Widziałam obrzezanie dziewczynki
aktualizacja: 18.11.2008, 10:46
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”

Rozmowa z Anną Błaszczyk, autorką filmu dokumentalnego „Atijat, pierwsza żona” opowiadającego o życiu społeczno-obyczajowym w Sudanie. Premiera w TVP 1 we wtorek o 23.05

[b]Jak poznała pani Atijat?[/b] W czasie badań archeologicznych, w których uczestniczę od 10 lat. Wynajęliśmy dom w małej wiosce na skraju pustyni, by żyć jak miejscowi — w glinianej chacie krytej palmowymi liśćmi z widokiem na bezmiar pustyni Bajuda. Chętnie odwiedzałam ludzi z wioski. Atijat mieszkała tuż obok. Początkowo wymieniałyśmy tylko spojrzenia i proste gesty. Piłyśmy herbatę, przygotowywałyśmy posiłki, chodziłyśmy nad Nil i w odwiedziny do innych kobiet. Jednak mimo dużej gościnności wyczuwałam dystans. Wszystko się zmieniło, gdy Atijat zaczęła uczyć mnie arabskiego. Minęły lata zanim zaczęłam trochę rozumieć ich dialekt i wtedy otworzył się przede mną inny świat. [b]Co było dla pani jako dla Europejki najtrudniejsze do zrozumienia, zaakceptowania w mentalności i obyczajowości miejscowych kobiet i mężczyzn?[/b] Wiele rzeczy. Kilka lat temu byłam świadkiem ceremonii obrzezania 4-letniej Ammani. To był szok, mimo że wiele na ten temat wcześniej czytałam i słyszałam. Istnieją dwa podstawowe typy obrzezania dziewcząt: faraoński - radykalny i sunnicki — będący odpowiednikiem obrzezania chłopców. Kobiety, które znam, najczęściej praktykują obrzezanie typu pośredniego, polegające na wycięciu łechtaczki, warg sromowych mniejszych i zszyciu większych.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Na Celowniku Marcina Piaseckiego:Jak przekonać Polaków do długoterminowego oszczę...