Izrael
Jerozolima: od Wieczernika do Bazyliki Grobu
Wieczernik, Góra Oliwna, Bazylika Grobu Pańskiego – pielgrzymi i turyści tłumnie przybywają do Jerozolimy, żeby odwiedzić miejsca związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa.
- Skąd jesteś? Chodź, pokażę ci Wieczernik i grób Dawida – zagaduje do mnie starszy pan w jarmułce, gdy zbliżam się do góry Syjon. Pan wygląda tak sympatycznie i tak bardzo pała chęcią pomocy, że nie mam sumienia nie skorzystać z propozycji.
Wzgórze znajduje się poza murami Starego Miasta. Oprócz nazwy nie ma nic wspólnego ze starotestamentowym Syjonem, gdzie była przechowywana Arka Przymierza, obecną nazwę nosi na skutek pomyłki, do której doszło w IV w. po Chrystusie.
Starszy pan prowadzi mnie najpierw do grobu Dawida, gdzie pilnuje, bym pomodliła się przy kamiennym sarkofagu, mimo że jest prawie pewne, że pod nim nie znajdują się szczątki pogromcy Goliata. Od grobu Dawida korytarzami i schodami idziemy do miejsca Wieczernika. To tu, w sali na piętrze – jak mówią ewangelie – miała miejsce Ostatnia Wieczerza, tu właśnie Chrystus miał się ukazać uczniom po zmartwychwstaniu, z tym miejscem wiązane jest zesłanie Ducha Świętego.
Wczesnogotycki wystrój Wieczernika, z łukowym sklepieniem i kolumnami nie pamięta czasów Chrystusa. To pozostałości średniowiecznej przebudowy, dokonanej za czasów krzyżowców. W XVI w. muzułmanie zamienili kościół na meczet i aż do 1948 r. nie wpuszczali tu innowierców. Za panowania muzułmanów w Wieczerniku pojawił się mihrab.
Samozwańczy przewodnik prowadzi mnie z Wieczernika na dach budynku, skąd rozciąga się panorama Jerozolimy i arabskich wiosek na wschodzie. Pokryta cmentarzami Góra Oliwna wydaje się na wyciągnięcie ręki. Ale zanim tam pójdę doliną Cedronu, czeka mnie jeszcze niespodzianka.
- Tu masz kościół Zaśnięcia Maryi - wskazuje przewodnik. – Należy się 20 euro – mówi, gdy dziękuję mu za oprowadzenie.
Negocjuję stawkę do 5 euro i zwiedzam kościół. Miejsce, w którym Maryja miał spędzić ostatnie lata życia, z zewnątrz jest ciekawy i proporcjonalny; znacznie gorzej prezentuje się kolorowe wnętrze.
Doliną Cedronu w stronę Góry Oliwnej
Wzdłuż murów miejskich idę do doliny Cedronu. Po lewej stronie zza murów miejskich i domów z białego kamienia wyłania się złota kopuła meczetu Kopuły Skały na Wzgórzu Świątynnym. W tym miejscu według tradycji Abraham miał złożyć w ofierze swego syna Izaaka.
Niewierni, czyli nie-muzułmanie mogę dostać się na obszerny dziedziniec przy meczecie bocznym wejściem od strony Zachodniego Muru, zwanego popularnie Ścianą Płaczu, i mogą to zrobić tylko w wyznaczonych godzinach. Konfliktowe współistnienie różnych wyznań i narodów w Jerozolimie widać na każdym kroku. Młode Żydówki zapytane na placu przed Ścianą Płaczu o wejście do meczetu udawały, że nie mają pojęcia, gdzie to jest. Muzułmanie po wybiciu godziny kończącej pobyt niewiernych przez świątynią wygonili mnie sprzed meczetu w sposób daleki od uprzejmego.
Ściana Płaczu, czyli resztki dawnego muru oporowego, to jedyne, co pozostało po świątyni religijnym żydom, którzy kartki z modlitwami wkładają w szczeliny muru zbudowanego przez Heroda Wielkiego w I wieku przed Chrystusem.
Teraz jednak nie wchodzę jednak na teren Starego Miasta, tylko idę w kierunku Góry Oliwnej, mijając w dolinie Cedronu cztery pomniki, uchodzące – jak wskazują badania, niesłusznie - za groby Absaloma, Jozafata, św. Jakuba i Zachariasza.
Dolina Cedronu kończy się u stóp Góry Oliwnej. U jej wylotu w kościele Wniebowzięcia NMP z czasów krzyżowców znajduje się grobowiec Maryi. Rzeczywiście – prace restauracyjne wykazały, że w tym miejscu był zespół grobowy z I w n.e., a położenie miejsca odpowiada opisom apokryficznym w pierwszych wieków chrześcijaństwa. Liczni pielgrzymi schodzą do oświetlonej tylko świecami i lampkami oliwnymi krypty, gdzie ustawiają się w kolejce, żeby pomodlić się przy pustej wnęce.
Kilkadziesiąt metrów od grobowca rozpoczyna ogród Getsemani. Przy katolickim kościele Wszystkich Narodów rosną wiekowe drzewa oliwne, grube, o poskręcanych pniach. – Pamiętają czasy Chrystusa – słyszę przewodnika oprowadzającego wycieczkę. Sam kościół jest stosunkowo nowy, zbudowano go w XX wieku w miejscu, gdzie Chrystus modlił się, zanim został pojmany.















