Budujemy dom
Wróciły ceny sprzed boomu
Ceny materiałów budowlanych i robocizny spadły na tyle, że samodzielna budowa domu będzie opłacalna.
Szymon Jungiewicz z działu badań i analiz w firmie Emmerson przyznaje, że ceny najatrakcyjniejszych, kształtnych, świetnie położonych działek z dobrym dojazdem, o najbardziej poszukiwanych powierzchniach: 1–2 tys. mkw., rzeczywiście nie notują wyraźnych spadków.
– Biorąc pod uwagę ich ograniczone zasoby, a także przejawy ożywienia na rynku nieruchomości, nie spodziewałbym się raczej wyraźnych spadków ich cen w przyszłości – prognozuje analityk z Emmersona.
Według niego dziś jest jednak dobry czas na rozpoczęcie budowy domu jednorodzinnego. – W największych miastach i w sąsiadujących z nimi miejscowościach ceny działek pod budownictwo jednorodzinne są niższe niż rok temu. Np. w Krakowie w pierwszym kwartale br. stawki mkw. gruntów poszły w dół średnio o 5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w ub.r. Zdarzają się też obniżki sięgające 25 proc. – wylicza.
Na zbyt drogi grunt nie pożyczysz
Z danych Emmersona wynika, że w porównaniu z cenami osiąganymi podczas boomu dzisiejsze stawki transakcyjne gruntów są niższe o kilkanaście, a w niektórych przypadkach nawet o kilkadziesiąt procent. Jednak Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse ocenia, że ceny działek budowlanych są nadal dość przeszacowane.
– Dotyczy to głównie terenów w dobrych podwarszawskich lokalizacjach, gdzie niska podaż powoduje utrzymywanie się wysokich cen – tłumaczy Jańczuk.
Szymon Jungiewicz zauważa, że niektórzy właściciele ziemi, nie mogąc uzyskać spodziewanej ceny, wycofują z rynku ofertę, deklarując jednocześnie, że wrócą z nią wraz z poprawą koniunktury.
Między innymi niechęć do obniżania cen spowodowała, że w zeszłym roku pośrednicy odnotowali znaczny spadek transakcji sprzedaży działek budowlanych mimo popytu na nie. – To rezultat wysokich cen ofertowych, których w przeciwieństwie do mieszkań nie udawało się negocjować – tłumaczy Marcin Jańczuk.
Czy lepiej zatem wstrzymać się z budową domu, czekając na spadki cen parceli? – Trzeba zachować rozwagę. Przeszacowany grunt nie będzie sfinansowany kredytem. Bank po analizie zleconej wyceny uzna, że ryzyko związane z zakupem jest zbyt duże i odmówi finansowania – przestrzega Marcin Jańczuk. – Jest jeszcze ocena ekonomiczna: czy koszty zakupu działki nie będą stanowić zbyt dużego udziału w całej inwestycji? Może się okazać, że bardziej ekonomiczny będzie zakup domu w budowie niż kupno ziemi i rozpoczęcie własnej inwestycji.
Michał Kosiedowski, prezes społki Partnerzy Nieruchomości, zauważa, że korekty cen na rynku nieruchomości niewątpliwie dotyczą także działek. – Wiele z nich jest w sprzedaży od kilkunastu miesięcy. To szansa wynegocjowania atrakcyjnej stawki – przekonuje. – Warto więc zainteresować się zakupem gruntu, tym bardziej że koszty materiałów budowlanych i robocizny powodują, że budowa domu może być ciekawą alternatywę wobec zakupu mieszkania.
Tańsze materiały
Arkadiusz Śmiłowski, dyrektor handlowy w sieci salonów Drzwi i Podłogi VOX, przekonuje, że jeśli ktoś ma zapewnione finansowanie inwestycji, z rozpoczęciem budowy nie powinien czekać.
– Materiały budowlane są dziś tańsze niż w boomie średnio o 20 procent. Najbardziej staniały materiały murowe. Cenę trzyma chemia budowlana, sucha zabudowa i stolarka budowlana – wylicza dyrektor. Według niego na spadki cen nie ma już jednak co liczyć. – Jeśli w najbliższych miesiącach zwiększy się liczba rozpoczynanych budów, to trzeba się liczyć z podwyżkami – przestrzega przedstawiciel VOX.
Także Marzena Syczuk z Grupy Polskie Składy Budowlane (PSB) ocenia, że moment na budowę domu jest teraz dobry. – Ceny materiałów ustabilizowały się już w zeszłym roku. Jeśli będą jakieś zwyżki czy spadki, to raczej minimalne – twierdzi. Według przedstawicieli PSB dziś nie ma problemu także z dostępnością materiałów. Można je kupić od ręki.
– Niższe niż na przykład w 2008 r. są także stawki oferowane przez ekipy wykonawcze. Na pracowników nie trzeba już długo czekać. Wiele osób wróciło z Anglii – mówi Marzena Syczuk.
Anna Waszczuk, analityk rynku z firmy Xella– Dobra sytuacja w segmencie budownictwa jednorodzinnego trwa od początku 2007 r. Także w ub.r. segment ten, w porównaniu z budownictwem wielorodzinnym, nie odnotował spowolnienia. Potwierdzają to dane statystyczne za 2009 r. Wprawdzie liczby wydanych pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych i rozpoczynanych budów nieznacznie spadły w porównaniu z poprzednim rekordowym rokiem (odpowiednio o 9,1 proc. i 6,8 proc.), jednak liczby te są większe około 1,5 raza od danych z lat 2003 – 2006, a więc sprzed okresu boomu.
Głównym argumentem przemawiającym za wyborem budowy domu są znacznie niższe koszty takiej inwestycji niż zakupu mieszkania w budynku wielorodzinnym. Co ważne, ceny materiałów ściennych używanych do budowy domu wróciły do poziomu sprzed boomu. W porównaniu z poprzednim rokiem ceny materiałów ściennych dobrej jakości nie zmieniły się jednak znacznie. Odnotowano spadek mniejszy niż 10 proc. Bardzo głębokiej korekcie uległy ceny materiałów gorszej jakości. Tu spadki wyniosły nawet 50 proc. w porównaniu z początkiem ub.r. Oczekiwanie na głębszą redukcję cen doprowadzi najprawdopodobniej do powtórzenia sytuacji z początku poprzedniego boomu, kiedy to inwestorzy do ostatniego momentu odwlekali decyzję o zakupie materiałów budowlanych. Kiedy się na to zdecydowali, zarówno krajowi producenci, jak i importerzy materiałów nie mieli wystarczających mocy produkcyjnych, aby w krótkim czasie zaspokoić olbrzymi popyt. Oprócz rosnących cen pojawiły się problemy ze znalezieniem ekipy wykonawczej czy z ciągłością dostaw materiałów. Aby tego uniknąć, decyzję o rozpoczęciu budowy domu warto podjąć już w najbliższych miesiącach.













