REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Czechy

Czechy

Zabawa po czesku

Michał Cessanis 27-01-2011, ostatnia aktualizacja 27-01-2011 14:00
autor: Michał Cessanis
źródło: rp.pl
autor: Michał Cessanis
źródło: rp.pl
autor: Michał Cessanis
źródło: rp.pl

W gościńcu u Mateje Kotrby na ulicy Kremencovej, wśród dziesiątków starych skrzypiec, gramofonów, między ścianami ozdobionymi "świętymi obrazkami" człowiek odpoczywa.

W gościńcu u Mateje Kotrby na ulicy Kremencovej, wśród dziesiątków starych skrzypiec, gramofonów, między ścianami ozdobionymi "świętymi obrazkami" człowiek odpoczywa. W barze Hemingway w towarzystwie setek butelek rumu, absyntu i szampana - weseleje. A z klubu Karlovy Lázně wychodzi nad ranem...

I o to chodzi. Bo jak powtarzają prażanie, nic się nie straci spędzając czas w tych przybytkach, zamiast chociażby na Moście Karola - ten jak stał 700 lat, tak stoi, i stać będzie. Lepszej reklamy dla czeskich knajp nie można było wymyślić.

Polka w browarze

Na weekendowy wypad Praga jest jak znalazł. Spędzając czas na biesiadowaniu, a nie na podziwianiu kolejnych gotyckich i barokowych budowli możemy czuć się bezkarnie. Tym bardziej, że praskie piwiarnie to też kawałek historii miasta. Jak browar U Fleka przy ulicy Křemencovej 11 w dzielnicy Nove Miasto.

Założył go słodownik Vít Skřemenec w 1499 roku, a więc w czasach, kiedy Krzysztof Kolumb odkrywał Amerykę! Wstyd być więc w Pradze i nie napić się piwa u Fleka, choć w Internecie można znaleźć komentarze osób, według których jest tam komercyjnie i drogo. Ot tak dla wycieczek.

Mimo panującego tu codziennie ścisku, kelner zawsze znajdzie nam miejsce przy długim stole w jednej z wielu sal. A nuż będziemy mieć farta i trafi nam się miejsce obok, albo choć w pobliżu, kogoś znanego. Przewodniki opisując to miejsce, podają szczegółowo któż tam nie bywa i nie pije ciemnego, mocnego piwa.

Mnie jednak po raz kolejny trafiło się towarzystwo co najmniej dwóch autokarów Rosjan i Włochów. Wśród ludzi tańczących między stołami polkę, czas płynął wyjątkowo miło. I szybko...

Na biesiadę warto też się wybrać do Zlatého tygra przy ul. Husov 17, (niedaleko mostu Karola, boczna od Karlovej), gdzie swego czasu spotkali się przy kuflach Pilsnera Havel z Clintonem. Jak U Fleka i tu tłumy gości przy długich drewnianych stołach oraz ławach zastawionych pękatym szkłem.

Miejsc dla piwoszy w Pradze jest mnóstwo. Koniecznie trzeba zajść do Klasterniego Pivovaru (w budynkach klasztoru Strahov niedaleko Zamku na Hradczanach).

Serwowane tu piwo świętego Norberta jest ponoć warzone według receptur z XV wieku. Przy okazji warto spróbować miejscowej kuchni. Serwowany tutaj gulasz w chlebie czy z knedlikami jest pyszny.

Odpoczynek wśród świętych

Wyjątkowa jest karczma U Mateje Kotrby na rogu ulicy Kremencovej. Jeśli mamy dość jedzenia i ciemnego piwa, polecam skosztować w niej w niej choćby filiżankę herbaty. We wnętrzu ozdobionym dziesiątkami starych skrzypiec i innych instrumentów, wśród ścian ozdobionych "świętymi obrazkami" człowiek naprawdę odpoczywa.

Jednak Praga oferuje nie tylko "starocie" i kusi 470 gatunkami piw. Oprócz tego czeskiego klimatu można się tam dobrze czuć, wyśmienicie także ze względu na niskie (wciąż dla nas) ceny i różnorodność oferowanej rozrywki.

Znawcy mocniejszych niż złocisty napój trunków, odnajdą raj w barze Hemingway przy Karoliny Svetle 26, tuż przy Moście Karola. W tym malutkim lokale z dwoma salkami można skosztować ulubionych trunków Hemingwaya, a więc absyntu, rumu i szampana. - Oczywiście tego prawdziwego, wprost z Szampanii - zachwala barmanka. Sądząc po tysiącach butelek wystawionych za barem, nie można zresztą myśleć, że jest inaczej.

Disco do rana

Stolica Czech to także wymarzone miejsce na nocne hulanki. Setki dyskotek, drinkbarów i kasyn przy placu Wacława nie pozwolą się nudzić. A najważniejsze, że w porównaniu z warszawskimi lokalami, w tych praskich z reguły nie ma selekcji.

Jeśli po dniu spędzonym na zwiedzaniu miasta, albo przy jadle i piwie, będziemy się chcieli rozerwać warto wybrać się do klubu Kamienny Most tuż przy moście Karola. O odpowiedni klimat na parkiecie dbają didżeje i oczywiście barmani, którzy, jak mnie zapewniali, na życzenie gości zrobią każdego drinka. A ich ceny są niższe od tych serwowanych w warszawskich knajpach.

Dobra zabawa czeka nas też w Lucerna Music Bar (ul. Vodickova 36), w którym wielką popularnością cieszą się imprezy w stylu disco z lat 80. Muzykę serwują tutaj didżeje z całej Europy.

Poprzednia
1 2
rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Turyści mogą już wjechać na Starą Damę

Starsza Pani (czes. Stara Dama) pochodzi z XIX wieku i liczy 12 pięter. Jest jednym z unikatowych na skalę europejską pieców hutniczych w Ostrawie, udostępnionych właśnie do zwiedzania >>