Hiszpania
Laur i ogień
La Palma. Na najbardziej zielonej z Wysp Kanaryjskich wciąż rosną drzewa o liściach, których kształt znamy z posągów antycznych bohaterów – szlachetne wawrzyny
Od podnóża wulkanu San Antonio aż po miasteczko Fuelcaliente ciągną się winnice. Krzewy winorośli wyrastają tu wprost z wulkanicznych żużli i popiołów. Na polach czarnej lawy wokół krateru dojrzewają grona malvasii, jednego z najstarszych i najsłynniejszych winnych szczepów Europy. Słodkim smakiem wina z La Palmy ratował się w mglistej Anglii przed melancholią już William Szekspir. Niewykluczone, że malvasia odegrała pewną rolę w jego twórczości. W swych dziełach, m.in. w „Henryku IV" i „Ryszardzie III", wspomina ją kilkanaście razy. Możliwe też, że zamiłowanie Anglików do wina zwanego przez nich sweet malmsey przyciągnęło w 1583 r. na La Palmę sławnego korsarza Francisa Drake'a. Jego szturm na La Isla Bonita, Piękną Wyspę, udało się jednak wyspiarzom odeprzeć.















