Eurowybory 2009
Pozew "za pięć dwunasta"
Za kilka godzin rozpocznie się cisza wyborcza. Mimo to PiS pozwało w trybie wyborczym swojego byłego członka, kandydata PO, Pawła Zalewskiego. Ewentualny wyrok może być wykonany mimo jej trwania.
Śledź finisz kampanii wyborczej na stronach "Rz"
Chodzi o wypowiedź Zalewskiego z dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie.
Poseł i kandydat do europarlamentu z list PO mówił na niej, że "przez ostatnie tygodnie kampanii wyborczej wydano miliony złotych, aby wszystkim Polakom wmówić, że istotą stosunków polsko-niemieckich jest konflikt". - Różne firmy PR-owskie na zlecenie naszych konkurentów pracowały na to, aby wmówić Polakom, że Niemcy kwestionują polsko-niemiecką granicę - zaznaczył Zalewski.
PiS uważa, że wypowiedź ta jest krzywdząca. Pozew wpłynął do sądu około 15, od tego czasu biegną 24 godziny na jego rozpatrzenie. - Przepisów o ciszy wyborczej nie stosuje się w przypadku wykonywania postanowień sądu, np. o publikacji przeprosin, w sprawach przeprowadzonych w trybie wyborczym - wyjaśnił sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierz Czaplicki. Relacjonowanie przez media procesu trwającego w okresie ciszy wyborczej zależy od zgody sądu.















