REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Świat » Azja » Rosja

Rosja

Siedem cudów Rosji

Iwona Trusewicz 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 10-05-2010 12:00
Góra Elbrus
autor: Jason Blue-Smith
źródło: Flickr
Góra Elbrus
Dwuczęściowy system kolejki przewozi podróżników z doliny Baksan na wysokość 3600 m n.p.m
autor: Jason Blue-Smith
źródło: Flickr
Dwuczęściowy system kolejki przewozi podróżników z doliny Baksan na wysokość 3600 m n.p.m
Stara stacja gwardii wysoko na górze Cheget
autor: Jason Blue-Smith
źródło: Flickr
Stara stacja gwardii wysoko na górze Cheget

Polska ma swoje siedem cudów, ma je także Rosja. Obok „samograju” jakim jest sobór na Placu Czerwonym, są mało znane „skalne ostańce z Komi” czy Dolina Gejzerów na Kamczatce.

W największym kraju świata przyroda wciąż dominuje nad ludzkimi tworzeniami, tym bardziej, że przez ostatnie 80 lat XX wieku człowiek tam więcej niszczył i szpecił niż upiększał i budował. Dlatego wśród siedmiu cudów Rosji, wybranych w ogólnonarodowym plebiscycie, tylko (i aż) trzy to dzieło ludzkich rąk. Za największy swój cud Rosjanie uznali najgłębsze jezioro świata - zanurzony w przepastnej tajdze Bajkał.

„To twór unikalny i niepowtarzalny. Niczym w gigantycznym laboratorium przyroda, prowadzi swoje, jej tylko zrozumiałe, doświadczenia. Stworzyła świat harmoniczny i zadziwiający. Tutaj obok siebie istnieją tajga i półpustynia, tundra i kamienny step. A wszystko to ochrania żywą wodę Bajkału. Wodę dla nas i naszych dzieci” - napisał jeden z głosujących, uzasadniając wybór.

Ktoś inny obliczył, że jeżeli całą wodę Bajkału (23,62 tys. km3) rozdzielić między wszystkich Rosjan (142 mln ludzi), to na każdego przypadną 2773 cysterny kolejowe po 60 ton wody w każdej. Bo Bajkał to nie tylko najpiękniejszy, ale i największy zbiornik słodkiej wody na świecie.

Pod górą Czerskiego

Gdy 30 lat temu w maju oglądałam to niezwykłe jezioro ze statku odbijającego od przystani w wiosce Listwianka, wokół nie było prawie żadnej bazy turystycznej. Tylko skromne muzeum we wsi i szlak pieszy na pobliski najwyższy szczyt Gór Bajkalskich (2090 m n.p.m.) - górę Czerskiego (polski zesłaniec i geolog, badacz Bajkału).

Dziś wycieczki po jeziorze i wokół niego oferują biura podróży w Rosji i za granicą (także w Polsce). Jezioro można podziwiać z okien pociągu kolei poprowadzonej nad samym brzegiem, ale można także przez wiele dni wędrować wytyczonym wzdłuż jeziora, oznakowanym Wielkim Szlakiem Bajkalskim prowadzącym przez jego najpiękniejsze fragmenty.

Na wschodnim brzegu nad zachwycającym widokami zalewem Barguzińskim powstał kompleks hoteli i campingów. Wyprawy konno i pieszo na półwysep Święty Nos oferują m.in. w wiosce Maksimicha. Nad zalewem Cziwirkujskim we wsi Katyń stanęły kolorowe buriackie jurty robiące za domki dla turystów. Niestety nie sposób też nie zauważyć, że bajkalska przyroda jest mało chroniona, a bardzo dewastowana i to pomimo uznania Bajkału przez UNESCO za światowe dziedzictwo.

Na największej, przepięknie położonej wyspie przepięknie położonej o nazwie Olchon, odpady są spychane do dołów tuż nad wodą. Wody jeziora od dziesięcioleci zatruwa wielki i przestarzały kombinat celulozowy (dziś własność oligarchy Olega Deripaski). Przez cenne terytorium zlewni Bajkału (336 rzek wpada, a jedna - Angara wypływa) budowany jest ropociąg do granicy z Chinami. Wszystko to za zgodą i wiedzą rządu Władimira Putina.

Gorąca dolina

Drugim cudem Rosji nazwany został inny niezwykły przyrodniczy twór - Dolina Gejzerów na Kamczatce. Choć to jedno z największych pól czynnych gejzerów na świecie i jedyne w Eurazji, to tereny te są mało znane. Biały człowiek odkrył ten wulkaniczny kanion (4 km długości, 2 km szerokości) niedawno, bo w 1941 roku. Aborygeni Kamczatki - plemię Itelmenów znało dolinę od wieków. I to właśnie itelmeński przewodnik pokazał to miejsce radzieckiej geolog Tatianie Ustinowej!

Jednak to co dzisiaj mogą zobaczyć turyści w rezerwacie biosfery Kronockij, to już nie to samo co przed 1981 r. Dlaczego? Bo Kamczatka to nie tylko jedno z najbardziej sejsmicznie aktywnych miejsc na świecie, ale i ziemia nawiedzana przez nieustannie zmieniające ją huragany.

W 1981 r potężny huragan Elza wywołał tak wielkie deszcze, że poziom wody w przepływającej przez dolinę rzece Gejzernej podniósł się o... kilkanaście metrów. Trzymetrowe fale rozbijały wszystko na swojej drodze. Zniszczona została wspaniała Malachitowa grota, a gejzer Wielki Piec po prostu zniknął.

Wszystko o cudach Rosji: www.ruschudo.ru

W 2007 r wielka powódź na Kamczatce, zniszczyła część doliny. Dziś bije tu 20 dużych i średnich gejzerów z istniejących wcześniej 42. W wyniku powodzi powstało w dolinie jezioro, które pochłonęło 13 innych gejzerów, w tym największy - Balszoj. Ten gejzer jednak po kilku miesiącach ożył i dziś bije wrzątkiem regularnie - jak dawniej.

Poprzednia
1 2
rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rosyjski karnawał z naleśnikiem

W Rosji trwa Maslenica, czyli prawosławne ostatki. Rosjanie od tygodnia zajadają się naleśnikami - pisze Justyna Prus z Moskwy >>