Jordania
Kamienie i piasek - świadectwo oazy
Wejście do kanionu nie zapowiada tego, co zobaczymy na jego końcu. Tunel skalny zwany as, Sik (Szczelina), którym idą turyści, to zwęża się, to rozszerza.
Wysokie ściany mają różowo-ceglasty kolor, miejscami mienią się różnymi odcieniami, widać na nich słoje - stopione różne warstwy minerałów.
Ponad kilometr dalej naturalny korytarz się urywa, a oczom turystów ukazuje się stojąca poprzecznie skała, a w niej wykuta jakaś budowla. To najefektowniejsza ze wszystkich budowla Petry - el Chazne, Skarbiec.
Schronienie dla karawan
Kamienne miasto powstawało wiele wieków. Wybudowali je Nabatejczycy, lud semicki, który przybył na teren dzisiejszej Jordanii około IV w. przed naszą erą. Petra, po grecku Skała, leżała w bardzo dobrym miejscu - na przecięciu szlaków handlowych z Indii do Egiptu i z południa Półwyspu Arabskiego do Syrii. Stąd wzięło się jej bogactwo. Kupcy potrzebowali po drodze ochrony, odpoczynku i pożywienia dla siebie i zwierząt. Nabatejczycy zapewniali im to wszystko, pobierając opłaty i część towarów.
A było czym handlować. Karawany wiozły żelazo, srebro, złoto, kość słoniową, kadzidło, mirrę. Rzemieślnicy nabatejscy część materiałów przerabiali na ozdoby. -Ostatnio wysunięto także hipotezę, że produkowali pachnidła, które sprzedawali potem Rzymianom - mówi archeolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor książki o Petrze, dr Wojciech Machowski.
Kupcy nabatejscy docierali do odległych zakątków ówczesnego świata. Stąd znali architekturę grecką, rzymską, egipską. Sprowadzali zagranicznych architektów i artystów dobudowania i zdobienia swej stolicy. W skałach wykuwano grobowce i sale biesiadne, u stóp skał budowano świątynie, łaźnie, domy, pałace.
-Petra jest ważna dla nas, bo pokazuje, jak mogły wyglądać budowle starożytnej Aleksandrii, które nie zachowały się do naszych czasów. To dlatego, że architekci aleksandryjscy byli zaangażowani w budowę skalnego miasta -mówi dr Machowski.
Stolica na pustyni
Petra stała się najważniejszym miastem w państwie, siedzibą królów bogatego kraju. Jak bogatego? - Historycy rzymscy wspominają, że władcy nabatejscy jadali na złotych zastawach -mówi Machowski.
Miasto mogło liczyć w czasach świetności (I w. p. n. e. - II w. n. e.) nawet 20 tysięcy mieszkańców. Ciekawie musiało wyglądać tu życie - w środku pustyni, ale wśród wysmakowanych budowli. -To musiało być gwarne, kosmopolityczne miasto. Przybywali tu oprócz Nabatejczyków Grecy, Rzymianie, Żydzi i Egipcjanie.
Przez centrum Petry płynęła okresowa rzeka. Nabatejczycy wykuli w skałach system kanałów, akweduktów i cystern, dzięki którym magazynowali wodę. I tę z deszczów, i tę ze źródeł. - Dzisiaj to miejsce zupełnie spustynniałe, ale dwa tysiące lat temu istniała tu oaza. Zielone drzewa rosły nad niewielkimi stawami. Niedawno amerykańska archeolog dowiodła, że w miejscach, które uważaliśmy dotąd za place targowe, znajdowały się ogrody.
Co ciekawe, nie udało się jeszcze odkryć wszystkich skarbów Petry. Archeologowie oceniają, że odkopano zaledwie jedną czwartą tego, co kryje ziemia. - Kilka lat temu Amerykanie, którzy w Petrze prowadzą badania już ponad 30 lat, odsłonili ruiny kościołów bizantyjskich z przepięknymi mozaikami na podłogach - mówi Machowski.
Nabatejczycy oddają państwo
Z czasem miasto straciło na znaczeniu. Karawany zmieniły szlaki. Do tego nawiedziło je kilka trzęsień ziemi, z których najtragiczniejsze miało miejsce w 363 roku naszej ery. Jeszcze w 106 roku, po śmierci króla Rabbela II, Nabatejczycy oddali swe państwo we władanie rzymskiemu cesarzowi Trajanowi. Uznali, że będzie lepiej sprzymierzyć się z potężnym sąsiadem.
Najbardziej znana budowla Petry to el Chazne (Skarbiec). Przyjmuje się, że wysoka, ozdobiona kolumnami i tympanonem fasada to grobowiec jednego z królów Petry: Aretasa III (pierwsza poł. I w. p.n.e.) lub Aretasa IV (pierwsza poł. I w.n.e.) i jego żony. Ale tak naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć, bo Nabatejczycy nie zostawili wielu źródeł pisanych, a wszystkie komory wykute w skałach zostały splądrowane. - Z punktu widzenia archeologa grobowce takie jak el Chazne milczą -ubolewa archeolog.















