Warszawa
Agencja straci licencję za akcję w KDT?
MSWiA skontroluje agencję ochrony Zubrzycki, którą kupcy oskarżyli o łamanie prawa w czasie egzekucji komorniczej w hali Kupieckich Domów Towarowych. Tymczasem do prokuratury wpływają kolejne zawiadomienia w sprawie zeszłotygodniowych zajść.
Obejrzyj relację z zamieszek w hali KDT, w tv.rp.pl
Z wnioskiem o cofnięcie koncesji dla agencji wystąpiła do MSWiA spółka KDT. - Jeśli wykryte zostaną uchybienia, koncesja dla agencji zostanie cofnięta - powiedział wydziału komunikacji i promocji resortu Jacek Sońta. Dodał, że pismo z informacją o kontroli wysłane zostało do agencji 22 lipca, w dzień po zajściach pod halą KDT. Kilkudniowa kontrola rozpocznie się prawdopodobnie 3 sierpnia.
To nie koniec kłopotów agencji. Kupcy żądają by prokuratura zbadała użycie siły przez ochroniarzy w czasie starć w hali.
Zawiadomienie kupców stwierdza, że pracownicy agencji ochrony Zubrzycki dopuścili się przestępstwa przekroczenia uprawnień przez bezpodstawne użycie środków przymusu oraz gazu, czym narazili inne osoby na utratę zdrowia.
Prokuratura zajmie się też kupcami
Z konsekwencjami prawnymi musi liczyć się też druga strona zajść. Władze stolicy chcą ścigania kupców za znieważanie funkcjonariuszy publicznych, utrudnianie egzekucji i niszczenie mienia.
Oba zawiadomienia trafią do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ, która z urzędu prowadzi od zeszłego tygodnia śledztwo w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej policjantów i dążenia do udaremnienia egzekucji komorniczej.
Halę KDT, zajmowaną przez kupców od początku roku mimo wygaśnięcia umowy jej dzierżawy, komornik zajął w ubiegły wtorek. Doszło wówczas do starć towarzyszącej mu ochrony, straży miejskiej i policji z kupcami i przybyłymi w okolice hali chuliganami. Kupcy skarżyli się wówczas, że pracownicy towarzyszącej komornikowi ochrony użyli wobec nich gazu, a po wkroczeniu do hali pobili ich.
Problemy właściciela agencji
Właściciel agencji Zubrzycki - Sylwester Z. jest jednym z oskarżonych w wielowątkowej aferze w sprawie korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzut obietnicy udzielenia i wręczenia dyrektorowi COS korzyści osobistej i majątkowej w zamian za zawarcie umowy na ochronę ośrodków COS. Akt oskarżenia w tej sprawie we wrześniu ub.r. skierowany został do stołecznego Sądu Rejonowego.
Jesienią 2007 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Sylwestra Z. i Dariusza K. - byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, a wówczas trenera Znicza Pruszków, którym prokuratura zarzuciła, że za 300 tys. zł mieli "ustawić" przetarg o wartości 10 mln zł na ochronę i monitoring wszystkich ośrodków COS. Podawano wtedy, że pieniądze trafiły do wicedyrektora ośrodka - wręczał je Sylwester Z. Dyrektor COS miał uzyskać obietnicę łapówki w wysokości ustalonego procentu od wartości każdej faktury zapłaconej na rzecz Sylwestra Z. - nie mniej niż 250 tys. zł.















