Dla Ciebie
Przedawnienie silniejszym argumentem niż bieda
Pominięty w testamencie spadkobierca ma trzy lata, by zażądać przed sądem zachowku
Trzy lata od śmierci spadkodawcy roszczenie się przedawnia, a jak niechętnie sądy odstępują (choć mają taką możliwość – art. 5 kodeksu cywilnego) od tych sztywnych zasad, pokazuje sprawa braci stryjecznych Jana i Aleksandra S.
Gdy ich babka umierała (we wrześniu 2002 r.), nie miała żadnego majątku. Krótko przed śmiercią darowała mianowicie działkę w Warszawie córce, a mieszkanie wnukowi Aleksandrowi. Nic nie dostał natomiast Jan, wnuk po drugim synu, który miał przy tym problemy psychiczne, a nawet sprawę o ubezwłasnowolnienie (później umorzoną). Jest teraz inwalidą, chociaż dorabia, prowadząc jakieś szkolenia, a przed sądem wykazywał się znaczną intelektualną sprawnością (występował bez adwokata).
Jan S. pozwał stryjecznego brata, który odziedziczył mieszkanie, żądając od niego zachowku. Zostawmy na boku jak to liczył, w każdym razie roszczenie wyliczył na 159 tys. zł. Przypomnijmy, że pominięty w testamencie (czy nawet ten, kto dostał za mało) ma prawo do zachowku, czyli 1/2, a nieletni i trwale niezdolny do pracy 2/3 tego, co by mu normalnie przypadło.
Dodać należy, że przy obliczaniu zachowku bierze się pod uwagę darowizny uczynione spadkobiercom w ciągu dziesięciu lat przed śmiercią.
Spór sprowadzał się do przedawnienia, gdyż taki zarzut podniósł pozwany, i z tego powodu sąd I instancji oddalił pozew. Zgodnie z art. 1007 k.c. roszczenie o uzupełnienie zachowku z tytułu darowizn przedawnia się z upływem trzech lat od otwarcia spadku (czyli śmierci spadkodawcy).
Jan S. przekonywał sąd apelacyjny, że w pierwszych latach po śmierci babki żył w zupełnej nędzy, dorabiał trochę, myjąc nagrobki, czym i ciotka się zajmowała (ta, co dostała działkę), i to ona odwodziła go od wystąpienia do sądu o zachowek, a bał się jej.
Na uwagę sądu, jak to się bał 80-letniej staruszki, odpowiedział, że nie chodziło o jakąś krzywdę, ale że nie da mu zarobić na jedzenie. A nie miał bliższej rodziny: matki, ojca czy brata. Prosił SA o uznanie (na podstawie art. 5 k. c.), że zarzut przedawnienia jest nadużyciem prawa po stronie pozwanego, ale nic nie wskórał. Sąd apelacyjny stwierdził (sygnatura akt VI ACa 1419/10) w uzasadnieniu (podobnie jak sąd I instancji), że choć jego sytuacja majątkowa jest trudna, to biorąc pod uwagę stan zdrowotny, nie stanowi podstawy do wzruszenia przedawnienia. Wyrok jest prawomocny, ale służy kasacja.
sygnatura akt VI ACa 1419/10
Czytaj też:* Zachowek może się należeć mimo przedawnienia
* Na dochodzenie zachowku tylko trzy lata
* Od kogo należy się wyrównanie zachowku
Zobacz nasze poradniki:
» Wszystko o testamentach, spadkach i darowiznach
» Więcej krewnych uprawnionych do spadku















