Dziecko
Wiatr gorszy od mrozu
Zwykle w domach temperatura przekracza 22 stopnie C, a to za dużo. Optymalna temperatura to 19 stopni - mówi Katarzyna Jobs, pediatra z Centrum Medycznego Lux Med w Warszawie
Od paru tygodni mamy dodatnią temperaturę i częściej można spotkać rodziców z dziećmi na spacerach. Gdy mroziło, wielu nie wychodziło z maluchami. Czy dziecko powinno spacerować codziennie, niezależnie od warunków za oknem?
Raczej tak. Mniej więcej godzina dziennie jest potrzebna dla zdrowia. Noworodka, który przyszedł na świat zimą, musimy przyzwyczaić do warunków atmosferycznych. Zaczyna się od tzw. werandowania. Maluszka ciepło ubieramy i szeroko otwieramy okno w pokoju na kilka minut.
Po paru dniach można zacząć wystawiać go na kilkanaście minut na balkon lub taras i stopniowo wydłużać czas przebywania na świeżym powietrzu do około pół godziny. Gdy jest bardzo zimno, najlepiej spacerować w godzinach południowych, od 10 do 14, wtedy zwykle jest najcieplej.
Zrezygnować ze spaceru można dopiero, gdy temperatura spada do minus 10 stopni lub gdy bardzo wieje. W wietrzne i wilgotne dni niską temperaturę odczuwamy silniej niż w mroźne i suche. Kilkuletnie dziecko powinno codziennie pobiegać po dworze.
Jeśli pada, można włożyć mu kalosze, zabrać parasol, a gdy za oknem śnieg – zachęcić do jeżdżenia na łyżwach, na sankach, do lepienia bałwana.
Mamy boją się, że ostry mróz sprawi, iż dziecko zmarznie. Jak ubrać niemowlaka, a jak starsze dziecko, by nie było mu zimno?
Ubiór powinien być dostosowany do aktywności pociechy. Leżące w wózku niemowlę powinno mieć na sobie body, pajacyk, ciepły dres, kombinezon, ciepłe skarpety, ciepłą czapkę i rękawiczki i dodatkowo być w śpiworze lub otulone kocem.
Ruchliwego przedszkolaka ubieramy lżej, najlepiej na cebulkę, bo kilka cienkich warstw lepiej chroni przed mrozem niż jedna gruba. Dobrze ubrane dziecko powinno mieć na sobie o jedną warstwę więcej niż dorośli. Czapka powinna dokładnie okrywać czoło, głowę i uszy, a buty muszą być dostosowane do pogody, by nie dopuścić do przemoczenia stóp.
Jeżeli po powrocie do domu stopy będą zimne, należy je rozetrzeć i zanurzyć w misce z ciepłą wodą i np. solą na kilkanaście minut. Na osuszone stopy włożyć ciepłe skarpety i podać coś ciepłego do picia.
Pamiętać należy także o rękawiczkach i szaliku, który nie może zakrywać ust, ponieważ wilgotne powietrze z płuc sprawia, że szalik staje się mokry i może zamarznąć, powodując np. odmrożenie w okolicy ust. Żeby się upewnić, że dziecko jest odpowiednio ubrane, należy dotknąć skóry na karku i plecach. Jeśli jest wilgotna, dziecko jest przegrzane.
Wątpliwości co do spacerów mają mamy przeziębionych dzieci. Wychodzimy z katarem czy nie?
Jeśli dziecko od paru dni ma katar i kaszel, było badane przez lekarza i nie ma gorączki ani poważniejszej infekcji, może pójść na spokojny krótki spacer.
Przy infekcji najważniejsze jest unikanie gwałtownych zmian temperatury, bo te obciążają układ odpornościowy. Czyli na spacerze nie wchodźmy do ciepłych sklepów, bo potem znów będziemy musieli wyjść na mróz. Jeśli natomiast dziecko jest po poważnej infekcji wirusowej, która przebiegała z gorączką, musi zacząć wychodzić na dwór stopniowo.
Nie powinno się również posyłać malca od razu do przedszkola lub szkoły. Dobry jest okres adaptacji poprzez stopniowe wydłużanie czasu przebywania poza domem. Trzeba pamiętać, by codziennie, bez względu na pogodę, wietrzyć mieszkanie. W tym czasie dziecko powinno być w innym pomieszczeniu.
Regularnie przegrzewane dzieci przebywające w suchych i ciepłych pomieszczeniach są mniej odporne i częściej chorują. Zwykle w domach temperatura przekracza 22 stopnie C, a to za dużo. Optymalna temperatura to 19 stopni. Należy zadbać również o odpowiednią wilgotność w domu. W sklepach można kupić nawilżacze powietrza lub na grzejniku można wieszać mokre pieluchy. Należy pamiętać, aby nawilżacz nie był włączony bez przerwy.
Podczas ferii dzieci będą więcej czasu spędzać na zimowych zabawach. Kiedy grożą im odmrożenia?
Obniżenie temperatury powietrza poniżej 0 st. C sprawia, że zwalnia się przepływ krwi w skórze, szczególnie w okolicach palców rąk, stóp, uszu i nosa. Jeśli dziecko ma do tego ciasne buty albo rękawiczki, łatwo o odmrożenia. Jeśli jest bardzo zimno, a my zamierzamy z dzieckiem jeździć np. na nartach, dobrze jest ubrać je w bieliznę termoizolacyjną, która zapobiega wychłodzeniu i odmrożeniom. Warto też podawać ciepłe płyny do picia i coś do jedzenia.















