Góry
Gigantyczny smog w Zakopanem
W sylwestra powietrze nad Zakopanem osiem razy przekraczało dopuszczalne normy zanieczyszczeń. Smog najlepiej widoczny jest gołym okiem z Gubałówki.
Problem narasta od kilku lat. Mimo podłączania nowych budynków do geotermalnej sieci wielu mieszkańców powraca do ogrzewania węglowego. Do tego dochodzą jeszcze spaliny z tysięcy rur wydechowych samochodów, które stoją w niekończących się korkach.
Smog widoczny jest gołym okiem. Wpływa na to w dużej mierze bezwietrzna pogoda. Najlepiej czarną zasłonę nad miastem widać w tym czasie z Gubałówki.
Po koniec ubiegłego roku roku wskazania urządzeń do mierzenia zanieczyszczeń były porażające. W Zakopanem w grudniu prawie codziennie przekraczane były dopuszczalne normy zanieczyszczenia pyłem zawieszonym. Składają się na niego samochodowe spaliny i dym z kominów.
Dopuszczalna norma to 50 mikrogramów na metr sześcienny. 28 grudnia na przykład zanieczyszczenie to wynosiło 286. Niechlubny rekord padł w sylwestra – 402. Nie lepiej było w Nowy Rok, wtedy urządzenia pokazały 226 mikrogramów.















