Alergie
Ilu chorych, tyle odmian alergii
Blisko 5 mln Polaków cierpi na tzw. alergiczny nieżyt nosa. Jeśli występuje okresowo, bywa popularnie nazywany katarem siennym. To najczęściej dopadająca nas postać alergii wziewnej, czyli uczulenia na to, co wdychamy – pyłki roślin i zarodki pleśni
Alergia to zwiększona wrażliwość na czynniki, które dobrze znoszą osoby zdrowe. Ta nadwrażliwość ma podłoże immunologiczne, czyli dotyczy zmian w układzie odpornościowym. Mówiąc najprościej, to nadwrażliwość na alergeny. A alergen to substancja, która dla organizmu alergika jest potencjalnie nieprzyjazna, a dla zdrowych ludzi jest zupełnie nieszkodliwa. Organizm alergika reaguje na nią nadmiernie. Najczęstszą alergią jest ta zależna od przeciwciał IgE, które są odpowiedzialne za grupę chorób nazwanych atopowymi, czyli IgE-zależnymi – wyjaśnia prof. Anna Bręborowicz, kierownik Kliniki Pneumonologii, Alergologii Dziecięcej i Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i członek Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
Katar bez przeziębienia
Uczulenie jest sprawą bardzo indywidualną. Jedni reagują gwałtownie np. przy kontakcie z jednym czynnikiem, u innych alergia pojawia się dopiero przy ich określonej konfiguracji. Co najgorsze, alergia może się pojawić w każdym wieku. Nikt więc nie może być pewien, że nic go nie uczula. Nieleczona alergia może doprowadzić do wielu ciężkich schorzeń, np. do astmy. Pogarsza też jakość naszego życia. Lepiej więc zapobiegać, jeśli to możliwe, a jeżeli leczyć, to konsekwentnie i systematycznie – radzi dr Maria Majkowska-Przybył, alergolog.
Jeśli więc często mamy podkrążone oczy, zatkany nos, częste bóle głowy, suchą skórę, swędzące wysypki, duszności, kaszel bez gorączki, a po wysiłku świszczący oddech, to czas do alergologa.
Alergia przebiega wg czterech typów reakcji, począwszy od natychmiastowej, czyli np. po wejściu w zboże kichamy i łzawią nam oczy, po reakcję opóźnioną, np. na metale takie jak chrom czy nikiel, gdy zmiany pojawiają się nawet po paru dniach lub tygodniach.
Alergeny dostają się do organizmu różnymi drogami. Pierwsza z nich to droga wziewna. Wówczas uczula to, co wdychamy, np. pyłki roślin i zarodniki pleśni. U alergologa należy więc ustalić, czy i na co jesteśmy uczuleni, gdy cierpimy na niezrozumiałe napady kichania lub kaszlu zarówno w pogodę, jak i niepogodę. Pyłek traw atakuje nas w suche dni, pleśnie zawsze. Uczulenie najczęściej objawia się katarem, zapaleniem spojówek lub w najgorszym przypadku astmą. Katarem reagujemy też na roztocze kurzu domowego i sierść zwierząt. W tym wypadku nie mamy jednak do czynienia z katarem, który trwa okresowo, ale z całorocznym – wyjaśnia dr Maria Majkowska-Przybył.
Druga droga kontaktu z alergenem to droga pokarmowa. Do najczęściej uczulających produktów u dzieci należą mleko krowie, ryby, jaja i gluten występujący np. w pszenicy, owoce cytrusowe, głównie pomarańcze, cytryny i grejpfruty. Często uczulają też orzechy, soja, pomidory, truskawki, kakao. – U pacjentów chorujących na pyłkowicę można mieć do czynienia z tzw. alergią krzyżową. Na przykład uczulenie na pyłek brzozy oznacza, że pacjent może mieć reakcję alergiczną po zjedzeniu marchewki, selera czy jabłka. Uczulenie na pyłek leszczyny może oznaczać, że nie wolno nam jeść orzechów laskowych – wyjaśnia dr Maria Majkowska-Przybył.
Test z alergii
Jak więc sprawdzić, czy jesteśmy alergikami? Lekarz diagnozę powinien zacząć od wywiadu. – Tego typu wizyta rozpoczyna się od szczegółowej analizy reakcji i skłonności do alergii osób spokrewnionych z pacjentem. Skłonność do alergii najczęściej jest bowiem dziedziczna. To może naprowadzić lekarza na najbardziej prawdopodobną przyczynę reakcji alergicznej. Następny etap wizyty to badania kliniczne i laboratoryjne, tj. testy skórne czy krwi.
– Trzeba tu jednak zaznaczyć, że test to tyko badanie pomocnicze, które nie przesądza o całokształcie leczenia – wyjaśnia prof. Anna Bręborowicz. O powtórzeniu testów decyduje lekarz, ponieważ alergia jest zmienna i trzeba ją monitorować. Np. w przypadku alergii pokarmowej może się pojawiać tolerancja na uczulające wcześniej pokarmy. Niewykluczone jest też wystąpienie nowego uczulenia. Ta zasada dotyczy również alergii na pyłki. Testy są więc ważnym narzędziem diagnostyki i mogą być przydatne w ustalaniu zasad zapobiegania i leczenia. Można je robić o każdej porze roku pod warunkiem, że pacjent nie prezentuje objawów alergicznych. Specjaliści najczęściej zlecają tzw. punktowe testy skórne, ponieważ najłatwiej je przeprowadzić. Są też stosunkowo tanie i szybkie – na wynik czeka się 15 – 20 minut.















