Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media i internet

Jak reklamować się w czasie kryzysu

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Nie warto rezygnować z reklamy lub promować tylko niskie ceny. Kryzys i mniejsze wydatki klientów to dla speców od reklamy test na kreatywnoœć
Każdy kryzys ma podobny przebieg. Firmy tnšc koszty, zmniejszajš wydatki na promocje. Całkowita rezygnacja z reklam z powodu spowolnienia to jednak według specjalistów zły pomysł. – Jeœli firma jest w dobrej kondycji finansowej i może sobie pozwolić na wydatki, to lepszych czasów do promowania się nie będzie. Firmy wydajš na reklamę mniej, co oznacza, że mniejszym kosztem można się wyróżnić i osišgnšć ten sam efekt, co wczeœniej przy dużo większych nakładach finansowych – uważa Jacek Sadowski, szef DEMO Effective Launching. – W przypadku zagranicznych firm na polskim rynku decyzje o cięciach zapadajš w ich spółkach matkach. Polskie firmy powinny to wykorzystać, jeœli tylko je na to stać; bo nawet jeœli nie wzrosnš im przychody, wzrosnš udziały w rynku. To szansa, żeby odebrać pole konkurencji, która z reklamy zrezygnowała – uważa.
Według Tomasza Tęczy, media managera z SPC House of Media, dużo zależy teraz od zachowań konkurentów na danym rynku. – Jedne firmy widzšc, że konkurencja rezygnuje z kampanii, robiš to samo. Inne właœnie wtedy inwestujš w promocję, żeby się wyróżnić. Oba wyjœcia majš zalety i wady, to drugie na pewno wymaga odwagi – uważa Tęcza. Firma, która decyduje się na kampanię, nie powinna jednak ulegać panice i opierać strategii na doraŸnych obniżkach cen, żeby przebić ofertę konkurencji. – Gwałtowna wyprzedaż to pierwsza rzecz, jaka przychodzi firmom do głowy przy kurczšcym się popycie. Jeœli jednak marka nie prowadziła dotychczas polityki konkurowania cenš, ale stawiała na jakoœć i wartoœć, taki ruch wyda się klientom dziwny i podejrzany. Poczujš, że dotychczas byli przez firmę oszukiwani. Realnym zagrożeniem jest deprecjacja marki spowodowana agresywnš promocjš produktów uważanych za te z tzw. wyższej półki – uważa Marek Staniszewski, dyrektor strategiczny Young & Rubicam Brands. Jego zdaniem dużo lepszym rozwišzaniem sš tzw. flash sales urzšdzane np. przez Apple – bardzo krótkie wyprzedaże trwajšce maksymalnie 24 godz. – Kryzys to też inne myœlenie klienta. Warto się zastanowić, jak w takiej sytuacji może on postrzegać naszš markę i co mu powiedzieć, żeby nasza kategoria produktów nie została uszczuplona – zauważa Jacek Sadowski. W czasie spowolnienia ludzie oszczędzajš np. na spotkaniach towarzyskich. – Częœć klientów podczas kryzysu rezygnuje z tego, co uważa za zbędny luksus. Producent markowych produktów powinien umieć poprzez marketing zareagować na takš postawę. Œwietnie zrobił to Starbucks, wprowadzajšc do sprzedaży wysokiej jakoœci kawę instant Starbucks Via. Jeœli ktoœ zauważył, że nie będzie go już stać na częste wizyty w sieci tej kawiarni, nadal może cieszyć się smakiem ulubionej kawy – mówi Marek Staniszewski. W USA, gdzie kryzys zadomowił się na dobre, coraz jest więcej nietypowych pomysłów na promocję, która działa, opierajšc się na ludzkich obawach, np. tych przed utratš pracy: w styczniu Hyundai zaproponował, że każdemu, kto zdecyduje się kupić jego auto, pozwoli je zwrócić w przypadku utraty pracy. Zdaniem Marka Staniszewskiego ciekawe sš też kampanie uczšce oszczędnego stylu życia. – Wal-Mart w USA stworzył cały program edukacyjny, jak i na czym można oszczędzać. W Polsce można zobaczyć w telewizji reklamę produktu Cif, której przekaz mówi: zamiast kupować nowe rzeczy, można przecież oczyœcić stare, a nie je wyrzucać – uważa Staniszewski.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL