REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Druga strona

Druga strona

Coraz większe tempo edukacyjnego wyścigu

Piotr Gillert 13-03-2010, ostatnia aktualizacja 13-03-2010 07:09
Piotr Gillert
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Piotr Gillert
Redakcja poleca:

Amerykanom proces boloński może się kojarzyć z „bolońską” – tak w USA określa się mortadelę. Ale w Europie pod tą nieco pokraczną nazwą kryje się jedno z najambitniejszych przedsięwzięć edukacyjnych we współczesnej historii kontynentu.

Skomentuj na blogu

Mówiąc w największym skrócie: chodzi o takie ujednolicenie systemów ocen, punktów kredytowych, stopni naukowych, by studenci mogli bez przeszkód przenosić się z uniwersytetu w jednym kraju europejskim na uczelnię w innym. I by można łatwo porównywać uniwersytety ze sobą. Europejskie rządy nie ukrywały, że chodzi o podjęcie konkurencji na globalnym rynku edukacyjnym.

Edukacja stała się gałęzią gospodarki przynoszącą gigantyczne dochody i stanowiącą o ekonomicznej sile kraju. Wiedzę traktuje się jak produkt, a amerykańskie uniwersytety są jak jej fabryki. Ich podstawowym celem jest jak najszybsze wtłoczenie studentom do głów takiej wiedzy, którą z pożytkiem zastosują na rynku pracy. Tak pojmowana wiedza niewątpliwie jest jak mortadela.

W tradycyjnym europejskim ujęciu studia to czas kształtowania postaw społecznych, wzbogacania intelektualnego wnętrza, poszerzania horyzontów. Jego bolączką są jednak tabuny „wiecznych studentów”, którzy – zwykle na koszt podatnika – powoli przyswajają sobie program kierunków o niewielkiej przydatności rynkowej. A i ze „wzbogacaniem wnętrza” bywa różnie.

Wyścig o prymat w produkcji edukacyjnej mortadeli zaostrza się, bo do gry weszli Chińczycy. Europa nie może sobie pozwolić na to, by zostać z tyłu. Rzecz w tym, by nie zagubić w nim tego, co w europejskich uniwersytetach najcenniejsze – duszy.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Boją się obudzić w trumnie

Rozmowa z ks. Sławomirem Zarębą, socjologiem >>