Ochrona Zdrowia
Jeszcze poczekamy na refundację in vitro
Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że refundacja zapłodnienia metodą in vitro może być brana pod uwagę, gdy w systemie będą wystarczające środki.
"Uważam, że jest to problem społeczny, o którym trzeba mówić, a nie udawać, że go nie ma. Bo jeśli dzisiaj milion polskich rodzin ma problem z niepłodnością, a leczenie in vitro jest ostatnim elementem leczenia tej choroby, to należy się zastanowić, kiedy w polskim systemie ochrony zdrowia będzie dość pieniędzy, abyśmy mogli refundować in vitro" - powiedziała Kopacz na konferencji prasowej.
Minister zdrowia przypomniała, że dla rządu PO priorytetem, jeśli chodzi o finansowanie ze środków publicznych, są dzieci, kobiety w ciąży, osoby niepełnosprawne oraz osoby w wieku starszym i z chorobami nowotworowymi. "Jeśli starczy na leczenie czegoś więcej, to niewątpliwie metoda in vitro będzie tematem dyskusji społecznej i zgody społecznej" - zaznaczyła Kopacz.
Podkreśliła przy tym, że w Polsce brakuje przepisów prawnych dotyczących in vitro, nasz kraj nie ratyfikował też Konwencji Bioetycznej Rady Europy. Zdaniem minister zdrowia, teraz jest czas na to, aby "prawnicy, etycy i fachowcy w tej dziedzinie usiedli do tworzenia tego prawa, następnie powinniśmy ratyfikować Europejską Konwencję Bioetyczną". "Wtedy możemy mówić, na jakim poziomie będziemy lub też nie będziemy refundować" - powiedziała.
Refundacji zapłodnienia in vitro sprzeciwia się Kościół katolicki, który tej metody nie akceptuje. Abp Józef Życiński powiedział w środę, że te kwestie należą do problemów, które powinny być omówione przez Komisję Wspólną Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski.
Jarosław Kaczyński myśli o in vitro jak katolik
Szef PiS, b. premier Jarosław Kaczyński mówi, że do sprawy zapłodnienia metodą in vitro ma taki stosunek, jaki może mieć do tego praktykujący katolik.
Kościół katolicki nie akceptuje metody in vitro i sprzeciwia się jej refundacji.
"Do sprawy zapłodnienia in vitro mam stosunek taki, jaki może mieć katolik. Ja jestem praktykującym katolikiem, obowiązuje mnie nauka Kościoła" - powiedział w środę Jarosław Kaczyński w TVP Info, pytany o kwestię zapłodnienia pozaustrojowego.
"Będziemy musieli ten niezwykle trudny i skomplikowany problem podjąć, ale moja postawa osobista w tej sprawie może być tylko taka, jaką nakazuje mi moja wiara" - dodał szef PiS.
W jego ocenie, "brak jakiejkolwiek regulacji jest oczywiście rozwiązaniem fatalnym i też całkowicie niezgodnym (...) z nauką Kościoła (katolickiego)".
Zapytany, czy w takim razie PiS będzie przeciwko zapłodnieniu in vitro, odpowiedział, że "to nie jest takie zupełnie proste z tego względu, że jeśli chodzi o tego rodzaju sprawy, to mamy do czynienia z niezwykle szybkim postępem medycyny (...) Być może, że w krótkim czasie medycyna będzie w stanie robić to w sposób, który nie będzie naruszał zasad wiary".















