Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Kuchnie świata

Kuchnia

Wojna na pierogi

Wojciech Gogoliński 23-10-2009, ostatnia aktualizacja 23-10-2009 17:22
„Pyszne pierogi prosto z pieca”  – w chilijskich supermar- ketach empanadas  są wypiekane  na miejscu tak jak u nas bułki
źródło: Corbis
„Pyszne pierogi prosto z pieca” – w chilijskich supermar- ketach empanadas są wypiekane na miejscu tak jak u nas bułki
źródło: EAST NEWS

O prawa autorskie do empanadas, pierogów z Ameryki Południowej, kłóci się cały kontynent

W słynnej bezsensownej wojnie futbolowej‚ która wybuchła w roku 1969 po meczu piłkarskim, walczyły ze sobą Honduras z Salwadorem. Jeśli wybuchnie jeszcze bardziej bezsensowna wojna o empanadas – południowoamerykańskie pierogi – nie wiadomo‚ kto będzie walczył z kim. Prawdopodobnie zacznie się naparzać cały kontynent.

Do wojny pewnie kiedyś dojdzie i nawet wiadomo‚ gdzie się ona zacznie. Na jednym z mostów na Paranie "łączących" Argentynę i Urugwaj. Piszę "łączących" w cudzysłowie‚ bo od kilku lat Argentyńczycy z zupełnie innych powodów blokują wszystkie mosty między oboma krajami. A jeśli zważyć na fakt‚ że empanadas je się ze smakiem na południu USA‚ a także w Hiszpanii‚ skąd pochodzą‚ konflikt stać się może globalny.

O co ta wojna

Ale to tyle‚ jeśli chodzi o rozważania na temat bezsensownych sporów. Warto przejść do meritum.

Czym są prawdziwe empanadas? Jak wynika z nazwy, to coś "zawiniętego w chleb". I tak w istocie jest. Na południu – w Urugwaju i Argentynie‚ także w Chile – to małe pierożki‚ wielkości naszych ruskich, nadziewane niemal czym popadnie: od mielonego mięsa i serów po szpinak‚ oliwki i inne warzywa‚ a nawet ryby i owoce morza. Lub najprzeróżniejszymi lokalnymi mieszankami farszowymi. Są też nadzienia owocowe‚ słodkie. Różni to się bardzo między krajami‚ także między regionami.

Wojna o pierogi zacznie się pewnie na jednym z mostów na Paranie „łączących” Argentynę i Urugwaj

Także regionalnie pierogi różnią się wielkością‚ od zupełnie maleńkich (empanadillas) aż po większe od włoskich calzone – placków-zapiekanek‚ którymi głód może zaspokajać spora grupa biesiadników.

Ale te potężne to w Ameryce Południowej rzadkość – przeważają wielkości naszych pierogów. Różnica między nimi polega na tym‚ że tych południowoamerykańskich nigdy się nie gotuje. Albo się je smaży na patelni lub głębokim tłuszczu‚ albo – częściej – piecze w piekarniku lub po prostu na blasze. Stosując ten pierwszy sposób – raczej spożywamy je od razu‚ przy drugim można je jeść na zimno lub odgrzewać.

W chilijskich supermarketach wypieka się je w piecach na miejscu‚ podobnie jak u nas w niektórych sklepach bułeczki. Ci więc‚ którzy trafią na otwarcie pieca, mają je na ciepło‚ później leżą gotowe i wypieczone‚ ale chłodne‚ do odgrzania w domu. Bez problemu można je kupić wszędzie w postaci mrożonej do upieczenia we własnej kuchni. Można też nabyć samo mrożone ciasto. Można je jeść na zimno lub na ciepło. Czasami do empanadas podaje się jakieś sosy‚ miękkie serki lub inne tajemnicze przystawki do maczania w nich pierogów.

Jada się je na śniadanie‚ w południe‚ na kolację i w ogóle jako przegryzkę o każdej porze. Podaje się do nich napoje i wina. Przeważa tu wino‚ i to w wydaniu czerwonym‚ co wynika głównie z cieplnej obróbki pierogów – smażenia lub pieczenia. Bo empanadas to typowe przekąski – kiedyś dzban wina i tobołek z pierogami były typowymi daniami chłopów w polu. Także dziś zarówno w Argentynie, jak i w Urugwaju podaje się je – oprócz wędlin i serów – jako przegryzkę pomiędzy kolejnymi łykami wina.

Brytyjskie koneksje

Pochodzenie empanadas nie do końca jest jasne. Największy spór wiodą jak zwykle Argentyńczycy z Urugwajczykami. Ale ci kłócą się o wszystko; o oryginalność tanga‚ o gwiazdę mydlanych oper Natalię Oreiro‚ o historię‚ o La Platę i Paranę.

Panamczycy twardo utrzymują zaś, że to od nich pierogi trafiły do reszty Ameryki Południowej. Meksykanie uznają empanadas za część swojej historii i tradycji.

Jednak powszechnie wiadomo‚ że pierogi pochodzą z Hiszpanii‚ z tamtejszej Galicii, skąd wywędrowały do Ameryki. Empanadas gallegas są tam bardzo rozpowszechnione do dziś‚ choć mają postać ogromnych kwadratowych placków przypominających angielskie pie‚ które kroi się w poręczne plastry. Nie będę kontynuował brytyjskich koneksji‚ bo za to można oberwać. Każdy, kto zjadł kiedykolwiek kidney pie‚ wie, o czym mówię.

A skąd wzięły się w Hiszpanii? Łatwo zgadnąć – trafiły tam z Bliskiego Wschodu razem z Arabami. Bo stamtąd trafia wszystko co najlepsze na stole. Są przekazy‚ że empanadas były znane i Żydom, i Persom.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: