REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Wiadomości

USA

Orwell po amerykańsku: GPS w rękach władzy

Piotr Gillert 28-08-2010, ostatnia aktualizacja 28-08-2010 02:07

Policja ma prawo śledzić każdy ruch obywatela za pomocą nadajników GPS zainstalowanych w aucie bez jego wiedzy – orzekł sąd federalny

Co więcej, z orzeczenia wynika, że władze nie muszą wcale prosić o sądową zgodę na umieszczenie urządzenia w samochodzie podejrzanego.

Decyzja sądu apelacyjnego w Kalifornii, w którego jurysdykcji znajduje się dziewięć zachodnich stanów USA, wywołała w całym kraju burzliwą debatę na temat granic działania policji. „Takie postępowanie ma więcej wspólnego z KGB niż takim krajem jak nasz” – stwierdził w blogu komentator CNN Jack Cafferty.

Orzeczenie dotyczy sprawy Juana Pinedy-Moreno, mieszkańca stanu Oregon, którego policja podejrzewała o uprawę marihuany. By obserwować jego ruchy, policjanci zainstalowali w jego samochodzie nadajnik GPS. „Plantator” przyznał się do winy, ale zakwestionował użycie przeciw niemu dowodów zebranych za pomocą nadajnika.

Sądy kolejnych instancji stawały jednak po stronie policji. Według opinii sądu apelacyjnego wprawdzie konstytucja nie pozwala policji na zakładanie tego rodzaju urządzeń w mieszkaniu obserwowanej osoby bez sądowej zgody, ale ograniczenie to nie dotyczy podjazdu przed domem. Jest to przestrzeń otwarta, do której każdy, od listonosza po dzieci sąsiadów, ma swobodny dostęp. Policja ma prawo zakraść się do zaparkowanego przed domem auta i zainstalować nadajnik.

Prezes sądu Alex Kozinski, który odciął się od decyzji kolegów, stwierdził, że orzeczenie przywodzi mu na myśl świat przedstawiony w powieści George’a Orwella. „Rok 1984 nie nadszedł tak szybko, jak się spodziewano, ale jest już blisko” – napisał Kozinski.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

A ludziom będzie żyło się lepiej...

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział wzrost dochodów ludności w ciągu roku do poziomu sprzed kryzysu gospodarczego >>