Kredyty mieszkaniowe
Islandia: Nie spłacajmy kredytów
Protesty niezadowolonych klientów nie zdarzają się tylko w Polsce. Ponad 10 proc. wszystkich właścicieli domów w Islandii przyłączyło się do społecznego protestu i zaprzestało spłacania kredytów hipotecznych
W Islandii powstał ruch społeczny skupiający tych, którzy protestują przeciwko brakowi zaangażowania rządu w pomoc ludziom niebędącym w stanie spłacać pożyczek.
– Liczba tych, którzy dzwonią i deklarują przystąpienie do tego swoistego strajku płatniczego, jest coraz większa. Jeszcze kilka dni rządowej bezczynności, a ludzie wyjdą na ulice – przyznał w islandzkich mediach Thordur B. Sigurdsson, przewodniczący organizacji o nazwie Grupa Interesów Właścicieli Domów.
Ásta Ragnheidur Jóhannesdóttir, minister ds. społecznych, zapowiedziała, że rząd „pracuje dzień i noc”, by sprawę rozwiązać. Jednym z pomysłów jest 20-proc. jednorazowa redukcja wszystkich długów hipotecznych. Islandzki rząd może sobie na to pozwolić, bo przejął wszystkie upadłe prywatne banki na wyspie.
W Polsce zjawisko zorganizowanych protestów niezadowolonych klientów pojawiło się w styczniu br. i dotyczyło ponad 20 tys. kredytobiorców Grupy BRE (mBanku i Multibanku), którzy nie zgadzali się na oprocentowanie kredytów ustalane arbitralne przez zarząd banku. Kredyty hipoteczne, które zostały oprotestowane, były udzielane przed 30 września 2006 r.
Klienci rozpoczęli protest na stronach mstop.pl i nabiciwmbank.pl, gdy zrozumieli, że bank nie zamierza obniżać oprocentowania kredytów denominowanych we frankach, gdy spadło oprocentowanie LIBOR CHF. Podwyższał je jednak wcześniej, gdy stopa LIBOR rosła. Teraz umowy kredytowe klientów mBanku i Multibanku bada Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.















