REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Portugalia

Portugalia

Żółtym tramwajem przez Lizbonę

Michał Cessanis 02-10-2011, ostatnia aktualizacja 02-10-2011 18:25
autor: Michał Cessanis
źródło: rp.pl
autor: Michał Cessanis
źródło: rp.pl
Jedyne bezpośrednie połączenie lotnicze z Warszawy do Lizbony oferuje linia lotnicza TAP Portugal
źródło: materiały prasowe
Jedyne bezpośrednie połączenie lotnicze z Warszawy do Lizbony oferuje linia lotnicza TAP Portugal

Lizbona – miasto św. Antoniego i seryjnego mordercy Diogo Alvesa. Gorące i oślepiające ostrym słońcem za dnia; wilgotne, wietrzne i skąpane w dekadenckim świetle wieczorem. Romantyczne zakątki, wielkomiejski szyk, smaczne ryby i dobre, tanie wino. Nowoczesność i cenne zabytki. No i jedno z niewielu miejsc w Europie na polską kieszeń! Aż dziwne, że Polacy są w tym mieście tak rzadko widzianymi gośćmi.

Stolica Portugalii chyba nie byłaby sobą, gdyby nagle jej mieszkańcy przestali wywieszać za oknami pranie. Albo gdyby zamknięto windę św. Justyny, którą można dostać się z jednej dzielnicy miasta do drugiej, bądź jeśli ktoś wpadłby na pomysł zmienić trasę żółtego tramwaju „28".

Prześcieradła, powłoki i kalesony suszyły się nad głowami przechodniów kilkaset lat temu, i tak jest też dziś. - Nie ma w tym nic dziwnego w mieście, w którym słoneczne dni ciągną się bez końca, a mieszkania nie są ogrzewane jesienią i zimą – objaśnia mi moja przewodniczka Filipa Abreu. Ale jest też inne wytłumaczenie - „convivio". - Czyli życie towarzyskie gospodyń, te ploteczki przy rozwieszaniu prania... Trudno z tego zrezygnować. Tym bardziej że Lizbona jest jakby stworzona do convivio. W Alfamie niektóre uliczki są tak wąskie, że niekiedy mieści się w nich ledwo jedna osoba. Można więc swobodnie rozmawiać, siedząc w oknach dwóch budynków po obu stronach ulicy – tłumaczy Filipa.

Fałszerze są na całym świecie

Lizbona podobnie jak Rzym położona jest na siedmiu wzgórzach. Według mnie to jest klucz do jej poznania. Dotarcie do punktów widokowych i rozpoczynanie stamtąd spacerów to świetny sposób na zwiedzanie miasta.

Mój hotel w Lizbonie był przy jednym z takich punktów – wzgórzu z parkiem Edwarda VII. Z góry można objąć wzrokiem całe centrum, a nawet niebiesko-srebrzysty Tag. Idąc w dół, po minięciu ogromnego ronda, gdzie stoi pomnik markiza de Pombal (odbudował Lizbonę po trzęsieniu ziemi w 1755 r.), wejdziemy na Avenida da Liberdade. Jest to główna, licząca 1,5 km aleja miasta.

Przechadzka między palmami, wiązami, akacjami, fontannami i kafejkami to czysta przyjemność. Aleja zaprowadzi nas do placu dos Restauradores, jednego z najruchliwszych punktów miasta. Stamtąd możemy dostać się wyżej, na Bairro Alto i znowu będziemy mieć okazję podziwiać panoramę Lizbony.

Zawiezie nas tam żółta kolejka - Elevador da Gloria. Z góry, z Miradouro de Sao Pedro de Alcantara, zobaczymy m.in. mury Zamku św. Jerzego, katedrę Se, kawałek rzeki. Polecam odwrócić głowę i odszukać szyld Instituto do Vinho do Porto. Instytut mieści się na parterze jednego z pałacyków i jest o tyle ciekawy, że przechowuje się tam ok. 6 tys. win z Porto. Jest to urząd państwowy, który kontroluje jakość i ilość trunków pochodzących z doliny Douro.

Na miejscu można degustować różne gatunki wina i nabyć ten trunek. Po wizycie będzie już jasne, że prawdziwe porto musi mieć na etykiecie certyfikat instytutu, być produkowane w Portugalii. Na pewno nie jest nim np. Porto Fino z Polski, Porto del Abuelo z Peru, Port Wein Rose z Mołdawi i Port KSS z Turcji.

Seryjny morderca w słoju z formaliną

Lizbonę można poznawać też przy pomocy windy. To chyba najbardziej szalona rzecz, z jaką zetknąłem się w tym mieście. Tak na marginesie, na liście top lizbońskich szaleństw mam jeszcze zamknięcie w 1853 r. deptaku na akwedukcie das Aguas Livres po tym, jak seryjny morderca Diogo Alves zrzucał z niego, z wysokości 65 m, swoje ofiary. Alves został powieszony za pozbawienia życia kilkudziesięciu osób, a po śmierci ucięto mu głowę, żeby zbadać jego mózg. Do dziś głowa Alvesa jest w słoju z formaliną na Wydziale Lekarskim uniwersytetu w Lizbonie.

Ale wracając do windy, jest to oczywiście szaleństwo w innym stylu. Bo trzeba mieć bardzo nietuzinkowe myślenie, żeby wpaść na pomysł, by połączyć dwie części miasta (niżej położoną Baixę z górującą Chiado) windą. Proste i genialne. Windę św. Justyny (32 m) na ulicy do Ouro skonstruował w 1902 r. Raoul Mesnier de Ponsard, uczeń Gustave'a Eiffela. Wewnątrz wciąż cieszy oko elegancki wystrój kabiny wyłożonej drewnem i udekorowanej brązem. Winda dowiezie nas na mostek, z którego możemy oglądać dachy miasta i który poprowadzi nas do placyku Largo do Carmas. To wyjątkowe miejsce w Lizbonie. Byłem tam ok. 9 rano. Obok fontanny pośrodku placu malarz malował obraz, w rogu kobieta rozmawiała szeptem przez komórkę, żandarmi przed budynkiem Gwardii Narodowej stali na baczność, puste kamienne ławki, pozamykane okna w domach, zamknięte Muzeum Archeologiczne, ruiny klasztoru Karmelitów... Cisza i spokój.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Lizbona, portugalia, tramwaj 28, zamek św. Jerzego

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kuchnia portugalska: nie tylko dorsz i porto

Potrafią przyrządzić suszonego dorsza na 365 sposobów, uwielbiają słodkie ciastka na bazie jajek i budyniu, a niektóre z ich potraw stały się narodowymi specjałami Japończyków >>