Góry
Zimowe Tatry dla pieszych
Tatry zimą to znakomite miejsce nie tylko dla narciarzy. Znajdziemy tam wiele malowniczych miejsc dobrych na krótkie spacery albo kilkugodzinne wycieczki, a zatłoczone w innych porach roku doliny możemy teraz podziwiać w ciszy i spokoju. Przedstawiamy propozycje tras dostępnych zimą.
Warto wybrać się zwłaszcza w niższe partie Tatr, gdzie można chodzić zimą bez specjalistycznego sprzętu. Jednak uwaga: dobre buty, ciepła odzież, termos z herbatą, prowiant na drogę, latarka i mapa to wyposażenie obowiązkowe, przydatne są też kijki teleskopowe i nieprzemakalne ochraniacze na buty.
Wycieczki zimowe zaczynamy bladym świtem - dzień jest krótki, a przedzieranie się przez śnieg czasochłonne. Uwaga! Czasy przejść podane na drogowskazach, mapach oraz w przewodnikach odnoszą się do wycieczek letnich, zimą wydłużają się na nawet kilkakrotnie.
Spacer nad Zakopanem
W bezpośrednim sąsiedztwie Zakopanego znajdziemy dwie niewysokie i często niedoceniane przez turystów góry znakomite na zimowe wycieczki: Nosal i Kopieniec Nosal znany jest głównie z tras narciarskich na północnym zboczu. Na drugiej strony góry, w lesie wśród wapiennych skałek, wytyczone są dwa szlaki turystyczne - jeden z Kuźnic, drugi od przystanku "Murowanica" na drodze do Kuźnic.
Z Nosala przez Nosalową Przełęcz i Polanę Olczyską można przejść na Kopieniec. Z łysego szczytu Kopieńca znakomicie prezentuje się mur szczytów wokół Hali Gąsienicowej. Zejść można inną drogą – do Jaszczurówki, gdzie warto zwiedzić drewnianą kaplicę projektu Stanisława Witkiewicza, stanowiącą klasyczne dzieło stylu zakopiańskiego.
Gdzie niegdyś bywali zbójnicy
„Ładniejsze miejsce, jeśli jest na kuli ziemskiej – to niech sobie będzie. Dla mnie Dolina Kościeliska jest majstersztykiem przyrody” – pisał o Dolinie Kościeliskiej Stefan Żeromski. Spacer od wylotu doliny do schroniska „Ornak” zajmie dwie godziny. Do doliny idziemy alejką od wsi Kiry. Poprzez skalne wrota – Bramę Kantaka, stanowiącą przykład twórczej działalności wody w skale wapiennej - wchodzimy do szerokiej doliny, która następnie na przemian rozszerza się i zwęża, tworząc kolejne skalne bramy: Kraszewskiego i Raptawicką. Po drodze podziwiamy ciekawe formy skalne. Niektóre noszą nazwy świadczące o zbójnickiej przeszłości doliny: Zbójecki Stół, Zbójeckie Okna, Zbójeckie Turnie.
Po wypiciu herbaty w schronisku - polecam do herbaty znakomitą szarlotkę - warto wybrać się do Stawu Smreczyńskiego – malowniczego ukrytego leśnym rezerwacie jeziorka, uwiecznionego w „Popiołach” Żeromskiego.
Z Doliny Kościeliskiej można też wejść na polanę na Stołach. Na tym mało popularnym szlaku, rozpoczynającym się przy Bramie Kraszewskiego, mamy zapewnione przedzieranie się pod górkę przez niewydeptany śnieg, ale trud ten się opłaci: z polany na Stołach rozciąga się wspaniała panorama Giewontu i Czerwonych Wierchów. Na polanie zaś stoi grupka zabytkowych szałasów, uchodzących za najpiękniejsze w Tatrach. Schodzimy tą samą drogą; po własnych śladach i do tego z górki szybko znajdziemy się na dole.
Ścieżką nad reglami
Od Doliny Kościeliskiej można rozpocząć wycieczkę Ścieżką nad Reglami. Szlak prowadzi przez las, nie ma więc zagrożenia lawinami, poza tym jesteśmy osłonięci od wiatru. Droga jest znacznie „ludniejsza” niż szlak do polany na Stołach, więc rośnie szansa, że nie będziemy przekopywać się przez półmetrowe zaspy. Do Ścieżki nad Reglami dochodzi wiele szlaków z dołu, więc w razie załamania pogody albo przeliczenia się z siłami można bez problemu skrócić wycieczkę. Szlak na przemian łagodnie pnie się wzwyż i opada. Po drodze przechodzimy przez Przysłop Miętusi, duży węzeł szlaków oraz dobry punkt widokowy: można stąd podziwiać z jednej strony Giewont i Czerwone Wierchy z kotłami polodowcowymi Wielkiej i Małej Świstówki oraz wiszącą polską Doliną Litworową i Mułową, a z drugiej Kominiarski Wierch.
Ścieżka mija następnie Dolinę Małej Łąki i Dolinę Strążyską, po czym wznosi się do Czerwonej Przełęczy. Jeżeli jesteśmy żądni zdobywania szczytów, możemy stąd wejść na Sarnią Skałę (1377 m. n.p.m.), skąd roztacza się widok na Zakopane i Podhale. Ścieżka nad Reglami prowadzi do Kalatówek, jednak ostatni odcinek szlaku często jest zimą niedostępny ze względu na zagrożenie lawinowe. Dlatego warto wypatrywać po drodze żółtego szlaku, który prowadząc skalistym jarem Doliny Białego w godzinę doprowadzi nas do Zakopanego.















