REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Sprawa Olewnika

Sprawa Olewnika

To było ciało Krzysztofa Olewnika

Grażyna Zawadka, Mariusz Kowalewski 09-03-2010, ostatnia aktualizacja 10-03-2010 01:50
Przeprowadzone badania usuwają  wątpliwości  – powiedział minister  sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Przeprowadzone badania usuwają wątpliwości – powiedział minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski

Iskra nadziei, że syn żyje, zgasła. Ale znamy prawdę – mówi ojciec

– Prawdopodobieństwo pomyłki jest mniejsze niż jeden do 180 bilionów. Przeprowadzone badania usuwają wątpliwości – powiedział minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, ogłaszając wyniki ekspertyz. – Iskra nadziei, że syn żyje, zgasła. Ale znamy prawdę, choć bolesną. Idąc na grób syna w Płocku, będę pewny, że modlę się za niego – mówi "Rz" Włodzimierz Olewnik.

Ekspertyzy od nowa

Zwłoki zostały ekshumowane w końcu stycznia. Z powodu licznych błędów popełnionych przy ich identyfikacji w 2006 r. za konieczne uznała to zarówno rodzina Olewników, jak i gdańska Prokuratura Apelacyjna. Od 2008 r. prowadzi ona śledztwo w sprawie błędów popełnionych przez prokuratorów i policjantów badających sprawę porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Ponowne badania wykonał prof. Ryszard Pawłowski, nazywany "detektywem genetyki", uważany za najlepszego specjalistę w kraju. Upływ czasu sprawił, że było to zadanie niezwykle trudne. – Badano nie tylko kości, ale szereg materiałów. Badania były powtarzane wielokrotnie, dla absolutnej pewności – mówił minister Kwiatkowski.

Pierwsze – pokrewieństwa między rodzicami Krzysztofa a ekshumowanym mężczyzną, wykazało, że prawdopodobieństwo, iż są to zwłoki Krzysztofa, wynosi ponad 99,9 proc.

– Możemy mówić o prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością – stwierdził Zbigniew Niemczyk, wiceszef gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej. Wyjaśnił, że w takich badaniach wynik 100 proc. nigdy nie jest osiągany.

Kolejne było badanie DNA mitochondrialnego, które określa pokrewieństwo między matką a dzieckiem. Ono też potwierdziło, że są to szczątki syna Ewy Olewnik. Na koniec porównano włos z domu Krzysztofa z próbkami z ekshumowanych zwłok oraz z materiałem wziętym od rodziców zamordowanego.

Badania potwierdziły, że ekspertyzy zwłok Olewnika wykonane w 2006 r. były nierzetelne. – Biegłemu postawiliśmy zarzuty sfałszowania opinii i niedopełnienia obowiązków – poinformował Niemczyk.

Biegły zataił, że wyniki badań próbek z kości szczątków Olewnika były różne. – W takiej sytuacji ekspertyzy powinny zostać powtórzone – mówił Niemczyk.

Zbadają śmierć herszta

Wciąż jest mnóstwo niewiadomych w sprawie śmierci Wojciecha Franiewskiego – szefa gangu, który porwał Olewnika. Dlatego śledczy ponownie zbadają tę sprawę. – Podjąłem decyzję o wznowieniu umorzonego w 2008 r. śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Wojciecha Franiewskiego – poinformował minister Kwiatkowski.

Co miało wpływ na jego decyzję? – Informacje od gdańskich prokuratorów dotyczące wątków osobistych w sprawie Franiewskiego – powiedział "Rz" minister sprawiedliwości.

Franiewskiego znaleziono martwego w czerwcu 2007 r. w olsztyńskim areszcie. Uznano to za samobójstwo. Teraz śledczy będą wyjaśniać m.in., kto i jak dostarczył mu amfetaminę i alkohol (ich śladowe ilości znaleziono w jego krwi). Dlaczego, choć był recydywistą i nie wracał z przepustek, był traktowany w uprzywilejowany sposób, np. mógł opuszczać więzienie. Poseł PiS Andrzej Dera wskazuje też na inne wątpliwości: dlaczego strażnik przerwał na jakiś czas reanimację Franiewskiego i dlaczego ten sam biegły wykonał sekcje zwłok Olewnika, szefa gangu porywaczy i strażnika (powiesił się w zeszłym roku).

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Groźby wobec Olewnika? Nie ma dowodów

Nie znaleziono dowodów potwierdzających groźby pod adresem Włodzimierza Olewnika. Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła śledztwo >>