Wyższa emerytura zbieracza fotografii

aktualizacja: 02.04.2009, 00:43
5 tys. zł kosztuje współczesna odbitka historycznego zdjęcia  Chrisa N...
5 tys. zł kosztuje współczesna odbitka historycznego zdjęcia Chrisa Niedenthala z 1981 r. (artinfo.pl)
Foto: Rzeczpospolita

Warto kupować zdjęcia w idealnym stanie. Zwłaszcza jeśli ktoś kupuje fotografie na inwestycję. Fotografie wyblakłe, ze śladami grzyba lub załamaniami, mają niewielką wartość kolekcjonerską. Dowiedz się, jak inwestować w fotografie

Kolekcjonerów fotografii czekają spore emocje. W przyszłym tygodniu przedstawiona zostanie oferta V Aukcji Fotografii Kolekcjonerskiej organizowanej przez Portal Rynku Sztuki [link=http://www.artinfo.pl]Artinfo.pl[/link] i [link=http://www.rempex.pl]Dom Aukcyjny Rempex [/link]. Sensacją jest wystawienie za 70 tys. zł pracy polskiego klasyka Karola Hillera. Nowością jest to, że całkowicie zmieniono formułę. Pierwotnie miały być to cykliczne aukcje tylko polskiej fotografii. Teraz pod młotek trafią jednak również prace obcych klasyków z najwyższej światowej półki, np. Aleksandra Rodczenki (18 tys. zł).
Kolekcjonerów fotografii czekają spore emocje. W przyszłym tygodniu przedstawiona zostanie oferta V Aukcji Fotografii Kolekcjonerskiej organizowanej przez Portal Rynku Sztuki [link=http://www.artinfo.pl]Artinfo.pl[/link] i [link=http://www.rempex.pl]Dom Aukcyjny Rempex [/link]. Sensacją jest wystawienie za 70 tys. zł pracy polskiego klasyka Karola Hillera. Nowością jest to, że całkowicie zmieniono formułę. Pierwotnie miały być to cykliczne aukcje tylko polskiej fotografii. Teraz pod młotek trafią jednak również prace obcych klasyków z najwyższej światowej półki, np. Aleksandra Rodczenki (18 tys. zł).
Pierwsza aukcja odbyła się wiosną 2007 r. Kolejne organizowano dwa razy w roku, w kwietniu i listopadzie. Genezą tego projektu było stworzenie rynku, hierarchii cen. Służyć temu miały nie tylko aukcje, ale przede wszystkim rozbudowane katalogi i trwające miesiąc wystawy przedaukcyjne.
Pierwsza aukcja odbyła się wiosną 2007 r. Kolejne organizowano dwa razy w roku, w kwietniu i listopadzie. Genezą tego projektu było stworzenie rynku, hierarchii cen. Służyć temu miały nie tylko aukcje, ale przede wszystkim rozbudowane katalogi i trwające miesiąc wystawy przedaukcyjne.
Pierwsze imprezy były deficytowe. Na trzeciej aukcji obrót wyniósł ok. 160 tys. zł. Na czwartej, przy porównywalnej liczbie prac, nastąpiła wyraźna zwyżka cen wywoławczych i wylicytowanych. Teraz średnie ceny wywoławcze nie wzrosły w stosunku do poprzedniej aukcji. Można mówić o stabilizacji cen. Ostatnia aukcja przyniosła zysk.
Pierwsze imprezy były deficytowe. Na trzeciej aukcji obrót wyniósł ok. 160 tys. zł. Na czwartej, przy porównywalnej liczbie prac, nastąpiła wyraźna zwyżka cen wywoławczych i wylicytowanych. Teraz średnie ceny wywoławcze nie wzrosły w stosunku do poprzedniej aukcji. Można mówić o stabilizacji cen. Ostatnia aukcja przyniosła zysk.
Na wystawie przedaukcyjnej obejrzymy 267 prac 115 artystów, w tym 17 ze świata. Aukcja odbędzie się 29 kwietnia. Tak długa wystawa przedaukcyjna jest wyjątkowo korzystna dla potencjalnych nabywców. Pozwala bowiem na zgromadzenie pełnych danych do podjęcia racjonalnej decyzji o zakupie. Ktoś, kto na wystawie pierwszy raz zetknie się z fotografią kolekcjonerską, do aukcji zdąży jeszcze poznać podstawowe źródła informacji o polskiej fotografii. Najważniejszą lekturą jest, moim zdaniem, „Katalog zbiorów fotografii Muzeum Narodowego we Wrocławiu” (2007), tam poznamy zdjęcia, o zdobyciu których warto marzyć.
Na wystawie przedaukcyjnej obejrzymy 267 prac 115 artystów, w tym 17 ze świata. Aukcja odbędzie się 29 kwietnia. Tak długa wystawa przedaukcyjna jest wyjątkowo korzystna dla potencjalnych nabywców. Pozwala bowiem na zgromadzenie pełnych danych do podjęcia racjonalnej decyzji o zakupie. Ktoś, kto na wystawie pierwszy raz zetknie się z fotografią kolekcjonerską, do aukcji zdąży jeszcze poznać podstawowe źródła informacji o polskiej fotografii. Najważniejszą lekturą jest, moim zdaniem, „Katalog zbiorów fotografii Muzeum Narodowego we Wrocławiu” (2007), tam poznamy zdjęcia, o zdobyciu których warto marzyć.
Warto na stronach internetowych „Rzeczpospolitej” przeczytać w „Moich Pieniądzach” z 16 lutego 2006 r. wywiad z Jerzym Łapińskim, biegłym sądowym, ekspertem ZPAF, który porządkuje podstawowe pojęcia odnośnie do autentyczności fotografii oraz zasad ich przechowywania.
Warto na stronach internetowych „Rzeczpospolitej” przeczytać w „Moich Pieniądzach” z 16 lutego 2006 r. wywiad z Jerzym Łapińskim, biegłym sądowym, ekspertem ZPAF, który porządkuje podstawowe pojęcia odnośnie do autentyczności fotografii oraz zasad ich przechowywania.
Każdy miłośnik lub inwestor powinien mieć na półce „Stare fotografie – poradnik kolekcjonera”, monografię Zenona Harasyma (2005). Fotografie, o których mówi nasz ekspert Zenon Harasym, na jarmarkach perskich można nadal upolować po 5 – 30 zł – informował o tym niedawno w „Moich Pieniądzach” Wojciech Jędrzejewski, jeden z najwybitniejszych kolekcjonerów fotografii. Jeśli ktoś przy tak okazyjnych cenach zainwestuje dziś w bogaty zbiór, to w przyszłości będzie mógł go wyprzedawać z zyskiem i dokładać do emerytury. Przy tak niskich cenach zabytkowe fotografie mogą tylko podrożeć.
Każdy miłośnik lub inwestor powinien mieć na półce „Stare fotografie – poradnik kolekcjonera”, monografię Zenona Harasyma (2005). Fotografie, o których mówi nasz ekspert Zenon Harasym, na jarmarkach perskich można nadal upolować po 5 – 30 zł – informował o tym niedawno w „Moich Pieniądzach” Wojciech Jędrzejewski, jeden z najwybitniejszych kolekcjonerów fotografii. Jeśli ktoś przy tak okazyjnych cenach zainwestuje dziś w bogaty zbiór, to w przyszłości będzie mógł go wyprzedawać z zyskiem i dokładać do emerytury. Przy tak niskich cenach zabytkowe fotografie mogą tylko podrożeć.
Pośród krajowych autorów są w ofercie tacy, którzy dotąd nie brali udziału w imprezie. Na przykład za 8 tys. zł będziemy mogli wylicytować prace Izabeli Gustowskiej. To wysoka cena! Pewnie dlatego, że nazwisko Gustowskiej figuruje w większości monografii powojennej sztuki. Po raz pierwszy trafią pod młotek także prace Marka Szymańskiego, portret aktora Jana Nowickiego kosztuje 1 tys. zł.
Pośród krajowych autorów są w ofercie tacy, którzy dotąd nie brali udziału w imprezie. Na przykład za 8 tys. zł będziemy mogli wylicytować prace Izabeli Gustowskiej. To wysoka cena! Pewnie dlatego, że nazwisko Gustowskiej figuruje w większości monografii powojennej sztuki. Po raz pierwszy trafią pod młotek także prace Marka Szymańskiego, portret aktora Jana Nowickiego kosztuje 1 tys. zł.
Przebojem będzie „Kompozycja heliograficzna XLV, 1939” wspomnianego Karola Hillera (1891 – 1939). Jego prace przez krajowych kolekcjonerów stawiane są na równi z dziełami prekursorów awangardowej sztuki fotograficznej w świecie Man Raya czy Laszlo Moholy-Nagya. Prawie wszystkie prace Hillera uległy zniszczeniu lub znajdują się w muzeach. Jeśli chodzi o wysokość cen wywoławczych, to kolejna w hierarchii jest fotografia Zofii Kulik „Ulubiona równowaga”, 1991 (35 tys. zł). Z kolei „Bitwa pod Grunwaldem” (177 na 62 cm) Łodzi Kaliskiej ma cenę 30 tys. zł. Wysokie ceny trzymają pochodzące z lat 80. „Obiekty chwilowe” Zygmunta Rytki, wykonane w nakładzie 1/1 (6,5 – 8 tys. zł). Dwie prace Zbigniewa Dłubaka z cyklu „Asymetria” kosztują 8,7 tys. zł.
Przebojem będzie „Kompozycja heliograficzna XLV, 1939” wspomnianego Karola Hillera (1891 – 1939). Jego prace przez krajowych kolekcjonerów stawiane są na równi z dziełami prekursorów awangardowej sztuki fotograficznej w świecie Man Raya czy Laszlo Moholy-Nagya. Prawie wszystkie prace Hillera uległy zniszczeniu lub znajdują się w muzeach. Jeśli chodzi o wysokość cen wywoławczych, to kolejna w hierarchii jest fotografia Zofii Kulik „Ulubiona równowaga”, 1991 (35 tys. zł). Z kolei „Bitwa pod Grunwaldem” (177 na 62 cm) Łodzi Kaliskiej ma cenę 30 tys. zł. Wysokie ceny trzymają pochodzące z lat 80. „Obiekty chwilowe” Zygmunta Rytki, wykonane w nakładzie 1/1 (6,5 – 8 tys. zł). Dwie prace Zbigniewa Dłubaka z cyklu „Asymetria” kosztują 8,7 tys. zł.
Z polskiej przedwojennej klasyki po 400 – 800 zł można będzie kupić lubiane prace Jana Bułhaka. Niezamożny debiutant może za 400 zł wylicytować zdjęcie niedocenionego nadal Jerzego Benedykta Dorysa. Autorska odbitka z wytłaczaną pieczęcią przedstawia wazon modnej dziś artystki Julii Keilowej.
Z polskiej przedwojennej klasyki po 400 – 800 zł można będzie kupić lubiane prace Jana Bułhaka. Niezamożny debiutant może za 400 zł wylicytować zdjęcie niedocenionego nadal Jerzego Benedykta Dorysa. Autorska odbitka z wytłaczaną pieczęcią przedstawia wazon modnej dziś artystki Julii Keilowej.
Pośród obcych artystów reprezentowany jest np. Jan Saudek (15,5 tys. zł), Nan Goldin (22 tys. zł), Paul Strand (18 tys. zł). Bert Six wykonał portret Ingrid Bergman (26 na 21 cm), który za 1 tys. zł możemy kupić z autografem wielkiej aktorki. Za tyle samo możemy wylicytować portret fotograficzny Doris Day. Jest czas, aby wrzucić do wyszukiwarki nazwiska autorów i tytuły prac, aby porównać ceny w Warszawie i na świecie.
Pośród obcych artystów reprezentowany jest np. Jan Saudek (15,5 tys. zł), Nan Goldin (22 tys. zł), Paul Strand (18 tys. zł). Bert Six wykonał portret Ingrid Bergman (26 na 21 cm), który za 1 tys. zł możemy kupić z autografem wielkiej aktorki. Za tyle samo możemy wylicytować portret fotograficzny Doris Day. Jest czas, aby wrzucić do wyszukiwarki nazwiska autorów i tytuły prac, aby porównać ceny w Warszawie i na świecie.
Wystawienie w ofercie opisywanej tu aukcji zdjęć obcych artystów prawdopodobnie ma na celu pobudzenie rynku w warunkach kryzysu gospodarczego. Z tym większą ciekawością czekać będziemy na rezultaty.
Wystawienie w ofercie opisywanej tu aukcji zdjęć obcych artystów prawdopodobnie ma na celu pobudzenie rynku w warunkach kryzysu gospodarczego. Z tym większą ciekawością czekać będziemy na rezultaty.
To będzie dobry rok dla propagandy kolekcjonerstwa fotografii. Jedną z najbardziej prestiżowych galerii fotografii jest niewątpliwie[link=http://www.baturo.art.pl] Galeria Baturo z Bielska-Białej[/link]. W tym roku zorganizuje ona III Światowy Festiwal Sztuki Fotograficznej – [link=http://www.fotoartfesival.art.pl]FotoArtFestiwal[/link].
To będzie dobry rok dla propagandy kolekcjonerstwa fotografii. Jedną z najbardziej prestiżowych galerii fotografii jest niewątpliwie[link=http://www.baturo.art.pl] Galeria Baturo z Bielska-Białej[/link]. W tym roku zorganizuje ona III Światowy Festiwal Sztuki Fotograficznej – [link=http://www.fotoartfesival.art.pl]FotoArtFestiwal[/link].
W imprezie tej uczestniczą (poprzez prace i osobiście) najwięksi światowi artyści. Na świecie podstawową lekturą dla kolekcjonera zdjęć jest monografia Naomi Rosenblum „Historia fotografii” dostępna teraz po polsku, przetłumaczona przez Inez Baturo.
W imprezie tej uczestniczą (poprzez prace i osobiście) najwięksi światowi artyści. Na świecie podstawową lekturą dla kolekcjonera zdjęć jest monografia Naomi Rosenblum „Historia fotografii” dostępna teraz po polsku, przetłumaczona przez Inez Baturo.
Kolekcjonerstwo fotografii propagują także np. Desa Unicum (www.desa.pl) oraz antykwariaty bibliofilskie. Na ostatniej aukcji warszawskiego antykwariatu książkowego [link=http://www.lamus.pl]Lamus[/link] zdjęcie pierwszego rządu po 1918 roku sprzedano za 18 tys. zł (wyw. 2,4 tys. zł). Łódzki Dom Aukcyjny [link=http://www.ryneksztuki.lodz.pl]Rynek Sztuki[/link] kolejną aukcję fotografii zorganizuje 15 maja (ceny 50 – 200 zł).
Kolekcjonerstwo fotografii propagują także np. Desa Unicum (www.desa.pl) oraz antykwariaty bibliofilskie. Na ostatniej aukcji warszawskiego antykwariatu książkowego [link=http://www.lamus.pl]Lamus[/link] zdjęcie pierwszego rządu po 1918 roku sprzedano za 18 tys. zł (wyw. 2,4 tys. zł). Łódzki Dom Aukcyjny [link=http://www.ryneksztuki.lodz.pl]Rynek Sztuki[/link] kolejną aukcję fotografii zorganizuje 15 maja (ceny 50 – 200 zł).
Aukcje organizuje [link=http://www.zpaf.pl]Związek Polskich Artystów Fotografików[/link]. Na ostatniej zakończonej kilka dni temu wystawiono około 200 prac 70 artystów. Sprzedano z tego kilkanaście prac.
Aukcje organizuje [link=http://www.zpaf.pl]Związek Polskich Artystów Fotografików[/link]. Na ostatniej zakończonej kilka dni temu wystawiono około 200 prac 70 artystów. Sprzedano z tego kilkanaście prac.
[ramka][b]Zenon Harasym, kolekcjoner fotografii[/b]
[ramka][b]Zenon Harasym, kolekcjoner fotografii[/b]
– Na aukcjach internetowych obserwuję wielkie zainteresowanie zabytkowymi fotografiami carte de visite pochodzącymi z lat 1854 – 1918 i zdjęciami typu cabinet portrait mniej więcej z tego samego czasu. Są one naklejone na firmowe tekturki pracowni fotograficznych o bogatej szacie graficznej. Warto kupować zdjęcia w idealnym stanie. Zwłaszcza jeśli ktoś kupuje fotografie na inwestycję. Fotografie wyblakłe, ze śladami grzyba lub załamaniami, mają niewielką wartość kolekcjonerską. Chyba że przedstawiają wielkie postaci historyczne. Warto sprzedającym zadawać dodatkowe szczegółowe pytania o stan zachowania obiektu i prosić o przesłanie lepszych reprodukcji.[/ramka]
– Na aukcjach internetowych obserwuję wielkie zainteresowanie zabytkowymi fotografiami carte de visite pochodzącymi z lat 1854 – 1918 i zdjęciami typu cabinet portrait mniej więcej z tego samego czasu. Są one naklejone na firmowe tekturki pracowni fotograficznych o bogatej szacie graficznej. Warto kupować zdjęcia w idealnym stanie. Zwłaszcza jeśli ktoś kupuje fotografie na inwestycję. Fotografie wyblakłe, ze śladami grzyba lub załamaniami, mają niewielką wartość kolekcjonerską. Chyba że przedstawiają wielkie postaci historyczne. Warto sprzedającym zadawać dodatkowe szczegółowe pytania o stan zachowania obiektu i prosić o przesłanie lepszych reprodukcji.[/ramka]

POLECAMY

KOMENTARZE