REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Deweloperzy

Sprzedają cudze, kusząc niższą ceną

Aneta Gawrońska, Janina Blikowska 23-02-2009, ostatnia aktualizacja 23-02-2009 08:53
autor: January Misiak
źródło: Rzeczpospolita

Oszuści podszywają się dziś i pod właścicieli lokali, i pod pośredników. Podrabiają akty notarialne, powołują się na cudze licencje, a jedną nieruchomość sprzedają po kilka razy. Jeśli prokurator na czas nie zabezpieczy ich majątku, poszkodowani mają małe szanse na odzyskanie pieniędzy

W Warszawie kilka dni temu został zatrzymany człowiek, który sprzedawał... wynajmowane przez siebie mieszkania. Od naiwnych klientów, którym pokazywał fałszywe akty notarialne, pobierał zaliczki i znikał. Chętnych nie brakowało, bo proponował konkurencyjne ceny. Oszust działał w całej Polsce – w Poznaniu „sprzedał” w ten sposób co najmniej trzy lokale.

Także w stolicy, o czym pisaliśmy w ubiegłotygodniowych „Nieruchomościach”, działa w najlepsze agencja, która podpisywała umowy pośrednictwa, nie mając licencji. Firma powoływała się przy tym na jednego z warszawskich agentów z licencją, który jednak zaprzeczał, że pracuje dla niej.

– Przyjrzymy się tej sprawie – zapowiada w rozmowie z „Rz” Konrad Gruner z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Pośrednicy oszuści

Podobne historie zdarzają się także w innych miastach. Jak opowiada pośredniczka Katarzyna Liebersbach-Szarek z krakowskiej agencji Nieruchomości Łobzowskie, w tym mieście działała firma, której pracownicy brali od klientów pieniądze tylko za przekazanie adresu lokalu do wynajęcia.

– Biuro działało po gangstersku, udostępniając klientom te same adresy i telefony. Oferty okazywały się nieaktualne – opowiada pośredniczka. Dodaje, że krakowskie środowisko pośredników szybko zareagowało i sprawa trafiła do prokuratury.

– W Krakowie, przy współpracy z UOKiK oraz Inspekcją Handlową, bardzo prężnie działają komisje: etyki zawodowej i nadzoru. Kontrolowane są także niestowarzyszone biura pośrednictwa – podkreśla Katarzyna Liebersbach-Szarek. Zapewnia, że każdy niepokojący sygnał jest natychmiast sprawdzany. Specjalnie dla klientów został uruchomiony adres e-mailowy, gdzie mogą informować o nieuczciwych praktykach na rynku.

Dziś, jak mówi pośredniczka, komisje zajmują się biurem z Zakopanego, które bez licencji działa w sieci franczyzowej. Sprawie pikanterii dodaje fakt, że jedna z pracownic biura jest żoną miejscowego urzędnika.

Najgłośniejsza sprawa z Bydgoszczy dotyczy działalności biura Hacjenda. Jego klienci płacili właścicielce firmy 300 – 500 zł. Pseudopośredniczka w zamian za prowizję podawała im adresy rzekomo tanich mieszkań do wynajęcia. Jak twierdzą klienci, dane spisywała z gazet.

– Sprytnie skonstruowana umowa, w której klient kwituje odbiór ofert, pozwala pseudopośrednikom wykpić się od odpowiedzialności, bo umowę – niestety, nie pośrednictwa – oni wykonali – komentuje pośrednik Marek Kiełpikowski, szef bydgoskiej agencji Arenda. – Podstawowe ostrzeżenie: nie płacić z góry. Jeżeli nic jeszcze nie zostało wykonane, a ktoś już żąda wynagrodzenia, jest to pierwszy sygnał o prawdopodobieństwie nieuczciwości – przestrzega szef biura pośrednictwa.

Pseudopośrednicy działają także we Wrocławiu. – Dlatego poprzez Dolnośląskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami i współpracujący z nim Dolnośląski Inspektorat Inspekcji Handlowej, na bieżąco monitorujemy rynek, by ustalać nazwy takich firm i przeprowadzać kontrole – mówi pośredniczka Grażyna Licke z LG Nieruchomości we Wrocławiu.

Klienci naciągacze

Ani policja, ani prokuratura nie prowadzą jednak statystyk związanych z oszustwami mieszkaniowymi. – Zdarzają się jednak takie sprawy – przyznaje Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji. Oszuści nie tylko sprzedają, ale też podnajmują cudze mieszkania, które wcześniej sami wynajęli.

– Jeśli poszkodowanych przez jednego oszusta jest wielu, wówczas sądy najczęściej decydują się na aresztowanie. Wspólnie z prokuraturą staramy się zabezpieczyć pieniądze i majątek oszusta na poczet przyszłych kar. Jeśli go nie ma, to szanse na odzyskanie choć części pieniędzy przez oszukanych są znikome – nie ukrywa policjant.

Czy takie zjawiska, jak handel adresami, można z rynku skutecznie wyeliminować? Leszek Hardek, wiceprezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, przyznaje, że takie próby są mało skuteczne. – Albo brakuje narzędzi, albo nie są one przez organy ścigania wykorzystywane w dostateczny sposób – uważa Hardek. – Załóżmy, że inspekcja handlowa skieruje sprawę do sądu. Ten ukarze przedsiębiorcę grzywną w wysokości 500 zł –1 tys. zł. Żenada – uważa wiceprezes.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS