REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Druga strona

Druga strona

Żołnierz doskonały

Matylda Młocka 11-12-2009, ostatnia aktualizacja 11-12-2009 02:02
1892 – 1994
źródło: Wikipedia
1892 – 1994

Gen. Stanisław Maczek - kiedy zmarł równo 15 lat temu, Polska była już wolnym krajem. Niestety, nigdy nie było mu dane do niej wrócić, choć znaczną część swego długiego życia poświęcił walce o jej wolność.

Urodził się w 1892 r. w rodzinie Polaków pochodzenia chorwackiego. Jego kuzynem był znany chorwacki działacz narodowy Vladko Maček.

Maczek swoje życie związał z wojskiem. – On i generał Grot-Rowecki to byli najzdolniejsi oficerowie II Rzeczypospolitej – twierdzi dr Piotr Niwiński, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego.

W 1939 r., po inwazji Wehrmachtu i Armii Czerwonej na Polskę, przedostał się na Zachód. Największe triumfy święcił w 1944 r., gdy jego słynna 1. Dywizja Pancerna walczyła pod Falaise, a potem wyzwalała m.in. Ypres, Gandawę i Bredę.

Choć marzył o powrocie do Polski, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co może go czekać w opanowanym przez komunistów kraju. Został w Wielkiej Brytanii. W 1946 r. komuniści pozbawili go obywatelstwa polskiego, a Brytyjczycy – żołnierskiej emerytury. Żeby utrzymać rodzinę, pracował jako barman. – Był niezwykłym barmanem. Kiedy do baru wchodził jakiś Polak, to mu salutował – opowiada Niwiński.

W Polsce przypomniano sobie o nim w dniu jego pogrzebu. Do Bredy, gdzie generał chciał być pochowany, przysłano orkiestrę Wojska Polskiego. Wtedy też brytyjski „Independent” napisał: „Był uosobieniem doskonałego żołnierza, podkomendni nazywali go Bacą, bo tak bardzo się o nich troszczył”.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY