Izrael
Jak podróżować po Izraelu i nie zbankrutować
Izrael zasłużenie cieszy się opinią kraju drogiego dla osób podróżujących indywidualnie. Mimo tego jednak samodzielnie zorganizowany wyjazd może być tańszy niż z biurem podróży, a przemieszczanie się po tym kraju jest łatwe i bezpieczne.
Samodzielnie podróżujący turyści na każdym kroku spotykają się z życzliwością miejscowych. – Masz korzenie żydowskie? – to było najczęstsze pytanie mieszkańców Izraela, zaskoczonych widokiem indywidualnego turysty. Zdziwienie tłumaczyli powszechnie panującą opinią o tym, że Izrael jest niebezpieczny i drogi.
Zagrożenie przestępczością pospolitą w Izraelu jest znikome. Trudno, żeby było inaczej, skoro na ulicach pełno jest policji i wojska. Obawy budzi raczej zagrożenie atakami terrorystycznymi, ale obecność powyżej wskazanych służb oraz drobiazgowe kontrole bagażu skutecznie zmniejszają ryzyko.
Izrael zdecydowanie nie jest tani, zwłaszcza w porównaniu z sąsiednimi państwami, jednak przy dobrym przygotowaniu podróży wiele kosztów można obniżyć. Radzimy, jak to zrobić.
Przelot - albo bezpośrednio, albo tanio
Bezpośrednie przeloty do Tel Awiwu oferuje LOT i izraelskie linie lotnicze EL AL. Czasem tańsze są loty z przesiadką, ciekawe promocje miewają: Lufthansa, Austrian Airlines, Czech Airlines i Malev. Z Warszawy do Tel Awiwu można polecieć już od 1200 zł.
Lotnisko Bena Gubiona znajduje się w połowie drogi między Jerozolimą a Tel Awiwem, dojechać można łatwo do obu miejscowości: do Tel Awiwu za 13 szekli pociągiem (dworzec kolejowy jest przy samym terminalu), do Jerozolimy tzw. service taxi, czyli mikrobusem, za 50 szekli.
Najłtatwiej autostopem, czyli podróżowanie po kraju
Głównym przewoźnikiem autobusowym jest Egged (rozkład jazdy po angielsku dostępny jest w Internecie: www.egged.co.il/Eng/). połączeń jest dużo, a autobusy są komfortowe. Przykładowe ceny: Tyberiada-Nazaret – 17.50 szekli, Jerozolima – Masada – 42 szekle. W Galilei popularnym przewoźnikiem jest Connex, który jednak nie ma angielskiej wersji strony internetowej. Na większych dworcach są bramki i kontrole bagażu.
Na teren Zachodniego Brzegu najprościej dojechać z Jerozolimy, z dworca arabskiego w pobliżu Bramy Damasceńskiej.
Linia kolejowa prowadzi z Naharija na północy do Beer Szewa, pociągi jeżdżą często i są wygodne. www.israrail.org.il.
Alternatywą jest komunikacja arabskimi minibusami, tzw. szerutami. Nie mają one stałych rozkładów jazdy, kursują na uczęszczanych trasach i odjeżdżają zazwyczaj wtedy, gdy zbierze się komplet pasażerów.
W miastach jest dobrze rozwinięta sieć transportu publicznego. Bilety kupuje się u kierowcy. Pewną niedogodnością jest to, że rozkłady jazdy są wyłącznie po hebrajsku, ale zawsze znajdzie się ktoś życzliwy, kto wskażę właściwy autobus, do tego zawsze można liczyć na pomoc kierowców, którzy mówią turystom, gdzie mają wysiąść.
W szabat, czyli od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę, nie ma publicznego transportu w żadnej formie. Pozostają tylko szeruty, taksówki i autostop. Ta ostatnia forma podróżowania w Izraelu nie nastręcza żadnych trudności, kierowcy chętnie się zatrzymują i oferują podwiezienie, nawet bez żadnej inicjatywy ze strony turysty.
Wygodną, choć niezbyt tanią opcją, jest wypożyczenie samochodu. Drogi są dobre, ale trzeba liczyć się z tym, że w mniej popularnych turystycznie miejscach napisy są tylko po hebrajsku, ewentualnie także po arabsku. Auto wypożyczyć można od 20$/dzień. Wypożyczalnie: www.avis.co.il/avis/site/local/avis/html/CarsEng.jsp, www.hertz.co.il/en/, www.shlomo.co.il/PagesEn/RentalNew/SearchAdvance.asp?RT=AIsrael&it=1, www.eldan.co.il/en/.















