REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Praca » Poszukiwanie pracy

Wiadomości

Wielka moc słabych znajomości

Anita Błaszczak 19-08-2009, ostatnia aktualizacja 19-08-2009 11:19
Profesjonalista powinien  co roku poznawać przynajmniej 10-15 nowych osób niezależnie  od branży,  w której  działa  – twierdzi Grzegorz Turniak, ekspert networkingu
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Profesjonalista powinien co roku poznawać przynajmniej 10-15 nowych osób niezależnie od branży, w której działa – twierdzi Grzegorz Turniak, ekspert networkingu

20 – 30 najbliższych kontaktów w biznesie to z reguły ludzie, którzy obracają się w tych samych kręgach co my

Rz: Co to właściwie jest networking, który czasem kojarzy nam się z protekcją, zdobywaniem czegoś po znajomości, a więc raczej niezbyt pozytywnie?

Grzegorz Turniak, prezesem BNI Polska: Networking to budowanie sieci kontaktów, które są przydatne profesjonaliście z kilku powodów. Jeden z nich to osobiste względy – nasi znajomi i przyjaciele pomagają nam się rozwijać, zdobywać nowe wiadomości. Drugi powód jest operacyjny – trudno zrobić karierę zawodową bez dobrych relacji z kolegami z pracy, z innych działów. Z kolei na poziomie zarządzania firmą kontakty z innymi szefami pomagają nam zweryfikować nasz obraz rzeczywistości.

A jak się sprawdza networking w szukaniu pracy?

Pomoże zdobyć wiedzę o dostępnych ofertach pracy, szczególnie tych, których nie znajdziemy w ogłoszeniach. Ocenia się, że profesjonalista powinien mieć średnio ok. 250 zawodowych kontaktów, które można podzielić na trzy kręgi. W pierwszym są kontakty na poły prywatne, czyli przyjaciele i bardzo bliscy znajomi, z którymi możemy usiąść i pogadać o wszystkim. Druga grupa to dobrzy, sprawdzeni koledzy, z którymi pewien czas pracowaliśmy, robiliśmy wspólnie jakieś projekty i wiemy, że możemy na nich liczyć. Trzecia grupa, największa, to ok. 200 osób, które znamy przelotnie z konferencji czy branżowych targów. Gdy ludzie szukają pracy, najczęściej proszą o pomoc pierwsze dwa kręgi – przyjaciół i bliskich znajomych. A to błąd.

Wydaje się to całkiem naturalne. Trudno przecież prosić o pomoc ludzi, których widzieliśmy raz czy dwa?

Problem w tym, że 20 – 30 najbliższych kontaktów w biznesie to z reguły ludzie, którzy obracają się w tych samych kręgach co my. Znamy więc te same oferty. Dużo lepiej zwrócić się do ludzi, których mało znamy. To właśnie oni często mogą nam bardzo pomóc. Na tym polega wielka moc „słabych” znajomości.

Jak się jednak przypomnieć człowiekowi, z którym kiedyś tam wymieniliśmy się wizytówkami?

Najlepiej, gdy nie musimy mu się zbytnio przypominać. Jako profesjonaliści i tak mamy dziś bardzo wygodnie z serwisami typu Profeo, GoldenLine czy LinkedIn, gdzie możemy zaprosić osobę, którą kiedyś spotkaliśmy na konferencji. Wtedy to już nie ktoś widziany raz w życiu, ale znajomy, z którym na bieżąco mamy kontakt: możemy zobaczyć, czy coś się zmieniło w jego karierze, jakich ma znajomych.

Efekt będzie lepszy, jeśli zrobimy prostą rzecz, której większość ludzi nie robi – warto zapisać na wizytówce nowo poznanej osoby datę i okoliczności spotkania. Dzięki temu, gdy po roku czy dwóch do niej dzwonimy, możemy się powołać na konkretne wydarzenie. Poza opisaniem wizytówki, która jest staromodnym, ale nadal skutecznym narzędziem, warto też od razu po spotkaniu wysłać e-maila do nowego znajomego, by mu się przypomnieć. Sprawny networker podczas spotkania zagaja rozmowę na jakieś ciekawe tematy i potem może w e-mailu wysłać link do interesującego artykułu o jednym z tych zagadnień. Wtedy to już nie jest taka zwykła znajomość; ja już coś tej osobie dałem...

Czyli powinna zadziałać znana z psychologii zasada wzajemności i możemy się spodziewać rewanżu?

Dokładnie. Gdy potem ja dzwonię i o coś proszę, to ta osoba – jeśli nie sprawi jej to specjalnej trudności – zwykle chętnie mi pomoże. Tym bardziej że z reguły mnie pamięta, bo przecież mało kto po pierwszym spotkaniu i przegadaniu kilkunastu minut wysyła swemu rozmówcy e-maila.

Co jednak robić, jeśli nie doczekamy się od znajomego odpowiedzi?

Czasem jeden e-mail to za mało. Wystarczy, że ktoś wyjedzie na urlop czy konferencję i potem pobieżnie przejrzy pocztę. Trzeba parę razy wysłać e-maila, parę razy zadzwonić. Jeśli naprawdę nam zależy, trzeba schylić trochę kark, nie przejmować się, że głupio, że nie wypada. Tych dalekich znajomych pytamy wprost, czy przypadkiem w ich otoczeniu nie ma ofert na interesujące nas stanowisko.

I tak po prostu nam pomogą?

Ludzie lubią czasem zrobić coś bezinteresownie, pomóc innym, by lepiej się poczuć i zyskać w swej opinii albo w oczach żony czy przyjaciół. Chętnie poprawią sobie wizerunek gestem, który nic albo bardzo niewiele ich kosztuje. Szukając pracy, 80 proc. energii trzeba więc skierować na słabsze kontakty – to tam rozsyłamy nasze życiorysy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  networking

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

29 maja 2012, wtorek

29 maja 2012, wtorek





Niemcy – inflacja w maju
Węgry – główna stopa procentowa Narodowego Banku Węgier
Japonia – stopa bezrobocia i wydatki gospodarstw domowych w kwietniu
USA – indeks cen domów S&P/CaseShiller w marcu
Firmy: Kęty – WZA ws. podziału zysku za 2011 rok; zarząd proponuje wypłatę 5 zł dywidendy na akcję; NFI EMF – wprowadzenie do obrotu giełdowego 1,64 mln akcji

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość