REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Francja

Francja

Autostradą Ludwika XIV przez Langwedocję

Filip Frydrykiewicz 28-07-2011, ostatnia aktualizacja 28-07-2011 23:42
Beziers, w XII wieku słynny ośrodek Katarów, dziś przyciąga turystów
autor: Filip Frydrykiewicz
źródło: Fotorzepa
Beziers, w XII wieku słynny ośrodek Katarów, dziś przyciąga turystów
źródło: Rzeczpospolita

Jeśli wokół widzisz niekończące się rzędy winorośli, a od czasu do czasu mignie ci między nimi łódź, to znaczy, że jesteś w Langwedocji

Silnik pracuje cicho. Łódź sunie powoli wąską taflą wody między szpalerami platanów. Spokój, cisza, zwolnione tempo życia. Łódź jest duża i wygodna – dwie dwuosobowe sypialnie, dwie łazienki, kuchnia i jadalnia, wyposażone we wszystko, czego potrzeba do spędzenia beztroskiego urlopu. A to i tak mniejsza wersja, bo wiele jednostek pływających po kanale ma po trzy sypialnie. Czasem nasza łódź mija też tradycyjne, długie, drewniane barki.

Czas na łodzi podczas rejsu po Canal du Midi, Kanale Południowym, mija leniwie. Można wylegiwać się z książką na tarasie, można celebrować posiłki na świeżym powietrzu. Można też zacumować w dowolnym miejscu, wystawić na brzeg rowery, które ma tu na wyposażeniu każda łódź, i ruszyć na zwiedzanie miasteczek, wiosek, winnic.

Kraina winem płynąca

Winnice właściwie same przychodzą do turystów. Langwedockie chateaux otworzyły nad brzegami magazyny i sklepy, zapraszają na degustacje i zakupy. Turyści skwapliwie z tego korzystają i wracają na łodzie obładowani kartonami lub plastikowymi baniakami. Ceny od 1,4 euro za litr.

Francuski region Langwedocja-Roussillon (Languedoc-Roussillon) ciągnie się szerokim pasem wzdłuż Morza Śródziemnego od granicy z Hiszpanią po Prowansję. Nazwa Languedoc zdradza, że to kraina, w której mówi się w języku oksytańskim, langue d'oc. A raczej mówiło, bo dziś język jest już mało używany.

Dwa i pół tysiąca lat temu starożytni Grecy przywieźli do Langwedocji winorośl. A że tutejszy klimat i ziemia sprzyjają uprawie, dzisiaj Langwedocja-Roussillon to najstarszy i największy – 450 tys. ha winnic – region winiarski na świecie.

Wina z Langwedocji, jeszcze niedawno traktowane jak zwykłe stołowe lub regionalne (vin de table i vin de pays), dzięki większym staraniom winiarzy zdobyły znak AOC (appellation origine contrôlée), potwierdzający ich wysoką jakość.

Obok popularnych merlotów, cabernetów-sauvignon, syrah, sauvignon blanc i chardonnay Langwedocja słynie z win produkowanych z miejscowych odmian winogron: Carignan, Cinsault, Mouvedre.

Krwawa historia

Dziś w Langwedocji leje się wino, kiedyś lała się krew. W XII wieku południe regionu stało się rozsadnikiem herezji.

„Pays de Cathares" – informują tablice przy drogach na południu regionu, Kraina Katarów. Katarzy odrzucali Stary Testament i dogmaty, a małżeństwo uznawali za zło. Ich poglądy tak się rozprzestrzeniły w XII wieku w Oksytanii, że katolicyzm był tu w odwrocie. Tym bardziej że Katarom sprzyjali miejscowi możnowładcy, hrabiowie Tuluzy. Papież Innocenty III wezwał wreszcie hrabiego Rajmudna VI do odrzucenia odszczepieńczych poglądów i wytępienia herezji. Ale hrabia nie posłuchał. Papież namówił więc rycerstwo francuskie do krucjaty przeciw nieprawomyślnym chrześcijanom, a na czele wyprawy postawił nieprzejednanego inkwizytora, opata cysterskiego Arnauda Amaury'ego. Zaczęła się rzeź. „Dzisiaj, Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od stanowiska, wieku i płci" – donosił papieżowi Amaury po masakrze w jednym z najsilniejszych ośrodków kataryzmu, Beziers.

Sylweta miasta widziana znad rzeki Orb, przepływającej przez miasto, wygląda malowniczo i tajemniczo. Kamienny średniowieczny Le Pont Vieux przekracza rzekę szerokimi spokojnymi łukami. Dalej miasteczko pnie się pod górę, a wieńczy je biała bryła katedry Saint-Nazaire.

W lipcu 1209 r. krzyżowcy zdobyli miasto i wymordowali mieszkańców, którzy schronili się w kościołach. Legenda powtarza, że legat papieski na pytanie krzyżowców, po czym mają odróżnić katolika od heretyka, odpowiedział: Zabijcie ich wszystkich, Bóg sam rozpozna swoich.

Cały świat mówi „bonjour"

Do prowadzenia łodzi nie trzeba żadnych uprawnień ani kwalifikacji. Wystarczy krótkie przeszkolenie w manewrowaniu i przechodzeniu przez śluzę. Wprawdzie takie wprowadzenie nie uchroni początkujących motorniczych przed stłuczkami podczas wpływania do śluz,

ale na szczęście na burtach zawieszone są plastikowe boje. Zresztą dozwolona prędkość na kanale to raptem 15 kilometrów na godzinę.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szczury z placu Bohaterów

Zrównane z ziemią dwa razy, odbudowane, ciągle piękne - takie jest Arras. >>