REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Obyczaje

Obyczaje

Dwanaście gniewnych... kotów?

Jacek Przybylski 19-01-2011, ostatnia aktualizacja 19-01-2011 00:53
autor: Przemysław Wierzchowski
źródło: Fotorzepa

Anna i Guy Esposito z Bostonu bardzo się zdziwili, gdy okazało się, że tamtejszy sąd wyznaczył mieszkającego z nimi Sala Esposito na członka ławy przysięgłych.

Ich zaskoczenie wynikało nie tylko z faktu, że niewielkiego wzrostu Sal nigdy w życiu formalnie nie pracował, nie pełnił żadnych funkcji publicznych, a do tego jest koszmarnie zarośnięty, bo nigdy w życiu się nie golił. Największy problem polegał na tym, że Sal jest kotem.

Skąd amerykańskie organy sprawiedliwości znają imię niewielkiego futrzaka? Otóż pani domu wpisała go na listę mieszkańców podczas spisu powszechnego w 2010 roku. – Sal jest członkiem naszej rodziny, więc dopisałam go w rubryce zwierzęta domowe. Ewidentnie zaszło tu jakieś nieporozumienie – tłumaczyła reporterowi telewizji WHDH Anna Esposito.

Wraz z mężem napisała więc grzecznie do sądu, podkreślając, że zwierzę nie mówi po angielsku i nie rozumie tego języka. Do pisma dołączyła list napisany przez weterynarza, który potwierdzał, że Sal nie jest człowiekiem, lecz „krótkowłosym, wykastrowanym domowym kotem”.

Jak poinformował Fox News, sąd w Bostonie odwołanie to jednak odrzucił i nakazał Salowi Esposito stawienie się na rozprawę 23 marca. Amerykański system sądowniczy dopuszcza bowiem sytuację, by na ławie przysięgłych zasiadała osoba, która nie posługuje się „perfekcyjnym angielskim”. I może nie jest to wcale taki głupi pomysł. Koty są przecież wyjątkowo inteligentne. Wystarczy więc, że sędzia zawczasu umówi się z futrzakiem, że w przypadku, gdy uzna oskarżonego winnym, miauknie, a jeśli niewinnym, to po prostu długo i głośno zamruczy. Albo odwrotnie.

Przeczytaj więcej o:  koty, usa, wymiar sprawiedliwości, zwierzęta

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Żurek - dar Matki Natury dla skacowanych Irlandczyków

Polskie wesela są alkoholowymi orgiami, najlepszym lekarstwem na kaca jest żurek, a polskie dziewczyny najłatwiej poderwać, mówiąc po irlandzku >>