REKLAMA

Plus Minus

Hipopotam nie odpuszcza

Dariusz Rosiak 22-01-2010, ostatnia aktualizacja 22-01-2010 17:42
Kiedyś samochód wiozący materace utknął na pustyni i uczestnicy festiwalu spali na piachu
autor: Dariusz Rosiak
źródło: Rzeczpospolita
Kiedyś samochód wiozący materace utknął na pustyni i uczestnicy festiwalu spali na piachu
autor: Dariusz Rosiak
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
Redakcja poleca:

Co roku na początku stycznia kilka tysięcy ludzi gotowych pocić się w dzień i marznąć w nocy w tuareskich namiotach rozbija obóz na pustynnych wydmach, by wziąć udział w wielkiej muzycznej fecie

To nieprawda, że Timbuktu jest zapyziałą dziurą na końcu świata. Zachodnie przewodniki tak piszą po to, by podkreślić, jak okazałe było to miasto w przeszłości i jak nisko upadło. Owszem, nie ma tu już 100 tysięcy mieszkańców jak jeszcze pięć wieków temu, tylko niecałe 20. W barach nie tłoczą się gromady kupców z Trypolisu i Maroka, którzy od XIII wieku przybywali do Timbuktu kupować złoto i niewolników w zamian za produkowane w Europie tkaniny, konie i sól przywożoną po drodze przez pustynię. Nie ma wspaniałych bibliotek wypełnionych arcydziełami islamskiej literatury, nie ma tysięcy naukowców, którzy uczyli studentów przybywających z miejsc tak odległych jak Mekka czy Bagdad.

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Azyl w Rapperswilu

W Rapperswilu, mieście róż nad Jeziorem Zuryskim, stoi średniowieczny zamek. Od 140 lat jest wizytówką Polski >>