REKLAMA

Dla Ciebie

Zachowek może się należeć mimo przedawnienia

Izabela Lewandowska 18-08-2009, ostatnia aktualizacja 18-08-2009 07:03

Sąd ma prawo uwzględnić żądanie zachowku zgłoszone dopiero po trzech latach od śmierci spadkodawcy, jeśli przemawiają za tym zasady współżycia społecznego

W wyroku, do którego dotarła „Rz”, wydanym 20 maja 2009 r. na posiedzeniu niejawnym, Sąd Najwyższy stwierdził, że zgłoszenie przez zobowiązanego do wypłaty zachowku zarzutu przedawnienia może być uznane za nadużycie prawa, nawet jeśli do przedawnienia doszło z przyczyny obciążającej wyłącznie osobę uprawnioną do zachowku (sygn. I CSK 386/08).

Tak było w sprawie wniesionej przez Jolantę B. przeciwko Mirosławowi B., choć do przedawnienia doprowadził swym niedbalstwem jej adwokat. Zasadniczo jednak działania, a także błędy pełnomocnika występującego w imieniu strony przed sądem, są jej działaniami i błędami.

Pozew z brakami do zwrotu

Pełnomocnik Jolanty B. wniósł pozew o zachowek w grudniu 2006 r., przed upływem przewidzianego w art. 1007 § 1 kodeksu cywilnego trzyletniego terminu przedawnienia prawa do zachowku. Ze względu na uchybienia formalne pozwu sąd, stosownie do art. 130 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, wezwał do uzupełnienia braków. Ponieważ braki nie zostały uzupełnione w terminie, sąd pozew zwrócił. Zgodnie zaś z art. 130 § 2 k.p.c. pismo zwrócone nie wywołuje skutków, jakie wiążą się z wniesieniem pozwu czy innego pisma procesowego do sądu. Nie przerywa więc także biegu terminu przedawnienia.

Ponowny pozew Jolanty B. wpłynął do sądu dopiero 28 czerwca 2007 r., po upływie trzech lat od śmierci spadkodawcy. Mirosław B. skorzystał z tego i wniósł o oddalenie jej żądań z powodu przedawnienia. Jolanta B. oponowała, powołując się na art. 5 k.c., czyli zasady godziwego postępowania.

Sąd I instancji, a potem apelacyjny uznały jednak, iż podniesienie przez Mirosława B. zarzutu przedawnienia nie jest w żaden sposób sprzeczne z tymi zasadami, bo jest to zwykłe korzystanie z uprawnień przysługujących stronie.

W skardze kasacyjnej Jolanta B. argumentowała, że do przedawnienia doszło wskutek rażącego uchybienia jej pełnomocnika, który sporządził pierwszy pozew obarczony brakami i z tego powodu zwrócony. Tłumaczyła, że pełnomocnik wprowadził ją w błąd co do przebiegu postępowania. Mimo że Jolanta B. uprzedziła go o planowanym wyjeździe, nie złożył udzielonego mu pełnomocnictwa w sądzie. Przez to korespondencja wzywająca do usunięcia braków formalnych pozwu była kierowana na jej adres, a nie do niego. Sąd zaś pominął zgłoszony przez niedoszłą spadkobierczynię dowód z jej przesłuchania, który pozwoliłby na pełne przedstawienie przyczyn opóźnienia w dochodzeniu zachowku.

To mogło być nadużycie prawa

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną, uchylił niekorzystny dla Jolanty B. wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu zaznaczył przede wszystkim, że nie można się zgodzić ze stanowiskiem sądów, wedle których podniesienie zarzutu przedawnienia było zwykłym korzystaniem z uprawnień i nie może tu być mowy o nadużyciu prawa.

SN przypomniał wiele swoich wcześniejszych orzeczeń dopuszczających – w sytuacjach wyjątkowych – nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia z powołaniem na art. 5 k.c. Tymczasem sądy obu instancji – zakładając, że nie jest to możliwe – nie przeanalizowały zwłaszcza, czy podane przez Jolantę B. okoliczności mogłyby spowodować uwzględnienie zarzutu przedawnienia. Nie wyjaśniły też, dlaczego art. 5 k.c. nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie. SN podkreślił, że sąd ma obowiązek zastosowania prawa (bez względu na to, czy strona dane przepisy wskazała), w tym także z urzędu, tj. z własnej inicjatywy, i dokonania oceny, czy nie doszło do nadużycia prawa. Sądy zaś w tej sprawie przeszły nad twierdzeniami Jolanty B. do porządku i oddaliły jej wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania jej jako strony.

Dlatego w ocenie Sądu Najwyższego wyroki wydane w obu instancjach są dotknięte poważną wadą w postaci nierozpoznania istoty sprawy, którą była kwestia nadużycia prawa przez Mirosława B., by mógł skorzystać z zarzutu przedawnienia.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Co wdowa jest winna cudzym dzieciom?

Czasami spadkobierca musi zaspokoić roszczenia osób niemal zupełnie mu obcych. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy nie ma nic oprócz tego, co dostał w spadku. >>