Chirurgia plastyczna
Tylko dla dobrze poinformowanych
To nieprawda, że po korekcie nosa, liftingu twarzy lub innym zabiegu z zakresu chirurgii estetycznej nie ma śladu. Blizny pozostają, choć zręcznie ukryte. Zawsze też występuje ryzyko powikłań, chociaż medycyna stara się je zminimalizować. Decydując się na poprawienie urody u chirurga plastyka, trzeba mieć świadomość ryzyka
Chirurgia plastyczna mogła się rozwinąć dlatego, że lekarze poszukiwali sposobów na usuwanie defektów i zniekształceń różnych części ciała. Dziś pozwala ona na korekcję wad wrodzonych, śladów po urazach, zabiegach chirurgicznych albo powstałych na skutek leczenia nowotworów. Lekarze operują różne partie ciała (twarz, piersi, ręce) i rodzaje tkanek (skóra, mięśnie, kości), a dzięki coraz bardziej zaawansowanym technikom pacjenci częściej i szybciej odzyskują naturalny wygląd.
Doświadczenia chirurgii plastycznej w kształtowaniu i przemieszczaniu tkanek pomagają naprawiać defekty urody: kształt nosa, piersi lub skutki naturalnych procesów starzenia się. Stąd powstała chirurgia estetyczna – część chirurgii plastycznej.
Dziś zabiegi z tej dziedziny to zaledwie kilkanaście procent wszystkich zabiegów wykonywanych przez chirurgów plastyków. Ale właśnie one wzbudzają największe zaciekawienie pacjentów. Chirurgia estetyczna częściej kojarzy się dziś z zabiegami w gabinecie kosmetycznym niż z operacją – dobroczynną w skutkach, lecz obarczoną ryzykiem powikłań. Taką, której jednak nie każdy może się poddać, mimo że coraz więcej osób na nią stać. – Nie są to operacje ratujące życie, ale dzięki nim pacjent może się poczuć lepiej we własnej skórze, nabrać pewności siebie – opowiada dr Maciej Kulicki, specjalista chirurgii plastycznej. – Rzecz jasna pod warunkiem, że zaakceptuje i przemyśli metodę operacji, jej skutki uboczne oraz będzie wiedział, co chce u siebie zmienić.
Dla zdecydowanych
Specjalista przyznaje, że pacjenci niejednokrotnie zgłaszają się do niego pod wpływem impulsu, rady koleżanki, nacisków partnera, artykułów w Internecie albo programu telewizyjnego, w którym mówi się o dobrodziejstwach operacji plastycznych i udowadnia, że dzięki nim diametralnie można zmienić życie na lepsze. To nie jest dobra motywacja. Na operację powinno się decydować samodzielnie, z własnego przekonania i tylko dla siebie, a nie np. po to, by zrobić niespodziankę narzeczonemu. Dlatego, zanim ktoś zdecyduje się na jakikolwiek zabieg, powinien znaleźć czas na konsultację z lekarzem i podjęcie świadomej decyzji na podstawie uzyskanych od niego informacji.
– Operacje plastyczne są tylko dla dobrze poinformowanych. Każda osoba poszukująca sposobu na poprawę wyglądu powinna wiedzieć, jakie są możliwości, ograniczenia i ewentualne powikłania proponowanej metody – tłumaczy dr Maciej Kulicki. – Rozmowa z chirurgiem plastykiem przed podjęciem ostatecznej decyzji o wykonaniu zabiegu estetycznego pozwala ustalić zakres operacji i rozważyć sposoby zmniejszenia ryzyka operacyjnego. Podczas konsultacji specjalista mówi o tym, jakiego się spodziewa efektu, gdzie będą blizny (bo choć ukryte, ale pozostaną). Informuje też, ile czasu trzeba poświęcić na przygotowania do operacji, na powrót do życia towarzyskiego i zawodowego po leczeniu. Powinien też przedstawić inne możliwości poprawy niedoskonałości i podpowiedzieć, który rodzaj zabiegu najpewniej przyniesie oczekiwany efekt – zastrzega chirurg.
Inicjatywa pacjenta
W żadnej innej gałęzi medycyny tak wiele nie zależy od woli pacjenta jak w medycynie estetycznej. Do takich zabiegów nie ma wskazań medycznych, nie trzeba skierowania od specjalisty, termin wizyty można wybrać w dogodnej dla nas chwili. Zabiegi są coraz bardziej dostępne, nowoczesne i mniej inwazyjne. – Gdy nie ma wskazań medycznych, lekarz nie powinien namawiać kogoś na zabieg, który – mimo współczesnych metod operacyjnych – może grozić powikłaniami. Lepiej jeśli inicjatywa wychodzi od pacjenta. Nie ma sensu przychodzić do chirurga plastyka z pytaniem: co pan by u mnie zmienił? Lepiej powiedzieć: od jakiegoś czasu myślę o zmianie tego i tego, proszę mi powiedzieć, czy jest to możliwe, a jeśli tak, to w jaki sposób i co ryzykuję? – radzi specjalista.
Czynnikami podwyższającymi ryzyko powikłań podczas operacji plastycznej są palenie papierosów i nadwaga. Przy wielu zabiegach palacze powinni się liczyć z koniecznością odstawienia papierosów w okresie planowanej operacji. Zanim się jej poddamy, warto też postarać się o uzyskanie takiej wagi ciała, z jaką czujemy się dobrze. Kobiety stosujące antykoncepcyjne leki hormonalne, decydując się na poważne zabiegi z zakresu chirurgii plastycznej, takie jak redukcja piersi, odsysanie tłuszczu (liposukcja) plastyka brzucha, powinny odstawić pigułki czy plastry, aby uniknąć podwyższonego ryzyka zatorów w kończynach dolnych i płucach.















