Polityka
Marszałkowski projekt ustawy metropolitalnej
Marszałkowie województw przygotowali własny projekt ustawy o polityce miejskiej. Chcą, by każde miasto wojewódzkie mogło tworzyć "zespół wielkomiejski". Tymczasem zgodnie z planami rządu metropoliami miały zostały tylko aglomeracje warszawska i śląska.
Rząd pracuje nad projektem ustawy metropolitalnej (występującej pod różnymi nazwami) od ponad roku. Najnowsza wersja propozycji rządowej przewiduje, że tylko Warszawa i Katowice wraz z otaczającymi je miejscowościami zostaną obszarami metropolitalnymi.
Takie propozycje nie miały jednak akceptacji marszałków województw. Nieoficjalnie mówiło się również o tym że projektowi nie jest przychylne PSL.
Pod koniec tygodnia konwent marszałków województw uzgodnił własną propozycję ustawy dotyczącej polityki miejskiej, która przewiduje, że zespołem miejskim może być w zasadzie każde miasto z otaczającymi je miejscowościami.
"Jesteśmy w stałym dialogu z rządem. To nie jest tak, że to jest projekt konkurencyjny" - przekonywał w sobotniej rozmowie z PAP marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Projekt ustawy o polityce miejskiej, bo tak nazywa się propozycja marszałków, zastępuje pojęcie obszaru metropolitalnego "zespołem wielkomiejskim". Poza takimi obszarami propozycja przewiduje też możliwość tworzenia zespołów miejskich.
"Każda gmina miejska, lub miejsko-wiejska, może sobie z sąsiadami taką rzecz zrobić" - tłumaczy ideę zespołów miejskich Struzik.
Rząd nie chciał zamykać drogi do utworzenia obszaru metropolitalnego innym miastom, obwarował to jednak warunkami. Obszary, które aspirowałby do miana metropolii nie mogłyby skupiać mniej niż pół miliona mieszkańców, przy gęstości zaludnienia nie mniejszej niż 200 mieszkańców na 1 km kw.
W propozycji marszałków zespoły miejskie i wielkomiejskie miałyby dokładnie takie same zadania jak projektowane przez rząd obszary metropolitalne.















