Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Dopalacz: narkotyk czy używka

W funshopach można kupić dopalacze w formie skrętów, tabletek i napojów
Corbis
Politycy chcš ograniczenia sprzedaży stymulantów. Naukowcy sš w tej sprawie podzieleni
Nazywa się je dopalaczami, bo majš działać stymulujšco na mózg: poprawiać samopoczucie i możliwoœci intelektualne, zwiększać energię. Majš też oferować namiastkę narkotykowego odlotu, tyle że legalnego. Ten aspekt nie spodobał się naszym posłom, którzy tej narkomanii w œwietle prawa postanowili powiedzieć "nie". Co naprawdę kryje się za etykietš "dopalacz"? Sš to różne grupy substancji lub ich mieszanek o rzekomym lub faktycznym działaniu psychoaktywnym. Do tego worka wrzucono artykuły sprzedawane przez tzw. funshopy, których działa w Polsce 29. Oficjalnie nikogo nie zachęcajš do zażywania tych specyfików, działajš jako sklepy dla kolekcjonerów. – Nasze produkty zostały przebadane przez Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne na obecnoœć substancji zakazanych, takich jak amfetamina, metaamfetamina, LSD, kokaina, heroina, MDMA, THC, morfina czy efedryna. W żadnym z badanych produktów nie wykryto tych zabronionych zwišzków – twierdzi Piotr Domański, rzecznik prasowy World Wide Supplements Importer będšcej właœcicielem sieci funshopów.
[wyimek]Dopalacze majš naœladować działanie m.in. marihuany czy ecstasy[/wyimek] Idea handlu specyfikami psychoaktywnymi wzięła się z zainteresowania roœlinami wykorzystywanymi w obrzędach wielu kultur – od meksykańskich Azteków po afrykańskich buszmenów. Do tej grupy należy szałwia wieszcza, uprawiana w Meksyku bylina o działaniu odurzajšco-halucynogennym. Pobudzajšco i halucynogennie działajš liany o nazwie ayahuasca rosnšce w lasach deszczowych Amazonii, jak również powój hawajski, którego składnikiem aktywnym jest LSA, pokrewne LSD. Niezwykle popularna guarana, którš znaleŸć można m.in. w zwyczajnych napojach energetyzujšcych, to liana amazońska. Mieszanki wycišgów roœlinnych dostępne w funshopach majš naœladować działanie nielegalnych substancji, m.in. marihuany czy ecstasy. Znawcy tematu wiedzš jednak, że działanie dopalaczy jest o wiele słabsze, jeœli w ogóle występuje. Natomiast tym, którzy narkotyków wczeœniej nie zażywali, te specyfiki bardzo się podobajš. Jednak dopalacze to nie tylko produkty pochodzenia roœlinnego. Największy sprzeciw posłów wzbudził tworzony syntetycznie specyfik o nazwie benzylopiperazyna (BZP), w działaniu podobny do amfetaminy. Można go znaleŸć w składzie napojów energetyzujšcych, a w funshopie pojawia się w postaci pobudzajšcej tabletki. Sęk w tym, że ta akurat substancja – zażywana w dużych iloœciach – może wywołać efekty uboczne, takie jak drgawki, psychozy czy bezsennoœć. Po badaniach przeprowadzonych przez amerykańskš Agencję ds. Żywnoœci i Leków 22 kraje, w tym pięć państw Unii Europejskiej, uznały ten specyfik za "substancję psychoaktywnš, którš należy objšć œrodkami kontroli i sankcjami karnymi". Czy to rzeczywiœcie potrzebne? Naukowcy nie mówiš w tej kwestii jednym głosem, ale do tej pory nie dowiedziono działania uzależniajšcego sprzedawanych w funshopach specyfików. Nawet BZP po pierwszych słowach potępienia zostało przez Agencję ds. Żywnoœci i Leków zrehabilitowane. [ramka][srodtytul]Posłowie nie dadzš popalić[/srodtytul] Dopalaczami zajęli się polscy politycy. Likwidacji handlu nimi domaga się Prawo i Sprawiedliwoœć. Projekt w tej sprawie już został złożony w Sejmie. Zakłada on między innymi wpisanie najczęœciej występujšcej w dopalaczach substancji – benzylopiperazyny (BZP) – na listę zakazanych œrodków farmakologicznych. Doprowadziłoby to do œcigania jej dystrybucji. Lewica chce ograniczenia sprzedaży dopalaczy. Oznaczałoby to nałożenie na nie podatku akcyzowego, koniecznoœć ubiegania się o specjalnš koncesję i zakaz ich sprzedawania osobom poniżej 18. roku życia. W paŸdzierniku pojawił się projekt rzšdowy regulujšcy tę kwestę. Zainteresowanie polityków legalnymi substancjami o działaniu podobnym do narkotyków wynika z ekspansji miejsc, gdzie sš sprzedawane. O istnieniu podobnego zjawiska jest przekonany poseł PiS Sławomir Kłosowski. Jak wynika z jego wyliczeń, obecnie na terenie Polski działa 29 tzw. funshopów. Kłosowskiemu nie podoba się, że funkcjonujš one jako „sklepy dla kolekcjonerów”, a dopalacze teoretycznie nie majš służyć spożyciu, ale „kolekcjonowaniu”. – Dlaczego policja, prokuratura nie zajmujš się œciganiem tego typu sprzedaży? – pyta poseł. Z kolei Witold Gintowt-Dziewałtowski z Lewicy chciałby zobowišzać sprzedawców do informowania, np. na ulotce, o składzie chemicznym dopalaczy oraz o zagrożeniach, które mogš towarzyszyć ich spożyciu. [i]—ifr, pap[/i][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL