyznanych im nagrodach rocznych, świadczeniach dodatkowych i odprawach, są jawne i nie podlegają ochronie danych osobowych ani tajemnicy handlowej (art. 15 ustawy).
Jeśli więc w tej sprawie chodzi o wynagrodzenia takich osób, to taka informacja będzie jawna.
Odpowiadając czytelniczce, trzeba też uwzględnić inne ważne elementy: kto występuje o te informacje do szpitala i do czego mają one służyć. Jeśli jest to bieżąca kontrola i nadzór nad działalnością publicznego zakładu opieki zdrowotnej, to podmiot, który go utworzył, ma takie prawo.
Tak wynikało z art. 67 ust. 1 ustawy z 30 sierpnia 1991 o zakładach opieki zdrowotnej (DzU z 2007 r. nr 14, poz. 89 ze zm.) obowiązującej do końca czerwca br. i z wydanych na jej podstawie aktów wykonawczych.
Podobne uprawnienia zachowały one w ustawie z 15 kwietnia 2011 o działalności leczniczej (DzU nr 112, poz. 654), która weszła w życie 1 lipca 2011. W myśl jej art. 121 kontrola i ocena w ramach nadzoru przez podmiot tworzący ZOZ obejmują w szczególności:
- realizację zadań określonych w regulaminie organizacyjnym i statucie, dostępność i jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych,
- prawidłowość gospodarowania mieniem i środkami publicznymi,
- gospodarkę finansową.
Przepisy te nie określają jednak bezpośrednio, jakiego rodzaju informacji i jakich dokumentów może domagać się kontrolujący, choć aby nadzór był właściwy i sprawny, powinien dysponować środkami umożliwiającymi efektywne jego przeprowadzenie.
Małgorzata Kałużyńska-Jasak, dyrektor zespołu rzecznika prasowego generalnego inspektora danych osobowych, zwraca natomiast uwagę na główną zasadę ustawy z 29 sierpnia 1997 o ochronie danych osobowych (DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.). Chodzi o to, że zakres pozyskiwanych w toku kontroli danych musi być adekwatny do jej przedmiotu i służyć jedynie jej celom (art. 26 ust. 1 pkt 3).
Adekwatność danych w stosunku do celu ich przetwarzania powinna być rozumiana jako równowaga między uprawnieniem osoby do dysponowania swoimi danymi a interesem administratora danych. Równowaga będzie zachowana, jeżeli administrator zażąda danych tylko w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do wypełnienia celu, w jakim są one przetwarzane.
Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 1 grudnia 2005 (II SA/Wa 917/05).
Jeśli – zdaniem rzeczniczki prasowej GIODO – zachowano te warunki, to udostępnienia danych podczas czynności kontrolnych uprawnionemu do tego z mocy prawa podmiotowi nie należy traktować jako naruszenia zasad ochrony danych osobowych.















