REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Nieruchomości » Kupno, sprzedaż

Kupno, sprzedaż

Nowe mieszkania mogą być tańsze

Aneta Gawrońska 06-07-2009, ostatnia aktualizacja 06-07-2009 06:37
osiedla wprowadzane do sprzedaży w 2008 r., które będą gotowe w 2010 r.
źródło: Rzeczpospolita
osiedla wprowadzane do sprzedaży w 2008 r., które będą gotowe w 2010 r.
Remigiusz Antczak
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Remigiusz Antczak

Rozpoczynanie kolejnych inwestycji między innymi w Warszawie zapowiadają deweloperzy, którym kurczy się oferta mieszkań

– Koszty budowy mogą być dziś niższe nawet o 15 – 20 procent w porównaniu z inwestycjami, które ruszały w 2007 i 2008 r. Przekłada się to na wyższą rentowność projektu oraz możliwość zaproponowania atrakcyjnej ceny – oceniają analitycy z Domu Inwestycyjnego Bre Banku.

Muszą być lepsze

Nowych inwestycji nie wyklucza w tym roku Gant Development. Jak podaje Śnieżana Bigosińska-Cyl, specjalista ds. marketingu w tej firmie, Gant ma w planach budowę mieszkań m.in. w Warszawie. Inwestycja Kaskada na Woli ma powstać przy ul. Sokołowskiej.

Rozpoczęcie nowych projektów rozważa Ronson Development Group. W planach jest m.in. kolejny etap osiedla na stołecznych Bielanach – Imaginarium III. – Jesteśmy w pełni przygotowani do rozpoczęcia kolejnych inwestycji, ale ze względu na sytuację na rynku mieszkaniowym, zachowujemy ostrożność – mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development Group.

Według niego nowe osiedla muszą spełniać coraz większe wymagania klientów. – Na sukces projektu wpływa wiele czynników: głównie lokalizacja, odpowiednie materiały, ciekawa architektura i oczywiście cena. Z pewnością nie należy oczekiwać, że wszystkie mieszkania zostaną sprzedane przed zakończeniem budowy. Takie czasy są już za nami. Klienci szukają dziś dewelopera, który zapewni bezpieczeństwo zakończenia inwestycji, czy też pomoże w zorganizowaniu finansowania zakupu nieruchomości – ocenia Gutowski.

Buduj, gdy sprzedasz

O nowych projektach w Warszawie myśli też spółka Marvipol, która w 2008 r. kończyła kilka dużych stołecznych inwestycji.

– Rozpoczynanie kolejnych ma sens, gdy poprzednie zostały sprzedane i rozliczone lub kiedy wiadomo, kiedy tak się stanie – mówi Michał Okoń, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w spółce Marvipol. – Ponieważ w 2008 r. zakończyliśmy sprzedaż mieszkań w kilku inwestycjach, możliwe stało się uruchamianie kolejnych – dodaje Okoń.

Jedna z inwestycji Marvipolu – mokotowska Villa Cavaletti – ma ruszyć już w tym miesiącu. W kameralnym budynku nieopodal torów wyścigów konnych przy al. Wyścigowej znajdzie się 39 lokali. Jak mówi Michał Okoń, inwestycja skierowana do wybranego grona klientów jest od niedawna w sprzedaży.

Nabywców znalazło już 25 proc. mieszkań. – Ceny w Villi Cavaletti można uznać za bardzo atrakcyjne – ocenia dyrektor. Prawie wszystkie lokale mogą być bowiem zakwalifikowane do programu dopłat „Rodzina na swoim”. Przypomnijmy, że limit dla Warszawy to 7257 zł za mkw., co oznacza, że znajdując mieszkanie w takiej cenie, możemy liczyć na państwowe dopłaty do kredytu. Dla porównania – w innej, gotowej już inwestycji Marvipolu – praskiej Villi Avanti – ceny za mkw. zaczynały się od ok. 8,4 tys. zł za mkw.

Kolejne dwa projekty Marvipol planuje wprowadzić do sprzedaży w czwartym kwartale tego roku. Jeden z nich ma powstać także na Mokotowie, drugi – Hill Park – na Młocinach.

Oferta się kurczy

Czy warto dziś budować nowe mieszkania? – Na ostatnich targach ruszyłem w gąszcz stoisk jako prywatny inwestor – opowiada Michał Okoń. – Szukałem mieszkania z dwoma pokojami i apartamentu powyżej 120 mkw. Okazało się, że dwupokojowych lokali jest jak na lekarstwo. A te do wzięcia oferowano na niekorzystnych warunkach. Lepiej było w segmencie większych mieszkań, ale i tu okazywało się, że projektowo lokale te miały wiele mankamentów – np. cztery kominy na tarasie – opowiada Michał Okoń. I ten przypadek jest najlepszą odpowiedzią, czy warto uruchamiać nowe inwestycje.

O rozpoczęciu budowy pierwszego etapu osiedla Zielona Dolina przy ul. Zdziarskiej i Ostródzkiej myśli J.W. Construction. – Niebawem otrzymamy pozwolenie na budowę – informuje Małgorzata Sroka-Szwarc, dyrektor pionu ekonomicznego w J.W. Construction. – Po jego uzyskaniu podejmiemy ostateczną decyzję o terminie rozpoczęcia budowy – dodaje.

Według dyrektor nie jest prawdą, że rynek jest już nasycony gotowymi mieszkaniami i że brakuje popytu na nowe. – Brakuje jedynie źródeł finansowania tego popytu, czyli kredytów bankowych – tłumaczy Małgorzata Sroka-Szwarc.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wolą mieszkanie wynająć, niż kupić

Licząc na dalsze spadki cen klienci odwlekają decyzje o zakupie lokali. Szybko znikają jedynie te do 200 tys. zł >>