Wiadomości
Już nie agent ubezpieczeniowy, lecz doradca
Mimo rozwoju nowych elektronicznych kanałów sprzedaży ubezpieczeń profesja pośredników finansowych nadal ma dobre perspektywy w Polsce
Zobacz relację wideo z debaty
Rozwój ubezpieczeń direct, oferowanych przez telefon i Internet, zaczął zmniejszać rolę agentów ubezpieczeniowych. Zawód ten nadal ma dobre perspektywy, a towarzystwa wciąż poszukują kandydatów do sprzedaży polis. Armia osób związanych z tą profesją przekracza w Polsce 160 tysięcy. „Rzeczpospolita” postanowiła przeprowadzić debatę: jak wygląda dziś rynek agentów ubezpieczeniowych? Jaka przyszłość czeka pośredników ubezpieczeniowych i jakim dziś cieszą się autorytetem?
Rozwój profesji niezagrożony
Szacuje się, że przeciętny przedstawiciel zawodu doradcy ubezpieczeniowego zarabia miesięcznie do 5 do 10 tysięcy złotych netto
Zdaniem Krzysztofa Kudelskiego, prezesa Warty, w niedalekiej przyszłości czeka nas dynamiczny rozwój rynku usług finansowych, w tym i ubezpieczeń. Wskazują na to wydatki na polisy przeciętnego Polaka i mieszkańca Unii.
– Średni koszt ponoszony przez Polaka na ubezpieczenia jest pięciokrotnie niższy niż mieszkańca starej Unii – zwraca uwagę prezes Warty. Wyjaśnia, że dla jego spółki, która należy do belgijskiej grupy finansowej KBC o europejskich doświadczeniach, kanał sprzedaży za pośrednictwem doradców jest priorytetowy. – Choć jednocześnie uważamy, że rozwój rynku ubezpieczeniowego będzie się odbywać w różnych segmentach dystrybucyjnych i dla każdego z tych segmentów chcemy mieć swoją własną ofertę – dodaje Krzysztof Kudelski.
Również Adam Sankowski, prezes zarządu Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, uważa, że pośrednicy i agenci ubezpieczeniowi odegrają olbrzymią rolę w rozwoju rynku ubezpieczeniowego w Polsce.
– Ubezpieczenia w znakomitej większości wymagają zrozumienia. To są produkty finansowe, które mają zabezpieczać nasze życie, zdrowie, emerytury lub majątek. Nie da się ich zakomunikować krótką reklamówką czy przekazem. One wymagają rozmowy. Nie tyle chodzi tu o kwestię sprzedania produktu, ile o zrozumienie sytuacji klienta – wyjaśnia.
Na barkach agenta czy doradcy ubezpieczeniowego ciąży zatem ważne zadanie finansowej edukacji klientów. Zmian wymaga tu jednak podejście samych towarzystw i społeczeństwa.
– Do niedawna, choć również jeszcze i teraz, pokutowała teza, że ubezpieczenia się sprzedaje. A ja uważam, że ubezpieczenia trzeba zacząć kupować – zaznacza Tadeusz Szumlicz, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Chodzi właśnie o edukację społeczeństwa. Osoby posiadające podstawową wiedzę w zakresie ochrony i metod ubezpieczeniowych same zaczynają dziś szukać polis i kupować je. Niestety z tą wiedzą u Polaków nie jest dobrze, nie mamy nawet umiejętności czytania ogólnych warunków ubezpieczeń. Większość czyta je dopiero, gdy się wydarzy wypadek. – I na tym tle należy rozpatrywać agenta, który ma nie tylko sprzedać polisę, ale równocześnie być swego rodzaju doradcą, służyć wiedzą w zakresie ubezpieczenia – uważa profesor.
Sprzedaż i edukacja ekonomiczna
Agent czy doradca ubezpieczeniowy nie powinien jednak pozostać sam z zadaniem edukacji klientów. Bartłomiej Wujec, prezes PWB Grupa Doradcza, widzi tu ogromną rolę samych firm ubezpieczeniowych. – Podstawowa rola w kształtowaniu rynku pośrednictwa leży też po stronie zakładów ubezpieczeń. Również opiekun agenta ze strony ubezpieczyciela powinien pomagać mu rozwijać biznes. Rynek pośrednictwa bardzo tego potrzebuje, jeżeli ma się profesjonalizować – wyjaśnia.
Sprawa profesjonalizmu pośredników ożywiła dyskusję. Jej uczestnicy przypomnieli, że w branży jest wiele osób, które zostały agentami przez przypadek, bez wcześniejszego doświadczenia. Z różnym wykształceniem rozwijały biznes tak, jak rozwijał się rynek. – Ciekawym zjawiskiem z poziomu naszej działalności szkoleniowej jest to, że nadchodzi zmiana pokoleniowa. Agenci, którzy zaczynali pracę w latach 90., coraz częściej myślą o emeryturze. Pytanie, kto przejmie ubezpieczenia – zastanawia się Bartłomiej Wujec.






